Przemysław Czarnek: wciąż obecna Karta Nauczyciela niszczy życie nauczycielskie

Przemysław Czarnek: wciąż obecna Karta Nauczyciela niszczy życie nauczycielskie
Rok wyborczy nie jest dobrym czasem na radykalne zmiany w polskiej szkole - poiedział Przemysław Czarnek (Fot. PAP/Piotr Polak)
Rok wyborczy nie jest dobrym czasem na radykalne zmiany. Myślę, że najbardziej szkodzi ten nieustanny zgiełk wokół polskiej szkoły i wciąż obecna Karta Nauczyciela, która niszczy życie nauczycielskie - powiedział szef MEiN Przemysław Czarnek.
  • Mocne strony współczesnej szkoły to nowoczesność, prawdziwy przełom, który nastąpił m.in. przez epidemię COVID. W 11800 szkołach podstawowych mamy od 1 września nowoczesne laboratoria przyszłości - mówi Przemysław Czarnek.
  • Wpompowaliśmy setki milionów złotych w informatyzację szkół. Szkoła jest nie tylko nowoczesna, ona także się rozbudowuje - 5 mld 200 mln zł. tylko i wyłącznie z Polskiego Ładu w ostatnich kilku miesiącach to są potężne inwestycje w infrastrukturę edukacyjną - dodaje.
  • Słabe strony polskiej szkoły to ten nieustanny zgiełk wokół polskiej szkoły i wciąż obecna Karta Nauczyciela, która niszczy życie nauczycielskie. A także brak zmian systemowych, które proponowaliśmy - podkreśla minister Czarnek.

Gdyby mógł pan podsumować, w jakiej kondycji polska szkoła wchodzi w nowy rok szkolny, powiedzieć, jakie są jej mocne strony, a czego powinniśmy się obawiać?

- Mocne strony to nowoczesność, absolutnie wcześniej niebywała, prawdziwy przełom, który nastąpił m.in. przez epidemię COVID. My tego nie widzimy, bo żyjemy tu i teraz, ale proszę sobie wyobrazić, że w 11800 szkołach podstawowych mamy od 1 września nowoczesne laboratoria przyszłości z drukarkami 3D, z robotami, z nowoczesnymi studiami nagrań, sprzętem technicznym różnego rodzaju, goglami VR, dzięki którym można oglądać film będąc w środku akcji…

I szkoły to wykorzystują?

- Absolutnie tak, wszystkie podstawówki, no może z małym marginesem, ale 99 proc. podstawówek zakupiło laboratoria przyszłości za miliard złotych. I dzieci, i nauczyciele z tego korzystają. Co więcej, 1 września ruszą w Polskę autobusy z ekspertami, którzy będą dojeżdżać do szkół, które będą tego potrzebowały po to, żeby szkolić nauczycieli, w jaki sposób korzystać jak najbardziej efektywnie z tego sprzętu. Będą również filmowcy, którzy zaprezentują filmy historyczne na goglach VR w tych szkołach, które te okulary zakupiły.

To jest nowoczesność, która jest niespotykana - przepraszam, że to powiem - również na Zachodzie. Mamy wszystkie szkoły, bez jednego wyjątku, podłączone do szybkiego internetu - tego nawet w Niemczech nie ma, jak mi mówią przedstawiciele największej polskiej firmy informatycznej, która tworzy dla Niemców szkoły w chmurze. Nie wszystkie szkoły w Niemczech są podłączone do szybkiego internetu, w Polsce - tak.

W sprzęt komputerowy wyposażeni są wszyscy, którzy chcieli się weń wyposażyć. Jeśli gdzieś nie ma sprzętu, to jest ewidentnie wina organu prowadzącego i dyrektora, bo myśmy pozytywnie odpowiedzieli na wnioski absolutnie każdego samorządu, pod warunkiem, że złożył taki wniosek o sprzęt informatyczny w ramach programu zdalna szkoła.

Wpompowaliśmy setki milionów złotych w informatyzację szkół. Szkoła jest nie tylko nowoczesna, ona także się rozbudowuje - 5 mld 200 mln zł. tylko i wyłącznie z Polskiego Ładu w ostatnich kilku miesiącach to są potężne inwestycje w infrastrukturę edukacyjną. A są gminy, które tylko i wyłącznie na ten cel postawiły, głównie podmiejskie, jak gmina Niemce pod Lublinem; one się rozbudowują, gdyż przeprowadzają się do nich ludzie z miasta, młode małżeństwa z małymi dziećmi, więc w starych szkołach się te dzieci nie mieszczą. Dlatego wójt Niemiec pozyskał z Polskiego Ładu i innych rządowych funduszy ponad 17 mln zł na rozbudowę i unowocześnienie szkół.

Karta Nauczyciela szkodzi szkołom i nauczycielom

A słabe strony?

- Myślę, że ten nieustanny zgiełk wokół polskiej szkoły i wciąż obecna Karta Nauczyciela, która niszczy życie nauczycielskie. A także brak zmian systemowych, które proponowaliśmy, a które będą konieczne do przeprowadzenia, ale na taką skalę, jak chcieliśmy to zrobić, to już chyba dopiero po wyborach, w nowej kadencji - kto będzie rządził, ten będzie przeprowadzał, ale to jest absolutnie konieczne. Nie jest bowiem możliwe, żeby panował ustrój, który jest niesprawiedliwy dla samych nauczycieli.

Dam taki przykład: jeśli mamy nauczyciela, który uczy w klasie, dajmy na to, sześcioro dzieci, w niewielkiej szkole, świetnie wyposażonej i ma jeszcze dodatek do tego, i nauczyciela, który uczy 35 osób w jednej klasie, w centrum wielkiego miasta, w molochu, gdzie do szkoły uczęszcza 3 tys. dzieci, to są kompletnie dwie różne planety. To samo dotyczy dyrektorów tych dwóch szkół. A zarabiają często tyle samo.

Ale czy to nie jest czasem tak, że organ założycielski szkoły może "dosypać" takiemu bardzo zapracowanemu nauczycielowi pieniędzy?

- Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby organ założycielski płacił więcej nauczycielom w dużych szkołach, ale z jakichś powodów nie chce tego robić. Stąd cieszę się, że rada ministrów przyznała w środę 13,6 mld zł. dodatkowych środków finansowych dla samorządów na wydatki bieżące, bo te pieniądze pozwolą, mam nadzieję, na to, żeby więcej środków trafiło na utrzymanie szkół.

Powtórzę: zmiana w statusie nauczycieli są niezbędne: nauczyciel powinien zarabiać więcej, pracować w innym systemie, zdecydowanie mniej dla biurokracji, więcej dla ucznia, zdecydowanie więcej w szkole, a mniej w domu.

Nauczycieli wystarczy - 1,5 mln dzieci ubyło ze szkół

Nie obawia się Pan, że w tym roku szkolnym będzie za mało nauczycieli, o czym wciąż się słyszy?

- Dlaczego za mało? Mówi się wiele dziwnych rzeczy. Podczas spotkania ze związkami zawodowymi jedna z pań powiedziała, że gdyby policzyć wszystkie nadgodziny okaże się, że brakuje aż 150 tys. nauczycieli. Pomyślałem, że to szaleństwo, bo do tych 700 tys. pracujących nauczycieli ona by chciała dorzucić kolejne 150 tys., w sytuacji, kiedy 1,5 mln. dzieci ubyło ze szkół? Nie ukrywam, że zdarzają się problemy z nauczycielami w centrach dużych miast, ale to nie oznacza, że potrzebujemy zatrudnić taką armię nowych.

Dlaczego zmiany systemowe w oświacie mają być dopiero po nowym rozdaniu?

- Gdyż rok wyborczy nie jest dobrym czasem na radykalne zmiany, ktoś, kto wprowadza nowe rzeczy powinien wziąć także odpowiedzialność za ich realizację, trudno by było uchwalić coś, co miałoby mieć okres przejściowy nie za mojej kadencji, jeśli po wyborach miałaby się zmienić władza - choć liczę na to, że się nie zmieni. A jeśli się nie zmieni, to jednym z naszych pierwszych posunięć będzie dokończenie tej reformy i zmiana statutu zawodowego nauczyciela, zmiana systemu wynagrodzeń. Chciałbym, żeby w nowoczesnej szkole nauczyciel pracował w nowoczesnym systemie zatrudnienia.

Przemysław Czarnek - będę partyjnym managerem

Wiem, że - właśnie w związku z rokiem wyborczym - wkrótce rusza pan w Polskę, będzie pan robił porządek w strukturach partyjnych na Śląsku.

- Na Śląsku premier Morawiecki jest liderem i nie chciałbym za niego robić porządków. Ja to raczej na Opolszczyźnie.

Opolszczyzna to także Śląsk.

- Ok, opolski, ale może raczej nie będę robił porządków, gdyż moją rolą jest pełnienie raczej funkcji opiekuna, a nie policjanta. Moim zadaniem jest wprowadzanie w życie nowej struktury organizacyjnej Prawa i Sprawiedliwości, współpraca z trzema pełnomocnikami okręgowymi, którzy na Śląsku Opolskim są - dwie panie poseł i pan wojewoda, a także rozstrzyganie konfliktów i problemów, które, w związku z nową strukturą, pewnie będą się pojawiać wśród członków naszej partii oraz ich sympatyków. Idea jest taka, że co do zasady, opiekun powinien być z innego województwa, niż opiekowani, gdyż wówczas ma dystans, chłodny stosunek do tego, co się dzieje, nie jest też uwikłany bezpośrednio w konflikty. Będę więc takim partyjnym managerem.

Rozmawiała: Mira Suchodolska (PAP)

TAGI
KOMENTARZE27

  • Orbit 2022-09-03 08:53:19
    Panie ministrze. Karta nauczyciela chroni wszystkich nauczycieli. Także tych prawicowych. Chodzi o to ,aby samorządy, czy im podlegli dyrektorzy zwalniać bezkarnie nauczycieli i zatrudniać swoim. Niech pan popatrzy w ilu samorządach - samorządowcy mogli by się pozbyć nauczycieli korzystających z pod...ręcznika HIT pana Roszkowskiego. Pana pomysły akurat są skierowane głównie osłabiają elektorat prawicowy  rozwiń
  • ff 2022-08-31 00:44:10
    Szkoda, że nie padło pytanie, jak bardzo laboratoria przyszłości skorelowane są z podstawami programowymi. Przypuszczam, że bardzo słabo, czyli w niewielkim stopniu. Kasy na zajęcia pozalekcyjne nie ma, któż więc będzie z tego korzystał? Druga kwestia to serwis i eksploatacja. Skąd będzie na to kasa...? Szkoły mają problem ze sfinansowaniem papieru do ksero, co mówić o laptopach i licencjach na programy graficzne (plus kursy obsługi) oraz masy plastyczne do drukarek? Trzecia kwestia to nauczyciele, większość z nich kończyła studia dawno, gdy tak nowoczesnych maszyn nie bylo, reszta jest po kursach gdzie też tego nie uczono. Do tego wiek, nie sprzyjąjący nowinkom. Przypuszczam, że efektywniejsze byloby gdyby autobusy specjalistów bezpośrednio kształciły uczniów, bo oni szybciej załapią o co chodzi. Obym się mylił, ale IMO laboratoria przyszłości podzielą los różnych sprzętów AGD z gospodarstwa Placka ze Sprawa się rypła: będą aby być.  rozwiń
  • Sławomir 2022-08-30 12:26:09
    Do czechu: tak myślałem, że do góry buhahach

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!