Partnerzy portalu

Pokrzywdzeni uczniowie nie mają prawa głosu. Ma ich bronić dyrektor

Pokrzywdzeni uczniowie nie mają prawa głosu. Ma ich bronić dyrektor
Nauczyciel może złożyć w imieniu ucznia odwołanie od decyzji komisji dyscyplinarnej (fot. Shutterstock)
Uczniowie oraz ich opiekunowie, pokrzywdzeni deliktem dyscyplinarnym nauczyciela, na żadnym etapie postępowania wyjaśniającego nie mają statusu strony - zwraca uwagę poseł Arkadiusz Marchewka. MEiN odpowiada, że za ich obronę odpowiedzialny jest dyrektor szkoły.
  • Uczniowie oraz ich opiekunowie prawni nie mają prawa złożyć odwołania od decyzji komisji dyscyplinarnej, w przypadku umorzenia postępowania wobec nauczyciela.
  • Jak zwraca uwagę poseł Arkadiusz Marchewka, to sytuacja zupełnie inna niż w przypadku odpowiedzialności zawodowej w innych profesjach. Podobne odwołania mogą bowiem składać pokrzywdzeni przez lekarzy, pielęgniarki czy prawników.
  • MEiN odpowiada, że za obronę uczniów w przypadku naruszeń dyscyplinarnych popełnionych przez nauczycieli, odpowiedzialni są dyrektorzy szkół.

Poseł Arkadiusz Marchewka (Platforma Obywatelska) zwraca się do Ministerstwa Edukacji i Nauki z interpelacją w sprawie przepisów dotyczących postępowań dyscyplinarnych wobec nauczycieli. Jak zauważa, jeżeli komisja dyscyplinarna umorzy postępowania wobec nauczyciela, odwołanie od tej decyzji ma tylko nauczyciel, którego postępowanie dotyczy. Wyjątkiem jest sytuacja, w której postępowaniem objęty został dyrektor placówki. Wtedy odwołanie może złożyć organ prowadzący szkołę (art. 85 ust. 5 Karty Nauczyciela).

W praktyce oznacza to, że do grona podmiotów uprawnionych do złożenia zażalenia na postanowienie o umorzeniu postępowania wyjaśniającego wobec nauczyciela nie zostali zatem zaliczeni rodzice ucznia pokrzywdzonego deliktem danego nauczyciela, jak i nawet jedynie jako przedstawiciele ustawowi danego niepełnoletniego ucznia.

W konsekwencji, żaden podmiot bezpośrednio pokrzywdzony ewentualnym deliktem dyscyplinarnym nauczyciela nie ma statusu strony zarówno w postępowaniu wyjaśniającym, jak i we właściwym postępowaniu dyscyplinarnym przed właściwą komisją.

Inni pokrzywdzeni mają prawa do odwołania. Uczniowie wyjątkiem

- Niezrozumiale jest dlaczego osoba, której dobra zostały bezpośrednio naruszone lub zagrożone danym deliktem nie posiada statusu pokrzywdzonego w postępowaniach wyjaśniających i dyscyplinarnych nauczycieli - zastanawia się poseł Marchewka w interpelacji.

Jak dodaje, jest to rozwiązanie odmienne niż w przypadku większości postępowań dyscyplinarnych uregulowanych na poziomie ustawowym. Jako przykład podaje tu m.in., że status strony w postępowaniach wyjaśniających, mają - na podstawie przepisów o odpowiedzialności zawodowej - osoby pokrzywdzone przez nauczycieli akademickich, pielęgniarki, lekarzy czy radców prawnych.

- Obecny stan rzeczy znacznie ogranicza zatem pozycję rodziców pokrzywdzonego ucznia oraz samego pokrzywdzonego ucznia w postępowaniu dyscyplinarnym, co dziwi tym bardziej, że są to często podmioty najbardziej zainteresowane w dochodzeniu odpowiedzialności za delikt dyscyplinarny nauczyciela popełniony na szkodę danego ucznia - podsumowuje poseł.

Przepisy o szkolnictwie to nie to samo co prawo karne

Dariusz Piontkowski, sekretarz stanu w MEiN przypomina, że zawiadomienie o podejrzeniu popełniania uchybienia przez nauczyciela, można złożyć do organu, w którym działa komisja dyscyplinarna pierwszej instancji. Zawiadomienie może złożyć każdy, kto ma takie podejrzenia (zatem także uczniowie oraz ich rodzice).

- Jednakże powyższe nie oznacza, że każde zawiadomienie obliguje do wszczęcia postępowania wyjaśniającego. Wskazać w tym miejscu należy, że postępowanie wyjaśniające poprzedzające postępowanie dyscyplinarne nauczycieli nie jest postępowaniem wszczynanym na wniosek lecz z urzędu - pisze Dariusz Piontkowski.

Jak wyjaśnia, w przypadku wszczęcia takiego postępowania, nie ustala się statusu pokrzywdzonego na przykład tego, jak to się ma w postępowaniu karnym.

To dyrektorzy mają bronić pokrzywdzonych uczniów

Dariusz Piontkowski przypomina także, że już w 2016 r. toczyły się prace nad nowelizacją przepisów o odpowiedzialności zawodowej nauczycieli. Rozważano wówczas, aby rozszerzyć katalog podmiotów uprawnionych do złożenia zażalenia na decyzję komisji dyscyplinarnej pierwszej instancji. Mieli to być właśnie rodzice lub opiekunowie prawni pokrzywdzonych uczniów.

- Z uwagi na fakt, że czyny nauczyciela mogą dotyczyć wielu uczniów danej szkoły, nowelizując przepisy dotyczące odpowiedzialności dyscyplinarnej nauczycieli, uprawnienie do wniesienia zażalenia na postanowienia, o których mowa powyżej, przyznano dyrektorowi szkoły, aby w sytuacjach uczniów pokrzywdzonych deliktem dyscyplinarnym nauczyciela występował w ich obronie - wyjaśnia przedstawiciel MEiN.

Dodaje także, że złożenie zażalenia na decyzje komisji dyscyplinarnej ma Rzecznik Praw Dziecka. Może on działać na podstawie zawiadomienia od rodzica lub opiekuna prawnego.

TAGI
KOMENTARZE11

  • Rodzice 2023-06-10 17:43:15
    Do 80461: powinien bronić tylko bombelków nauczycieli.
  • Misiek 2023-06-09 18:07:13
    Tylko bronić, szczegolnylie tych co cały rok niewiele a potem pretensje. I corki w klasie takich nie brakuje, aż wewnątrz czlowiek się gotuje. Cały rok uczyć nie się komu, pyskować i owszem a potem pretensje, że oceny za słabe.
  • 80461 2023-06-08 20:41:20
    A co byś chciała,żeby dyrektor bronił Twojego rozwydrzonego bachora

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!