Propozycje zmian w wynagradzaniu nauczycieli pod ostrzałem

Wiemy już, co znalazło się w szczegółowych propozycjach Ministerstwa Edukacji i Nauki dotyczących zmian w systemie wynagradzania nauczycieli, które zostały przedstawione związkom zawodowym. Różnią się one nieco od tych zapowiedzianych, co nie spodoba się środowisku nauczycielskiemu.

Ministerstwo Edukacji i Nauki przekazało nauczycielskim związkom zawodowym i przedstawicielom samorządu szczegółowe propozycje zmian w statusie zawodowym nauczycieli. Poinformował o tym minister Przemysław Czarnek podczas konferencji 11.05 w towarzystwie wiceministrów Marzeny Machałek oraz Dariusza Piontkowskiego, stwierdzając, że w ten sposób rozpoczęła się bardzo ważna dyskusja na temat uatrakcyjnienia zawodu nauczyciela poprzez zwiększenie wynagrodzenia i zwiększenia etosu pracy nauczyciela.

- Propozycje, które zostały wysłane do organizacji związkowych oraz do korporacji samorządowych dotyczą całościowo zmian dotyczących pragmatyki zawodowej nauczycieli – mówił Dariusz Piontkowski.

Wskazał przy tym, że zmiany te będą dotyczyły czasu pracy nauczycieli, systemu wynagradzania oraz awansu zawodowego.

Szczegółów jednak nie podał. Nie można się było o nich także niczego więcej dowiedzieć z krótkiej konferencji prasowej ponad to, że te zmiany, to propozycje, które będą dopiero dyskutowane.

Szczegóły już są

Wiemy już, co w tym materiale jest i jakie są te najważniejsze zmiany, które będą dyskutowane podczas najbliższego trzeciego posiedzenia trójstronnego zespołu do spraw statusu pracowników oświaty. Od razu trzeba jednak wyjaśnić, że odnoszą się one wyłącznie do nauczycieli, bo o pracownikach oświaty nie ma w nich mowy.

- Patrzę na to krytycznie i dużo rzeczy mi się nie podoba - mówi Ryszard Proksa, przewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania, który zgodził się skomentować zawarte w dokumencie zmiany. Najważniejsze z nich, to:

Wyższe pensum

MEiN proponuje wzrost pensum o 2 godziny dla wszystkich nauczycieli (a nie jak jeszcze tydzień temu wszystkim się wydawało dla tych, którzy będą tego chcieli), co będzie się wiązało z podniesieniem wynagrodzenia. Zaproponowano także dodatkowe 2 godziny bezpłatne dla nauczycieli wychowania fizycznego, plastyki i muzyki, czyli tych którzy nie organizują sprawdzianów pisemnych, nie muszą sprawdzać zeszytów w domu.

- Te godziny nie byłyby płatne ze względu na mniejsze zaangażowanie tych nauczycieli w domu. Więc jednym słowem, wracają dla nich godziny karciane – komentuje Ryszard Proksa.   

Według koncepcji zawartej w dokumencie zwiększenie pensum będzie się wiązało z 3-letnim okresem osłonowym. Co zdaniem przewodniczącego oświatowej Solidarności będzie się wiązało z możliwością przejścia na wcześniejszą emeryturę, co ma być możliwe przez 3 lata kolejne.

- Zatem, rozumiem, że będziemy rozmawiali o art. 88 Karty nauczyciela – mówi.   

Propozycja jest taka, aby nauczyciele, którzy będą mieli odpowiedni staż pracy, w tym pracy przy tablicy (wg art. 88 odpowiednio 30 i 20 lat), będą mogli przejść na wcześniejszą emeryturę. Bo nie ma co ukrywać, że tak masowe podniesienie pensum zmniejszy zapotrzebowanie na nauczycieli w szkołach.

Wynagrodzenie zasadnicze

W zakresie wynagrodzenia zasadniczego ministerstwo proponuje odejście od rozliczenia średnich wynagrodzeń nauczycieli, a więc likwidację dodatku uzupełniającego oraz zwiększenie środków na wynagrodzenia o średnią kwotę wynikająca z ostatnich 3 lat.

- Oznacza to likwidację art. 30 KN, z czego na pewno ucieszą się samorządy – mówi Ryszard Proksa.

Wynagrodzenie zasadnicze ma być też uzależnione, jak dotychczas, od poziomu wykształcenia, ale tu istniejące trzy grupy zaszeregowania MEiN proponuje zamienić na dwie – studia wyższe i licencjat oraz przygotowanie zawodowe, a także od rozwoju zawodowego nauczyciela, a więc stopnia awansu zawodowego.

- W przypadku awansu zawodowego ministerstwo proponuje wzrost kwotowy, a nie jak jest obecnie procentowy, na co na pewno nie będzie naszej zgody – mówi przewodniczący Proksa.

Najważniejszą zmianą jest jednak uzależnienie wynagrodzenia zasadniczego od wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę, które obecnie jest ustalane przez rząd i wynosi 2800 zł brutto.

- Proponuje się, aby wynagrodzenie stażysty wynosiło 125 proc. tej kwoty, ale na to również nie będziemy się chcieli zgodzić. Bo to oznacza, że już teraz to wynagrodzenie wzrośnie wyłącznie o kwotę będącą równowartością pensum podwyższonego o 2 godziny tygodniowo. Dla początkującego może to będzie dużo, ale nie dla nauczyciela mianowanego czy dyplomowanego. Więc o tym będziemy dyskutować, bo tej podwyżki nie ma – zapowiada.

Warto zauważyć, że w miejsce czterech stopni awansu zawodowego nauczyciela: stażysta, kontraktowy, mianowany i nauczyciel dyplomowany, resort proponuje trzy: stażysta, mianowany i dyplomowany, zrównując jednocześnie wynagrodzenie zasadnicze przyszłego stażysty i mianowanego. Nowość będzie polegać na tym, że stażysta po 4 latach pracy będzie musiał zdać egzamin zewnętrzny.  

Z propozycji zniknął natomiast drugi wariant, który miał zakładał podniesienie wynagrodzenia zasadniczego nauczyciela do średniej krajowej.

– Nie będziemy chcieli się na to zgodzić. Wrócimy do podstaw podpisanego porozumienia i będziemy się o to kłócić – mówi Ryszard Proksa.

Podwyższanie wynagrodzenia

W składnikach wynagrodzenia też proponuje się kilka zmian – po pierwsze, wprowadzenie dwóch specjalizacji zawodowych, które będą mogli robić nauczyciele dyplomowani.

- Pozwolą one na zwiększenie zarobków, ale MEiN nie wskazał o jakie specjalizacje chodzi. Ale będziemy za. Bardzo pozytywnie oceniam też określenie, w drodze rozporządzenia, kwotowych minimalnych stawek dodatków do wynagrodzenia zasadniczego. Jesteśmy za takim rozwiązaniem, oczywiście, jeśli nam się to uda wydyskutować – stwierdza Ryszard Proksa.

Przedstawicielowi Solidarności oświatowej nie podoba się propozycja kwotowego ustalenia dodatku wiejskiego, choć przyznaje, że czasami praca w wiejskiej szkole jest dużo przyjemniejsza niż w mieście.

Mniej wolnego

W propozycji znalazło się także ograniczenie urlopu wypoczynkowego nauczycieli szkół do 50 dni roboczych we wszystkie dni wolne od zająć dydaktyczno–wychowawczych. – Czyli mniej więcej tyle samo, co było, więc z tym nie będzie problemu. Oznacza to jednak, że w czasie przerw świątecznych nauczyciele będą musieli być w dyspozycji dyrektora – tłumaczy przewodniczący Proksa.

Jako dobrą ocenił natomiast propozycję przyznania nauczycielom prawa do dodatkowego urlopu za dłuższe wycieczki szkolne oraz dodanie przepisów o delegacjach dla nauczycieli opiekujących się uczniami. 

Prasowanie ZFŚS

W propozycji znalazł się również pomysł znacznego zmniejszenia odpisów na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych, który obecnie jest ponad 2 razy wyższy niż normalny, wskazany w Kodeksie pracy.

- To zamach na nasze pieniądze, bo tutaj mówimy już o miliardach złotych. To wskazuje, że proponowane podwyżki w dużej części zostaną przez samych nauczycieli zrefundowane. Od razu mogę też powiedzieć, że się na to się nie zgodzimy. Bo albo wynagrodzenie i płaca nauczycieli są takie, że nikt do nikogo nie musi wyciągać ręki po pieniądze, a wtedy odpis na zakładowy fundusz może dotyczyć tylko spraw losowych czy integracji, albo pozostają na dotychczasowym poziomie i wtedy te dodatkowe pieniądze są niezbędne, żeby nauczyciel mógł w ogóle pojechać na wakacje – tłumaczy Ryszard Proksa.

Jego zdaniem przedstawione propozycje obejmują całą pragmatykę zawodową nauczycieli, natomiast jeśli chodzi o złożoną ofertę, to jest to minimalizm, który bije w oczy. Pole do rozmów jest bardzo duże i bardzo szerokie. Dlatego podkreśla: na pewno nad tymi propozycjami będziemy dyskutować zarówno wewnątrz związku, jak i na forum zespołu trójstronnego.

TAGI
KOMENTARZE82

  • Doradca metodyczny 2021-07-04 14:42:17
    Polecam reportaż faktu: ,, Trolle Putina"- Jessiki Aro. Jessica Aro- fińska dziennikarka śledcza, która padła ofiarą działań trolli i musiała opuścić własny kraj, bo znalazła się w niebezpieczeństwie. Reportaż ten pokazuje w jaki sposób i jakimi metodami posługują się trolle. Mogą działać na ka...żdym portalu, na tym też. W dobie cyber ataków, wojny informacyjnej powinni tę pozycję przeczytać wszyscy, aby móc rozpoznać trolla, a przynajmniej zdawać sobie sprawę, że po drugiej stronie ekranu może siedzieć troll. Należy zdawać sobie sprawę, że do treści szerzonych przez trolli mają dostęp też dzieci. Polecam książkę, którą sobie ostatnio kupiłam.  rozwiń
  • Rodzic 2021-05-21 15:53:15
    Do Doradca metodyczny: "tyle w temacie" czyli temat wyczerpany 🤗 sprawdzam czy jesteś czujna jak tata przy radiostacji 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣 😎🤓😎🤓😎
  • Doradca metodyczny 2021-05-21 15:40:53
    Rodzic-Troll, wiem, że bardzo za mną tęsknisz i nawet się za mnie czasami podpisujesz. Koniec tematu był na innej stronie.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!