Polskie dzieci tyją najszybciej w Europie. Program WF z AWF będzie kontynuowany

Polskie dzieci tyją najszybciej w Europie. Program WF z AWF będzie kontynuowany
Zdaniem prof. Bartosza Molika konieczne są zmiany w edukacji fizycznej dzieci i młodzieży (fot. UM w Toruniu).
W ciągu ostatnich 11 lat przeciętne Polskie dziecko utyło o 2-4 kg. Mamy największy przyrost masy ciała dzieci w Europie. Program WF z AWF nie pomoże, jeśli sami rodzice nie wezmą sobie do serca zatrważających danych.  - Stan kondycji fizycznej dzieci i młodzieży w Polsce jest alarmujący – mówi prof. Bartosz Molik, rektor Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie.
  • Z roku na rok rośnie waga polskich dzieci, a i sprawność fizyczna gwałtownie maleje.   
  • W dużych miastach dzieci nie mają na czasu na zajęcia sportowo, ponieważ rodzice wolą je wysyłać na innego rodzaju dodatkowe lekcje. 
  • Ze względu tak duże znaczenie uświadamiania problemu braku kultury fizycznej, program WF z AWF ma być kontynuowany.
  • Za tym powinny iść zmiany w ogóle w szkolnych lekcjach w-f.  - Uczmy wszystkie dzieci biegać, pływać i np. jeździć na nartach, jak jest w Słowenii - mówi prof. Bartosz Molik.

Z analiz porównawczych przeprowadzonych przez naukowców z akademii wychowania fizycznego zaangażowanych w realizację ministerialnego programu WF z AWF wynika, że w ciągu 11 lat dzielących nas od roku 2010 polskie dzieci przytyły średnio o 2-4 kg, zyskując pod tym względem pierwsze miejsce w Europie.

Wyraźny spadek formy 

Jednocześnie ich wydolność fizyczna spadła o kilkanaście procent. - Ale w tej chwili, jeżeli po covidzie ona spadła jeszcze o kilkanaście procent, to powiem wprost - stan kondycji fizycznej w Polsce dzieci i młodzieży jest alarmujący - mówił Bartosz Molik, rektor AWF w Warszawie, przedstawiając posłom z Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki informację i wnioski wynikające z realizacji programu „WF z AWF – Aktywny powrót uczniów do szkoły po pandemii”.

Według niego to zaledwie sygnalne dane. Pełne, zostaną zaprezentowane na inauguracji roku akademickiego na AWF w Warszawie.

Profesor Molik podkreśla, że to znaczące pogorszenie się kondycji fizycznej jest widoczne u dzieci, które uczestniczą w Sport Klubach.

- Co by było, gdybyśmy zbadali dzieci, które nie chciały uczestniczyć w tych zajęciach? Podejrzewamy, że tam jest grupa, która jest jeszcze mniej sprawna fizycznie, więc może się okazać, że te kilkanaście procent to jest 25 proc. My tego nie wiemy, ale rzeczywiście sytuacja jest alarmująca. Do niedawna jeszcze mówiliśmy o tym że będziemy żyli coraz dłużej, my już teraz głośno mówimy na naszych wykładach, że nasze społeczeństwo będzie żyło coraz krócej, bo takie są realia – stwierdził.

Prof. Bartosz Molik przedstawił informacje na sejmowej Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki (fot. TV Sejm)
Prof. Bartosz Molik przedstawił informacje na sejmowej Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki (fot. TV Sejm)

Rodzice nie widzą problemu?

W trakcie wystąpienia prof. Molik wskazał też na niepokojące zjawisko polegające na tym, że większość uczniów uczestniczących w programie to dzieci ze środowisk wiejskich.

W dużych miastach dzieci nie mają na to czasu, ponieważ rodzice wolą je wysyłać na inne zajęcia. Jako przykład podał problemy z realizacją zleconego przez UM st. Warszawy projekt „Aktywność Młodego Warszawiaka", który ma objąć 9 tys. dzieci.

- Do teraz udało nam się włączyć tylko 3000 dzieci. Jakie są komentarze? Bo dzieci po lekcjach mają kolejne zajęcia i nie mają czasu na zajęcia dodatkowe aktywności fizycznej. Dla tych dzieci mamy przygotowane upominki, chcemy, żeby one uczestniczyły w pojedynczych akcjach, nie w Sport Klubach, ale one nie mają na to czasu. Rodzice nie są zainteresowani, tłumacząc, że moje dziecko ma lepiej poznać język angielski – komentował.

Program WF z AWF będzie kontynuowany

Z tego m.in. względu tak duże znaczenie ma uświadamianie problemu braku kultury fizycznej. Dlatego też program WF z AWF ma być kontynuowany.

Jak poinformował posłów Grzegorz Kusy, z-ca dyrektora Departamentu Programów Naukowych i Inwestycji w MEiN, w 2022 roku ministerstwo zleciło AWF w Warszawie (w sumie jak można podejrzewać 9 akademiom, które uczestniczą w tym programie), realizację zadania polegającego na kontynuacji programu „WF z AWF - Aktywny powrót do szkoły” w formie szkoleń dla nauczycieli z całej Polski oraz zajęć pozalekcyjnych, tzw. Sport Klubów, w ramach których prowadzone będą badania naukowe monitorujące kondycję fizyczną dzieci i młodzieży. Koszt programu to około 36,5 mln zł, z czego większość - 28 mln zł - dotyczy organizacji zajęć w ramach Sport Klubów. Kontynuacja programu w roku 2023 uzależniona ma być od wyników badań w roku obecnym.

- W przypadku, gdy wyniki badań wskażą na pogłębiające się problemy dzieci w zakresie zdrowia i kondycji fizycznej, rozważana będzie kontynuacja w przyszłym roku – stwierdził przedstawiciel MEiN.

Jak podkreślił prof. Bartosz Molik w stosunku do ubiegłego roku szkolnego ten program już został zmodyfikowany poprzez zwiększenie czasu trwania zajęć w Sport Klubach. Zapowiada też powrót do szkoleń nauczycieli wychowania fizycznego i edukacji wczesnoszkolnej, ponieważ – jak stwierdził - to oni są jedyną grupą nauczycieli albo jedyną grupą w szkole, która dba o zdrowie dzieci. Rektor AWF podkreślił też konieczność uświadamiania rodziców, co dzieje się z dziećmi i dlaczego kultura fizyczna jest dla nich tak ważna.

Nauka biegania, pływania i jazdy na nartach

Prof. Molik zasygnalizował też kierunek zmian kształcenia fizycznego dzieci w szkołach, którego filarem powinien być termin „alfabet fizyczny”. Według niego szkoły – i w tym kierunku idą szkolenia realizowane w ramach programu WF z AWF - powinny pracować przede wszystkim nad motoryką dużą u dzieci, a więc uczyć je biegać, pływać i np. jeździć na nartach, jak jest w Słowenii, bez względu na to, czy mają do czynienia z uczniami niepełnosprawnymi czy pełnosprawnymi.

- W Polsce jesteśmy ukierunkowani na specjalizacje – i to jest naszym problemem – mówił. Alfabet fizyczny polega na tym, że ukierunkowujemy się na podstawowych umiejętnościach. Dziecko ma najpierw nauczyć się chodzić i biegać, a dopiero potem uczestniczyć w zajęciach lekkoatletycznych. Jeśli nie nauczy się podstaw, to nigdy nie będzie miało wyników – mówił.

Podkreślił też, że w działaniach na rzecz poprawy sprawności fizycznej będzie szukał wsparcia w czołowych związkach sportowych jak PZPN czy PZPS, ale na promocję aktywności fizycznej, a nie konkretnej dyscypliny sportu.   

 

TAGI
KOMENTARZE5

  • 45941 2022-09-20 11:26:42
    bardzo dobry tekst , mam trójkę nastolatków w domu i widzę z przerażeniem co zniszczył covid i brak ruchu , oraz brak ze strony szkoły , mimo że prywatna, do działania i pomocy
  • Piękna odpowiedź 2022-09-19 09:32:15
    Do gupiTusk: pasuje do Ciebie ten nick.
  • gupiTusk 2022-09-18 22:36:20
    Księgowa: A Ty zamiast wymądrzać się na forum nie powinnaś rosołu gotować i schabowych ubijać?

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!