Partnerzy portalu

Polska szkoła nie nadąża za zmianami klimatu. Wyręczają ją rodzice

Polska szkoła nie nadąża za zmianami klimatu. Wyręczają ją rodzice
Jesteśmy rodzicami, którzy uważają, że muszą pomóc dzieciom i młodzieży, wesprzeć ich w działaniach na rzecz poprawy stanu środowiska naturalnego - mówią o sobie członkowie ruchu Rodzice dla Klimatu. (fot. rodzicedlaklimatu.org)
Rodzice biorą sprawy we własne ręce, bo chcą ochronić świat dla przyszłości swoich dzieci. Wyprodukowali spot radiowy o smogu, lobbują w parlamencie, wreszcie zmieniają polską szkołę, która - ich zdaniem - z edukacją klimatyczną nie daje sobie rady.
  • Rodzice dla Klimatu to ruch, który skupia osoby zatroskane przyszłością Ziemi, Polski i swoich dzieci. Powstał on, by wspierać m.in. Młodzieżowy Strajk Klimatyczny. 
  • Rodzice dla Klimatu prowadzą działania na rzecz zmiany prawa w Polsce, ale też edukacyjne. 
  • Ich zdaniem polska szkoła nie wywiązuje się należycie z edukacji klimatycznej i wyręczają ją w tym organizacje pozarządowe. - Edukacja taka powinna być prowadzona na wszystkich poziomach - każdy przedmiot powinien zawierać jej elementy - uważa nasza rozmówczyni Magdalena Zając (Rodzice dla Klimatu).

Magdalena Zając (fot. Konrad Skotnicki/Rodzice dla Klimatu)
Magdalena Zając (fot. Konrad Skotnicki/Rodzice dla Klimatu)

Od niedawna w stacjach radiowych można usłyszeć przygotowany przez was spot reklamowy. Jest on przewrotną wersją typowych reklam farmaceutyków. Ale to nie syrop czy tabletki okazują się rozwiązaniem dla kaszlącego dziecka, a walka o czyste powietrze w Polsce...  

- Jesienią rozpoczęliśmy-  wspólnie z HealPolska, czyli stowarzyszeniem lekarzy oraz Smog Lab - kampanię pod nazwą "Dzieci przede wszystkim". To właśnie w jej ramach powstał ten nieco prześmiewczy spot reklamowy...

W mediach rzadko porusza się wątek zanieczyszczonego w każdym zakątku Polski powietrza i jego wpływu na zdrowie dzieci. Badania pokazują natomiast, że życie w środowisku zanieczyszczonym czterokrotnie zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania na infekcję wirusową przez dzieci.

Inicjatywa dla wsparcia Młodzieżowego Strajku Klimatycznego

Zawiązaliście ruch po to, by wesprzeć swoje dzieci, w tym Młodzieżowy Strajk Klimatyczny, który kilka lat temu aktywnie rozpoczął działalność? 

- Faktycznie, powstaliśmy na fali Młodzieżowego Strajku Klimatycznego. Jesteśmy rodzicami, którzy uważają, że muszą pomóc dzieciom i młodzieży, wesprzeć ich w działaniach na rzecz poprawy stanu środowiska naturalnego. Zaczęło się od wspierania, dzieci i młodzież nie zawsze bowiem wiedzą np., jak rozmawiać z mediami, jak pisać pisma oficjalne itp. 

Czy polscy rodzice są świadomi problemów związanych z kryzysem klimatycznym? 

- Coraz bardziej, choć nie jest tak, że wszyscy. Niestety muszę wejść tu na pole trochę polityczne, bo w badaniach wyraźnie widać, że osoby głosujące na rządzące partie polityczne, rzadko angażują się w kwestie ochrony środowiska i klimatu. 

Tymczasem wiedza jest coraz szersza, bardziej kompletna. Świadomi rodzice interesują się tym i zaczynają kontaktować się między sobą. Widzą na przykład alarmy smogowe, które "czerwono na białym "pokazują, jak duże jest zanieczyszczenie powietrza.

A to, co dzieje się ze środowiskiem w Polsce? Na przykład zatrucie Odry, wpływa na to, jak rodzice postrzegają przyszłość swoich dzieci. Żyjemy w brudnym, zanieczyszczonym środowisku i niewiele się dzieje, by uporządkować sprawy, które nie cierpią zwłoki.

Każdemu rodzicowi zależy na zapewnieniu jak najlepszych warunków życia i rozwoju dzieci. Kupują im zabawki, materiały edukacyjne, ale świadomość, że tak naprawdę dobrobyt dziecka zapewnia czyste środowisko, nie jest jeszcze powszechna. I to staramy się zmienić.

Kampania w radiu, szkolenia dla urzędników, webinary... Bogata lista działań Rodziców dla Klimatu

Mówiłyśmy o kampanii społecznej w radiu, mówiłyśmy o wsparciu Młodzieżowego Strajku Klimatycznego. Jakie inne inicjatywy podejmują Rodzice dla Klimatu? 

- Jest tego bardzo dużo. Próbujemy wpłynąć na polityków - m.in. pracujemy w senacie nad ustawą dotyczącą dzieci wraz z senator Alicją Chybicką.

Przygotowujemy też akcję pod nazwą "Mozaika klimatyczna", która będzie skierowana do polityków. Idea powstała we Francji i tam obowiązuje każdego urzędnika - to trzygodzinne szkolenie dotyczące zmian klimatu - w formie gry, której uczestnicy poznają główne mechanizmy rządzące zmianami klimatu. Chcielibyśmy, by i w Polsce je wprowadzić. Za kilka tygodni pierwsza grupa polityków będzie szkolona z "Mozaiki klimatycznej". 

Mamy dużo akcji edukacyjnych, między innymi polecamy i promujemy książki czy gry dla dzieci, które tłumaczą im zagadnienia zmian klimatycznych. 

Ważnym elementem naszych poczynań pozostają  webinary. Przygotowujemy je wspólnie z lekarzami i naukowcami. Najnowszy będzie miał tytuł “Roślinne posiłki w szkołach - niepotrzebna rewolucja czy potrzebna zmiana”. Naszymi gośćmi będą Green Rev Institute oraz dr Małgorzata Desmond - dietetyczka prowadząca bardzo dużo interesujących i ważnych badań na temat zdrowia dzieci w kontekście tego, co jedzą.

Chcąc zainteresować polityków kwestiami zmian klimatu, przyszliśmy do sejmu z choinką życzeń. Było to papierowe drzewko, na którym wieszaliśmy papierowe bombki z życzeniami klimatycznymi, wypisywane odręcznie na naszą prośbę przez polityków z różnych partii. Muszę przyznać, że byli zainteresowani naszą akcją i wielu umieściło swoje życzenia. Miejmy nadzieję, że zamienią je niedługo w rzeczywistość.

A na koniec muszę wspomnieć o naszym najnowszym sukcesie, jakim jest decyzja warszawskich radnych o przystąpieniu do Układu o Nierozprzestrzenianiu Paliw Kopalnych (FFNPT).

Wspólnie z inicjatywą Wschód staraliśmy się zachęcić warszawskie władze do dołączenia do tej inicjatywy. Stolica jest pierwszym miastem w Polsce - i dołącza do miast takich, jak Nowy Jork, Londyn, Barcelona, Paryż.

Mamy nadzieję, że kierunek zmian, jaki obrała, będzie przykładem dla reszty. A dla aktywistów to znak, że warto się starać, być cierpliwym i że czasami to, co pozornie niemożliwe, jest do osiągnięcia. 

Rodzice dla Klimatu wspierają rozwój ruchu rowerowego (fot. rodzicedlaklimatu.org)
Rodzice dla Klimatu wspierają rozwój ruchu rowerowego (fot. rodzicedlaklimatu.org)

A czy polska szkoła w odpowiedni sposób reaguje i tłumaczy dzieciom problem zmian klimatu. Co powinno się w niej zmienić? 

- Te wątki w naszych szkołach są obecne w bardzo niewystarczającym zakresie. A my, rodzice wiemy z doświadczenia, że dzieci są głodne tego tematu. Niestety w polskiej szkole nie jest to tłumaczone wielopłaszczyznowo i wyczerpująco. Tymczasem edukacja taka powinna być prowadzona na wszystkich poziomach - każdy przedmiot powinien zawierać jej elementy - od języka polskiego, przez biologię, fizykę, matematykę, po geografię - w każdy z tych przedmiotów powinien być wpleciony temat, jak zmienia się nasze środowisko i jak człowiek wpłynął na destrukcję klimatu, której teraz doświadczamy.

Teraz w szkole tego nie ma, choć oczywiście są materiały przygotowane na przykład przez ONZ i jego odpowiednie komórki, są książki i materiały edukacyjne, które bardzo ciekawie tłumaczą to zagadnienie. Tymczasem polską szkołę w takiej edukacji wyręczają stowarzyszenia pozarządowe, które - w ramach swojej misji - chcą pokazywać, co dzieje się teraz z klimatem. Szkoła nie nadąża... 

Promujecie też małe zmiany stylu życia: roślinną kuchnię czy ruch rowerowy. 

- Te drobne akcje spinają się w coś, co nazwałabym ponadlokalnych działaniem, które ma wywrzeć wpływ na ustawodawcę i polityków.

Zorganizowaliśmy m.in kilkudniowy rajd rowerowy, który zaczynał się w Bełchatowie, a skończył w Warszawie. Robiliśmy przystanki w miejscowościach po drodze i dyskutowaliśmy tam z ludźmi o tym, jak ważny jest stan środowiska.

Rozmawiamy o wprowadzeniu roślinnej kuchni do szkół, bo widzimy, że to problem. Produkcja mięsa ma ogromny wpływ na zmiany klimatyczne, dzieci i młodzież wiedzą o tym i coraz częściej z niego rezygnują. Już około 10 proc. uczniów chciałoby skorzystać z posiłków bezmięsnych w szkołach, a rzadko w szkolnictwie publicznym mają taką możliwość. Moje dziecko w szkole przez wiele lat otrzymywało kanapki z wędliną jako posiłek, a warzywa i owoce pakowano w plastik.  

To nie znaczy, że trzeba do tego zmuszać wszystkich. Należy jednak zapewnić coraz liczniejszej mniejszości smaczne i zdrowe, pełnowartościowe i “proklimatyczne” jedzenie. 

Czy dzieci potrafią zrozumieć zagrożenia klimatyczne?

Jak rozmawiać z dziećmi o kryzysie klimatycznym?

- Przede wszystkim nie straszyć... Dzieci nie potrzebują strachu, aby czymś się przejąć albo zdecydować, że na jakiś temat chcą wiedzieć więcej.

W naszej grupie jest para - Iza i Piotr Miklaszewscy - prowadząca od wielu lat zajęcia edukacyjne dla dzieci, jako “Podróże z Pazurem”. Oni podkreślają, że rozmowa z dziećmi, to rozmowa o empatii. O tym, że żeby zrozumieć, co się teraz dzieje, trzeba mówić, jak zmiany wpływają na życie zwierząt i roślin. Ukazują także, że nie wszystkie dzieci na świecie żyją w takich komfortowych warunkach, jak tu, w Polsce. To działa na młode pokolenie. Kiedy słyszą takie opowieści - nie są na nie obojętne.

W rozmowie z dziećmi ważne jest podkreślanie ich mocy sprawczej, tego że na część spraw mają wpływ. I oczywiście o zmianach klimatu nie można mówić wyrywkowo. Trzeba pokazywać, jak wielowymiarowy jest to problem.

 

TAGI
KOMENTARZE10

  • Tomek 2023-01-26 13:47:57
    Huston to jebnie ... ale cóż puki co zbyt dużo paszy dka goi , pozdrawiam wtajemniczonych !!!
  • Romek 2023-01-26 13:44:43
    Demon matki natury zDavos ma się dobrze , najlepiej popełnijcie samobójstwo i zmniejszycie ślad węglowy a dzieci beda trochę płakać ale trudno dla dobra przyrody!!
  • Rodzice 2023-01-25 11:47:17
    Do drobnauwaga: wiadomo, nauczyciele mają prąd z własnych ekologicznych farm, smartfony i ciuchy ze słomy. 🤣

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!