Partnerzy portalu

Przedszkolne absurdy

Przedszkolne absurdy
Adobe Stock
Przedszkoli jest wciąż za mało, więc mnożą się urzędnicze absurdy.
W podwarszawskiej gminie tylko akt zgonu, zaświadczenie z zakładu karnego albo wyrok sądu rodzinnego gwarantuje dodatkowe punkty przy rekrutacji dla dzieci samotnych rodziców – pisze „Metro”.

Pięcioletnia Marysia od dwóch lat chodzi do przedszkola nr 3 w podwarszawskich Ząbkach. Miejsc brakuje, ale dziewczynka otrzymywała miejsce jako „dziecko samotnego rodzica” (tata nie mieszkał z rodziną).

Władze Ząbek stwierdziły jednak, że samotnych matek w gminie jest zbyt wiele i zmieniły zasady gry. Od marca tego roku samotny według urzędników jest tylko ten rodzic, którego partner: nie żyje; siedzi w więzieniu; nie uznał ojcostwa, albo został pozbawiony przez sąd władzy rodzicielskiej (rozwodników na tej liście nie ma).

Aby to udowodnić rodzice muszą przynieść odpowiednie dokumenty np. akt zgonu, czy zaświadczenie z zakładu karnego. Gazeta „Metro” usłyszała w urzędzie, że nowe zasady opracowano po zgłoszeniach niesamotnych rodziców, wściekłych na osoby, które żyją w wolnych związkach, a samotne tylko udają.
TAGI
KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!