Radny bierze w obronę nauczycieli: nigdy nie zarabiali tak mało

  • AKC
  • 23 maja 2022 - 12:30
Radny bierze w obronę nauczycieli: nigdy nie zarabiali tak mało
Podwyżki dla nauczycieli zostaną wypłacone do 30 czerwca z wyrównaniem od maja (fot. freepik.com/stockking)
- O wynagrodzeniach w edukacji możemy przeczytać bardzo dużo. Mam wrażenie, że to wielokrotnie zarządzanie konfliktem - twierdzi Jakub Ubych, wiceprzewodniczący Rady Miasta Gdyni. Jak podkreśla w swojej analizie, mimo podwyżek nauczyciele nigdy nie zarabiali tak mało.
  • 2 maja w życie weszła nowelizacja Karty Nauczyciela przewidująca podwyższenie parametru średniego wynagrodzenia nauczycieli.
  • Przełoży się to na zwiększenie stawek wynagrodzenia zasadniczego. Mimo to, jak pisze Jakub Ubych, w zestawieniu do zarobków w gospodarce nigdy nie zarabiali tak mało. 
  • Czekają nas trudne czasy, w których empatia, troska i poczucie wspólnoty będą bardzo ważne - podkreśla samorządowiec. 

W swojej analizie wynagrodzeń w edukacji, Jakub Ubych, wiceprzewodniczący Rady Miasta Gdyni zaczyna od informacji najbardziej aktualnych. 2 maja w życie weszła nowelizacja Karty Nauczyciela przewidująca podwyższenie parametru średniego wynagrodzenia nauczycieli.

- Nauczyciele otrzymali podwyżkę w wysokości 4,4 proc. brutto, natomiast średnie wynagrodzenie w gospodarce rok do roku wzrosło o ponad 14 proc. (dane GUS), a pensja minimalna według zapowiedzi będzie korygowana również w ciągu roku. Skoro mówimy o płacy minimalnej, to będzie ona dla mnie odniesieniem do wynagrodzenia nauczycieli - zaznacza radny z Gdyni.

Czytaj też: Minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli. Ogłoszono ważne rozporządzenie

Wynagrodzenia nauczycieli w latach 2000-2022

W swoim zestawieniu Ubych porównuje pensje nauczycieli od 2000 roku. 

- To co istotne - wynagrodzenie podstawowe nauczycieli jest ujęte w oficjalnej tabeli MEN (MEiN) i do niego doliczane są składowe takie jak wysługa lat czy dodatki motywacyjne. Jednak to bazowa kwota stanowi o wysokości wynagrodzenia - pisze.

Opracowaną analizę opisuje następująco: "Założenia: kwoty brutto. Cel - poszukiwanie relacji pomiędzy wynagrodzeniem minimalnym / średnim / a gwarantowanym w tabeli nauczycielskiej. Nauczyciel stażysta - wyższe wykształcenie, przygotowanie pedagogiczne - najniższy stopień awansu - zazwyczaj zaraz po studiach. Nauczyciel dyplomowany - najwyższy stopień awansu osiągany po kilkunastu latach pracy w zawodzie". 

Opracowanie: Jakub Ubych Opracowanie: Jakub Ubych

- Zestawienie danych obrazuje bardzo przykrą, ale również przerażającą tendencję - nauczyciele w zestawieniu do zarobków w gospodarce nigdy nie zarabiali tak mało. Początkujący w zawodzie niemalże zrównywali się z pensją minimalną, a najbardziej doświadczeni pedagodzy, którzy 20-lat temu zarabiali w okolicach przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce - obecnie mają 64 proc. tejże kwoty - wylicza Jakub Ubych.

Jak podkreśla radny, ma nadzieje, że te wyliczenia unaocznią rodzicom skalę problemu. 

Zmiana pokoleniowa w zawodzie nauczyciela

I dodaje, że podczas ostatnich spotkań z rodzicami uczniów mówi o jednym z największych wyzwań - zmianie pokoleniowej.

- Obecnie w przypadku wielu przedmiotów wyzwaniem jest znalezienie prowadzących zajęcia - często dyrektorzy ratują się osobami w wieku emerytalnym. Jest to efekt m.in. reformy edukacji czy prowadzenia działań obniżających prestiż zawodu  - uważa Ubych.

Czytaj też: Ponad 8,2 tys. ofert pracy dla nauczycieli. A do września nie tak daleko

Zdaniem wiceprzewodniczącego rady w Gdyni, samorządy mogą stworzyć najlepsze przestrzenie do edukacji, jednak bez set/tysięcy zaangażowanych, pełnych empatii i pasji pedagogów system nie będzie mógł funkcjonować. Malejące wynagrodzenia (w sile nabywczej, jak i w zestawieniu do danych gospodarczych), rosnące wymagania, presja są elementami, które z tą pasją nierzadko wygrywają. A na tym tracą najmłodsi.

- Jako rodzice zacznijmy od rzeczy prostych - uśmiechu i miłego słowa. To naprawdę bardzo ważne - apeluje radny. - Wzrost średniego wynagrodzenia powyżej inflacji napędza spiralę inflacyjno-płacową, przy jednoczesnym zahamowaniu wynagrodzenia pedagogów (dotyczy to również innych obszarów publicznych) i całkowitemu spłaszczeniu wynagrodzeń. Nauczyciel dyplomowany z 20-letnim stażem nie będzie zarabiał więcej - o ile nie zmieni się tabela ministerialna. To również miejsce, aby wspomnieć o pracownikach administracyjnych - kierownikach, intendentach, kierownikach kuchni - wpadliśmy na bardzo niebezpieczną ścieżkę, a inflacja na poziomie dwucyfrowym nie zatrzyma się za miesiąc, czy nawet pół roku. Czekają nas trudne czasy, w których empatia, troska i poczucie wspólnoty będą bardzo ważne - zaznacza Ubych.

TAGI
KOMENTARZE28

  • IdaNiwak 2022-06-01 10:32:12
    Do Beliar : ja uczę dziesięć lat. Mam 2680 na rękę. Dojeżdżam daleko . Nie mogę na razie zmienić zawodu . Od września przepisuje się do lekarza kolegi . Co dwa, trzy miesiące będę chodzić na minimum dwa tygodnie zwolnienia, żeby zaoszczędzić na paliwie . Bo już nie mam na czym oszczędzać. ...  rozwiń
  • Beliar 2022-05-31 23:07:22
    Ciekawe w jakiej szkole pani kadrowa... Bo w Państwowej to 3500 zł netto to ma dyplomowany po 20 latach.... Ja uczę 9 lat, jestem mianowanym i dostaję 2900 zł na rękę... A kwota ponad 5000 zł to już totalny żart i abstrakcja
  • ochhhhhhhhhh 2022-05-25 12:24:20
    Pojęcia nie wiesz o czym mówisz. Prawo .............

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!