Powrót do szkoły budzi nieraz strach. Najważniejsza jest adaptacja

  • AKC
  • 17 maja 2021 - 13:36
Powrót do szkoły budzi nieraz strach. Najważniejsza jest adaptacja
Powrót do szkół po długiej przerwie nie we wszystkich uczniach budzi entuzjazm (fot. Shutterstock)
Bezrefleksyjny powrót do „normalności” niesie ze sobą wiele zagrożeń, przede wszystkim dla uczniów - czytamy w raporcie o edukacji „Między pandemią COVID-19 a edukacją przyszłości”, przygotowanym przez Fundację Gospodarki i Administracji Publicznej. Zdaniem jego autorów szkoły w ostatnim miesiącu nauki stacjonarnej nie powinny naciskać na szybkie nadrabianie podstawy programowej.
  • Zgodnie z zarządzeniem Ministerstwa Edukacji i Nauki, 17 maja, w formie hybrydowej do placówek edukacyjnych powrócili uczniowie klas IV-VIII oraz szkół ponadpodstawowych, a 31 maja w szkolnych ławach usiądą już na stałe wszyscy uczniowie bez względu na wiek i poziom kształcenia.
  • To pierwsza taka sytuacja od wielu miesięcy, podczas których pandemia COVID-19 paraliżowała szkolnictwo.
  • Powrót uczniów do nauczania stacjonarnego wymaga właściwie przeprowadzonej adaptacji.

Zespół ekspertów powołany przez prof. dr hab. Jerzego Hausnera, przewodniczącego Rady Programowej Open Eyes Economy Summit, alarmuje, że ostatnie cztery tygodnie nauki przed wakacjami mogą negatywnie wpłynąć na samopoczucie uczniów.

- Uczniowie nie mogą być rozliczani za okres nauczania zdalnego, lecz powinni być wspierani w uzupełnianiu ewentualnych zaległości. Trzeba przewidzieć czas i sposoby nadrabiania ewentualnych braków w wiedzy i umiejętnościach uczniów, a szczególną troską otoczyć tych, którzy byli wykluczeni jeszcze przed kryzysem, na przykład z powodu niepełnosprawności, słabości, niesamodzielności czy trudności z nauką i w kontaktach interpersonalnych - zauważają twórcy raportu „Między pandemią COVID-19 a edukacją przyszłości”.

Mówi o tym również prof. Beata Jachimczak, specjalistka w zakresie pedagogiki wczesnoszkolnej i specjalnej oraz była dyrektorka wydziału edukacji w Urzędzie Miasta Łodzi. Jej zdaniem readaptacja uczniów do warunków szkolnych może potrwać długo. W dodatku nie będzie przebiegać jednolicie - jeden uczeń możne znacznie szybciej odnaleźć się w szkolnej ławie niż jego koledzy i koleżanki z klasy.

Czytaj też: Wytyczne sanitarne dla szkół przy powrocie klas IV-VIII

- Jedni będą z euforią podchodzić do powrotu - w końcu wyszli z domu i mogą spotkać się z przyjaciółmi. Drudzy wrócą w strachu, będą bać się zagrożenia. Jeszcze inni, którzy nie wierzą w koronawirusa, bo to im wpojono w domu, będą kpić z tych obawiających się zachorowania. Musimy być na to przygotowani. Zmiana szkoły jest zmianą permanentną i pandemia to jeszcze bardziej uwidoczniła - podkreślała w rozmowie z Unią Metropolii Polskich prof. Jachimczak.

Przygotować się na powrót do szkoły

Zajmująca się działalnością edukacyjną oraz pomocową Fundacja Innopolis, która prowadzi także Punkt Interwencji Kryzysowej RE-START, gdzie można bezpłatnie poszukać pomocy u specjalistów,  przygotowała specjalną ulotkę dla uczniów, nauczycieli oraz rodziców: „Jak poradzić sobie z problemami”, w której  sugeruje rodzicom, żeby przed powrotem dzieci do szkół porozmawiać z nimi i zapytać, czy mają jakiekolwiek wątpliwości i odczuwają niepokój.

Specjaliści wskazują, że jeśli kryzysowe objawy u dziecka potrwają dłużej niż miesiąc, czyli faktycznie do końca roku szkolnego, to warto skontaktować się ze specjalistą np. psychologiem, psychoterapeutą lub pedagogiem.

Nagłe przejście z edukacji zdalnej do stacjonarnej może przysporzyć wielu problemów - od obniżonego poziomu koncentracji po lęk i niechęć wobec otoczenia. Dlatego uczniowie nie powinni obwiniać siebie w przypadku trudności z nauką i ponownym przystosowaniem do funkcjonowania w szkole.

Różnorodność w polskiej szkole może być większa niż kiedykolwiek. Szkoła jako instytucja powinna stworzyć takie warunki, aby zwrócić uwagę na potrzeby każdego uczestnika procesu edukacji: przede wszystkim ucznia, ale także nauczyciela. Nasuwa się pytanie, kto wesprze szkołę w tym arcytrudnym i arcyważnym zadaniu?

Zaległości w nauce? To problem na później

Autorzy przywołanego wyżej raportu podkreślają, że wciąż nie wiadomo, ilu uczniów nie uczestniczyło w edukacji zdalnej. Przez co nie można oszacować skali problemu.

Eksperci podkreślają, że nie tylko uczniowie i rodzice, ale również nauczyciele obawiają się, że  konieczność intensywnego nadrabiania zaległości może przesłonić równie ważne dla dzieci i młodzieży budowanie dobrych relacji w grupie.

- Warto pamiętać, że oba te cele edukacji są równie ważne i nie są sprzeczne. Przeciwnie: umiejętnie rozwijane relacje sprzyjają uczeniu się, podobnie jak dbanie o dobrostan uczniów - wyciągają wnioski autorzy publikacji.

Powrót bez testów

W tym kierunku zmierza Łódź. Agata Kobylińska, pełnomocniczka prezydent Hanny Zdanowskiej ds. dzieci i młodzieży zaapelowała do dyrektorów i nauczycieli, żeby uczniowie klas IV-VIII zostali zwolnieni z pisania sprawdzianów. Wtedy „powrót uczniów do szkół byłby dla nich jak najmniej stresujący”.

- Część dzieci straciła osoby bliskie w wyniku koronawirusa. Część straciła też nauczycieli, którzy zmarli na COVID-19. Wrócimy do szkoły, ale nie będzie tak, jak kiedyś - cytuje Kobylińską Radio Zet.

Kartkówek i sprawdzianów nie będzie w szkole podstawowej nr 8 w Gdańsku im. Przyjaciół Ziemi. Dyrektorka placówki Katarzyna Kędzioł podkreślała w wydanym przez szkołę oświadczeniu, że powrót do klas był wyczekiwany, ale jednocześnie podszyty strachem.

"Bardzo za Wami tęskniliśmy i proponujemy Wam powrót na innych zasadach. Zaczniemy dniem z wychowawcą, bez książek i zeszytów i będziemy sobie rozmawiać. Zapomnimy o kartkówkach, klasówkach i pracach domowych (na jakiś czas). Tak, będziemy nadrabiać, ale nie materiał (to zawsze zdążymy) tylko relacje, które na ten moment są dla nas priorytetem" - napisano na stronie internetowej szkoły.

Czytaj też: Rodzice skarżą się na opłaty za żłobek i przedszkole w pandemii

To samo zasugerowano w raporcie. Głównym zadaniem wychowawców oraz dyrektorów szkół jest odbudowanie relacji pomiędzy uczniami w klasach, między nauczycielami i uczniami oraz między sobą - w gronie nauczycielskim.

"Potrzebna jest rozmowa z dziećmi i z młodzieżą o przeżyciach z okresu, kiedy epidemiolodzy zalecali znaczące ograniczenie kontaktów społecznych. Warto uczniów uwrażliwić na konsekwencje cyberprzemocy oraz na współodpowiedzialność i znaczenie reguł w relacjach społecznych w czasie epidemii" - podkreślono.

Warto pomyśleć o przearanżowaniu pomieszczeń, tworzeniu wielowymiarowych płaszczyzn współpracy, działaniu projektowym, relacyjnym także w związku z realizacją podstawy programowej. Może lekcje na boisku szkolnym, w sąsiadującym ze szkołą parku czy lesie naturalnie i na zawsze zmienią podejście do edukacji.

TAGI
KOMENTARZE3

  • Doradca metodyczny pr 2021-05-18 16:10:21
    Do Lexu: dlatego tak ważne jest, żeby wykorzystać każdy możliwy dzień na naukę stacjonarną.
  • Lexu 2021-05-17 22:09:03
    "Najważniejsza jest adaptacja" Tylko przypominam, że pozostało z 5 tygodni do końca, do czego tu się adaptować? A i pandemia się nie skończyła, wielu uczniów się boi, nawet jeśli tego nie mówią.
  • Rodzic 2021-05-17 13:59:16
    Poradzimy sobie i nasze dzieci również. Cieszymy się z powrotu do tradycyjnego nauczania.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!