Powrót do szkolnego status quo sprzed pandemii jest praktycznie nierealny

  • pt
  • 6 maja 2021 - 11:20
Powrót do szkolnego status quo sprzed pandemii jest praktycznie nierealny
O przeładowaniu podstawy programowej mówi się od wielu lat. Pandemia spowodowała, że uczniowie mają jeszcze większe trudności, żeby przyswoić wiedzę (fot. shutterstock)
Rok nauki zdalnej odcisnął piętno na całym szkolnictwie. Nie tylko na uczniach, ale również nauczycielach, którzy szybko musieli się dostosować do nowej rzeczywistości i rodzicach próbujących pogodzić swoje obowiązki służbowe z nauką ich dzieci. Znamy harmonogram powrotu uczniów do nauki stacjonarnej, ale pozostaje pytanie - co dalej ze szkołą? Czy szkoła powinna się zmienić, a jeśli tak, to jak?
  • Bardzo ważnym zadaniem wskazywanym przez UE jest reforma cyfrowa, która w edukacji jest czymś niezwykle istotnym.
  • O przeładowaniu podstawy programowej mówi się od wielu lat. Pandemia spowodowała, że uczniowie mają jeszcze większe trudności, żeby przyswoić wiedzę.
  • Szkoła nie powinna jedynie podawać informacji, ale przede wszystkim nauczyć młodzież, w jaki sposób je weryfikować, jak sprawdzać rzetelność mediów.

Przypomnijmy, do nauki stacjonarnej od poniedziałku wrócili uczniowie klas I-III. Od 15 maja nauka w systemie hybrydowym wróci do klas IV-VIII szkół podstawowych oraz do szkół średnich, zaś od 29 maja do szkół wrócą wszyscy uczniowie.

Czytaj też: Uczniowie będą stopniowo wracać do szkoły. Jest rozporządzenie

Powrót do szkół po pandemii to wielkie wyzwanie, a kluczem będzie reintegracja i stworzenie uczniom przyjaznych warunków do ponownej nauki stacjonarnej. To wnioski z gdańskiej konferencji online „Szkoła po pandemii, którą zorganizowano pod koniec kwietnia.

- Nasze życie bardzo się zmieniło, ale myślę że z każdego kryzysu możemy wyjść zmienieni, lepsi, możemy wyciągnąć z niego wnioski - podkreślała Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska. – Dla mnie jako matki i rodzica oraz osoby, która bierze odpowiedzialność za edukację w naszym mieście, kluczowe jest, żeby wyjść z tego kryzysu mocniejszą - dodała.

Przyspieszenie cyfryzacji

Rok nauki zdalnej odcisnął piętno na całej szkole. Nie tylko na uczniach, ale również nauczycielach, którzy szybko musieli się dostosować do nowej rzeczywistości i rodzicach próbujących pogodzić swoje obowiązki służbowe z nauką ich dzieci.

- Bolesne doświadczenie pandemii, izolacji, smutku. Dla nas wszystkich stało się niesamowitym doświadczeniem przyspieszenia cyfryzacji. W Gdańsku dzięki wcześniejszemu przygotowaniu udało się zabezpieczyć dostęp do komputerów wszystkim dzieciom, które tego potrzebowały. To wielka lekcja, ale trzeba zastanowić się, jaka będzie szkoła przyszłości - przyznała Monika Chabior, zastępczyni prezydenta Gdańska.

Czytaj: Znów w szkołach. Wsparcie merytoryczne dla uczniów raczej już po wakacjach

Aleksandra Dulkiewicz dodała, że europejski Fundusz Odbudowy zakłada wykorzystanie ponad 1/3 środków na tzw. Zielony Ład. A drugim najważniejszym zadaniem dla UE jest reforma cyfrowa.

- Która w edukacji jest czymś szalenie ważnym. Dobrze przeprowadzona reforma może być sprzymierzeńcem nowoczesnej edukacji - uznała.

Zdaniem Jarosława Spychały, filozofa z Uniwersytetu w Konstancji i Collegium Civitas, cyfryzacja daje przede wszystkim spore możliwości nauczania języków obcych. Owszem, wyjazd na wymiany uczniowskie do innego kraju jest niezwykle ważny z perspektywy społecznej, ale lekcje zdalne pokazały, że w jednej chwili można zorganizować zajęcia dla uczniów z całej Europy np. Wielkiej Brytanii, Norwegii i Polski. To możliwe, jeśli przy powrocie do stacjonarnych lekcji polska szkoła nie zapomni o szansach, jakie daje internet.

- Wszyscy marzymy i czekamy na powrót do realnego świata. Ale nie możemy zgubić zdobytych doświadczeń. Niektórzy odczuwają lęk przed cyfryzacją, z różnych powodów ludzie trzymają się na dystans - komentował Spychała.

Magdalena Dziewguć z Google Cloud Poland zwracała uwagę, że „stara” szkoła nie sprawdza się w nowej rzeczywistości, a nowej jeszcze nikt nie wymyślił.

- Szkołę trzeba zdefiniować na nowo, bo dzieci nie są podobne do nas. Urodziły się na cyfrowej planecie, gdzie przestrzeń wirtualna jest dla nich tak naturalna, jak dla nas podwórko. Nowa szkoła musi zostać „odmiejscowiona”, bo to nie jest budynek i fizyczne miejsce. To przestrzeń wielowymiarowa, przede wszystkim wirtualna - powiedziała.

Relacja ucznia i nauczyciela

O przeładowaniu podstawy programowej mówi się od wielu lat. Pandemia spowodowała, że uczniowie mają jeszcze większe trudności, żeby przyswoić wiedzę, którą zdaniem Ministerstwa Edukacji i Nauki, powinny posiadać.

Czytaj też: Zapowiada się ostry spór wokół programów nauczania

Wojciech Wilk z Centrum Wyzwań Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego: - Trzeba sprawdzić, co w podstawie programowej jest niezbędne, a co zbędne. Okres nauki zdalnej był gigantyczną szansą na „wycięcie” kartkówek i sprawdzianów.

Zdaniem Wojciecha Wilka udało się dojrzeć, że niezwykle ważny w edukacji jest dobrostan psychiczny uczniów. A ten, rozumiany jako dobre samopoczucie dzieci i młodzieży, obniża się. Dostrzeżono też, że każdy z uczniów ma indywidualne potrzeby. 

Kontakty z rówieśnikami są najważniejsze

- Reintegracja klas jest kluczem. W Gdańsku przeprowadzono badanie wśród uczniów i okazało się, że regularny kontakt poza szkołą utrzymują jedynie z jednym, może dwoma uczniami z klasy – zauważył Wojciech Wilk.

Sama myśl o powrocie do ław szkolnych, zwłaszcza bez odpowiedniego przygotowania jest pod koniec obecnego roku szkolnego stresująca. Mówił o tym Jakub Hamanowicz, przewodniczący Młodzieżowej Rady Miasta Gdańska.

- Ludzie są przerażeni powrotem, proszą o notatki sprzed kilku miesięcy. Najważniejszy jest bezstresowy powrót, ale patrząc, co się dzieje - tak nie będzie. Dlatego, jak dodał - uczniowie liczą na wyrozumiałość nauczycieli.

Filip Uniłowski, rzecznik praw ucznia w Lublinie, dodał, że uczniowie często nie znają swoich praw, chociaż spędzają w szkole najwięcej czasu. To błąd, który należy poprawić - razem z poprawą atmosfery. Kluczem jest dialog.

- Chodzi o przełamanie bariery, gdzie uczniowie są na dole tej drabiny, wyżej rodzice i nauczyciele, a na samej górze dyrektor - mówił Uniłowski.

Szkoła przygotowuje do życia?

Na konferencji dyskutowano także o tym, czy system istniejący od wielu lat powinien dostosować się do nowego pokolenia.

Zdaniem Jana Modrzyńskiego współorganizatora Pomorskich Mistrzostw Debat Oksfordzkich Rhetorica szkoła nie powinna jedynie podawać informacji, ale przede wszystkim nauczyć młodzież, w jaki sposób je weryfikować, jak sprawdzać rzetelność mediów.

- Pandemia odwróciła hierarchię wartości. W momencie, gdy członek naszej rodziny leżał w szpitalu pod respiratorem i baliśmy się czy przeżyje, nam wmawiano cały czas, że najważniejsze są oceny i najbliższy sprawdzian. Znam przykłady, gdy na radach pedagogicznych zamiast zastanawiać się, jak wesprzeć uczniów, rozmawiano jak robić sprawdziany i przeprowadzać klasyfikacje. Jakby wystawienie oceny było najważniejsze na świecie - skrytykował systemowe podejście do nauki zdalnej Jan Modrzyński.

A to szkoła, jego zdaniem, oblała sprawdzian z pomocy dla uczniów. - Samobójstwa są drugą przyczyną zgonów wśród młodych ludzi. Dodajmy do tego napięcie polityczne w Polsce. Buzuje w młodych, co było widać jesienią podczas protestów. Ile młodych ludzi wyszło na ulice? Jaka była moc tych protestów?

W opinii Aleksandry Gołdys z Instytutu Studiów Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego powrót do status quo sprzed pandemii jest praktycznie nierealny.

- Szkoła powinna być przestrzenią, gdzie nauczyciele, a zwłaszcza uczniowie nie są konformistami. Nie godzą się na żadne opresje i nierówności – zauważyła. - Bo młodzież ma swoje zdanie.

 

TAGI
KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!