Partnerzy portalu

Rok 2019 w oświacie. Kumulacja roczników, koniec gimnazjów. Co jeszcze przyniesie nowy rok?

Rok 2019 w oświacie. Kumulacja roczników, koniec gimnazjów. Co jeszcze przyniesie nowy rok?
Adobe Stock
Kumulacja roczników, ostateczna likwidacja gimnazjów czy reforma szkolnictwa zawodowego. Tym zdaniem samorządowców i dyrektorów szkół będzie żyła oświata w 2019 roku.
  • Nowy rok przyniesie oświacie sporo wyzwań do pokonania.
  • Już w styczniu rozpoczną się prace nad nowymi zasadami oceniania pracy nauczycieli. Te wprowadzone we wrześniu nie sprawdziły się.
  • Kolejne miesiące to egzamin ósmoklasisty, ostateczny koniec gimnazjów czy w końcu kumulacja roczników, która dyrektorom szkół średnich przysparza sporo nerwów.

Rozpoczął się kolejny rok, w którym trudno będzie znaleźć miesiąc wolny od „oświatowych” zmian. Mminister edukacji narodowej Anna Zalewska już w styczniu rozpocznie prace nad nowymi zasadami oceny pracy nauczycieli.

- Rzeczywiście stało się tak w szkołach, że przepisy wydawały się proste, a spowodowały ogromną biurokrację. Nie możemy na to pozwolić – po dwóch miesiącach obowiązywania nowych zasad oceniania przyznała minister Zalewska. Jak zaznaczyła, prace nad nowym rozporządzeniem ruszą już w styczniu 2019. - Wykreślamy z ustawy o finansowaniu zadań oświatowych w artykule 76 ustępy od 14 do 18, które mówią o regulaminach – precyzuje minister.

To problem, na jaki już rok temu zwracali uwagę przedstawiciele związków zawodowych czy nauczyciele. Głos w tej sprawie zabrał również rzecznik praw obywatelskich, który wskazywał, że tworzenie w każdej ze szkół osobnych regulaminów może podważać zasadę przestrzegania podstawowych praw i wolności przysługujących obywatelom. W środowisku szkolnym nadzieje na rozwiązanie problemu z regulaminami ocen są duże.

Rekrutacja, jakiej nie było

Ogłoszona w 2016 roku reforma oświaty spowodowała, że we wrześniu 2019 roku o miejsca w pierwszych klasach szkół średnich będą rywalizowały dwa roczniki uczniów. Ci, którzy skończyli 8-letnią szkołę podstawową oraz absolwenci ostatniej klasy gimnazjum. Według prognoz MEN o przyjęcie do szkół średnich w roku 2019 ubiegać się będzie około 727 tys. uczniów - 376 tys. stanowić będą absolwenci ośmioletniej szkoły podstawowej, natomiast 350 tys. absolwenci gimnazjów.

- Każdy absolwent szkoły podstawowej i gimnazjum będzie miał miejsce w szkole od 1 września 2019 roku. Szkoły są przygotowane na przyjęcie zwiększonej liczby uczniów, dysponują odpowiednią liczbą sal dydaktycznych i przygotowują większą liczbę klas (oddziałów). Na bieżąco monitorujemy sytuację i wzmacniamy działania informacyjne - zapewnia minister Zalewska i uspokaja tych, którzy w podwójnym roczniku widzą problem.

Jak podaje resort, w roku szkolnym 2019/2020 we wszystkich klasach ogólniaków będzie około 652 tys. uczniów. Podobna liczba licealistów (656 tys.) była w polskich szkołach w roku szkolnym 2009/2010.

fot. Shutterstock
fot. Shutterstock

Mimo zapewnień ze strony resortu dyrektorzy szkół czują obawę związaną z kumulacją roczników. - Musimy się do tego odpowiednio przygotować. Każda szkoła branżowa czy zawodowa liczy na podwójną liczbę uczniów, ale nie wiem, czy tak się stanie - przyznaje Joanna Żebrowska, dyrektor Zespołu Szkół nr 7 w Tychach. - Wszystko będzie zależało od podejścia samorządów. Na razie nie wiemy, czy będziemy mogli tworzyć klasy „mieszane”, do których będą uczęszczać absolwenci szkoły podstawowej i gimnazjum. Inna podstawa programowa nie pozwoli nam łączyć przedmiotów ogólnokształcących czy zawodowych. W praktyce może to oznaczać, że będą musiały powstać klasy z danego zawodu składające się z kilku uczniów.

- Kumulacja oznacza problem organizacyjny, ale w dużej mierze uzależniony on będzie od warunków lokalnych. Dla jednych samorządów podwójny rocznik może być niezauważalny, dla drugich może okazać się najtrudniejszym problemem do rozwiązania - komentuje Marek Olszewski, starosta toruński, przewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP.

Finansowanie oświaty

Samorządowcy mówiąc o najważniejszych wydarzeniach 2019 roku w oświacie, wskazują również na kwestie finansowe. - Często mówimy o szczegółach podziału środków na oświatę, o wagach przypadających na danych uczniów, natomiast w systemie cały czas jest za mało pieniędzy. Nawet jeśli w dyskusji na linii szkoła - samorząd - rząd pojawiają się ciekawe pomysły, to nie będą miały one znaczenia, jeśli pieniędzy na oświatę nie będzie więcej – podkreśla starosta toruński.

Oznacza to, że apele związków samorządowych o podwyższenie nakładów na oświatę będą aktualne również w 2019 roku. Zresztą samorządy bardzo dobitnie dały temu wyraz pod koniec listopada, kiedy to negatywnie zaopiniowały projekt rozporządzenia w sprawie sposobu podziału części oświatowej subwencji ogólnej na 2019 rok. Jako dowód pokazują powiększającą się różnicę między wysokością subwencji oświatowej, jaka do nich trafia, a realnymi kosztami, jakie ponoszą na oświatę.

- Skoro pieniędzy nie ma, to nawet najlepszy algorytm nie doprowadzi do tego, żeby nagle ich starczyło - tak Andrzej Porawski, sekretarz Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu, ocenia projekt subwencji oświatowej na 2019 rok.

fot. Shutterstock
fot. Shutterstock

Jak wyjaśnia Olszewski, dotychczas strona samorządowa pozytywnie opiniowała projekt, jednocześnie zaznaczając, że pieniędzy na oświatę brakuje. - Tym razem chcieliśmy dać silniejszy sygnał, że tych pieniędzy rzeczywiście brakuje - podsumowuje.

W tym roku samorządy mogą mieć jeszcze większy orzech do zgryzienia w kwestii finansowania oświaty. 1 stycznia 2019 weszła w życie druga tura podwyżek dla nauczycieli. Choć MEN przypomina, że w budżecie państwa zostały zapewnione dodatkowe środki na sfinansowanie podwyżki wynagrodzeń - w projekcie ustawy budżetowej na 2019 r. zaplanowano na ten cel dodatkowo ok. 2,8 mld zł - to samorządy są pełne obaw.

Natomiast warto przypomnieć, że samorządy mają obowiązek wypłacić podwyżkę wynagrodzenia nie później niż w ciągu 3 miesięcy po ogłoszeniu ustawy budżetowej na dany rok, z wyrównaniem od 1 stycznia.

Z kolei Klemens Podlejski, burmistrz Żarek, wskazuje na inną kwestię. - W tym roku kończymy likwidację gimnazjów. Po raz kolejny będziemy musieli przeorganizować system oświaty, by w pełni wykorzystać budynek po gimnazjum - mówi. Jak dodaje, na razie szacuje, ile dokładnie miasto będzie musiało wydać na kolejną zmianę. - Ale ta reforma już spowodowała dodatkowe koszty związane choćby z wynagrodzeniami dla nauczycieli czy dodatkowymi pieniędzmi dla nauczycieli wspomagających - dodaje.

Warto przypomnieć, że choć nauczyciele otrzymają drugą z trzech tur podwyżek, to nadal domagają się większego wzrostu wynagrodzeń. By je otrzymać, najprawdopodobniej pójdą śladem policjantów i masowo przejdą na zwolnienia lekarskie.

- Będzie to trudny rok. Budżety samorządów w 2019 są bardzo napięte. Wiele inwestycji jest droższych, niż planowaliśmy. A wiadomo, że finanse to system naczyń połączonych. Jeśli na budowę drogi wydamy więcej, to zabraknie na oświatę - podsumowuje kwestie finansowe Olszewski.

Egzamin, staże, branżówki

Na tym nie koniec zmian, jakie czekają oświatę w 2019 roku. Wraz z wrześniem 2019 w pełni ma zacząć obowiązywać reforma szkolnictwa. Wprowadzi zmiany dotyczące m.in. klasyfikacji zawodów i finansowania szkół zawodowych, współpracy szkół z pracodawcami oraz egzaminów zawodowych. Celem jest podniesienie prestiżu szkół zawodowych i ukierunkowanie ich oferty tak, aby kształciły specjalistów jak najlepiej przystosowanych do wymogów rynku pracy.

fot. Shutterstock
fot. Shutterstock

- Są to zmiany wzorowane na przykładach niemieckich, austriackich i szwajcarskich, czyli pracodawca ma być w szkole, a szkoła u pracodawcy i razem mają pisać podstawy programowe i egzaminować, tak aby rzeczywistość biznesowa, finansowa, technologiczna nie odstawała od tego, czego uczymy w szkole - mówi o nich minister Zalewska.

Odnosząc się do kształcenia zawodowego, dyrektor Żebrowska wskazuje na inną kwestię – obowiązkowe staże dla nauczycieli kształcących w zawodzie. – Każdy z nich w ciągu trzech lat będzie musiał odbyć 40 godzin stażu. W praktyce oznacza to, że będzie musiał stanąć na miejscu pracy i razem z kucharzem, elektrykiem czy recepcjonistą pracować, by poznać nowe trendy i przenieść je na grunt szkoły - wyjaśnia Joanna Żebrowska.

Kolejną nowością będzie przeprowadzenie egzaminu ósmoklasisty. Wiosną będziemy bowiem mieli dwa równoległe egzaminy, gimnazjalny i ósmoklasisty. Marcin Smolik, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, zapewnia, że szkoły i nauczyciele są gotowi na ten wyjątkowy egzaminacyjny maraton.

- Już w 2017 roku Okręgowe Komisje Egzaminacyjne przeszkoliły prawie 7 tys. egzaminatorów z języka polskiego. To były osoby, które były egzaminatorami egzaminu gimnazjalnego, tylko przeszły dodatkowe szkolenie do egzaminu ósmoklasisty, bo w tym, jeśli chodzi o ocenianie, zmienia się najwięcej. W przypadku egzaminu z matematyki i języka obcego zasady oceniania się zmieniają, ale nie tak znacznie jak z języka polskiego. Okręgowe komisje egzaminacyjne po wakacjach przystąpią do kolejnych szkoleń dla egzaminatorów i kandydatów na egzaminatorów - zapewniał na łamach PortalSamorzadowy.pl.

TAGI
KOMENTARZE2

  • Ja 2019-06-25 17:44:24
    Babsko durnowate ale cwane jak malo kto
  • Krak 2019-06-08 16:12:48
    I jedno wielkie klamstwo ohydne. Babsko do mopa

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!