Partnerzy portalu

Ruszyła kolejna tura rozmów związków i rządu. Uda się ugasić pożar w oświacie?

Ruszyła kolejna tura rozmów związków i rządu. Uda się ugasić pożar w oświacie?
Fot. Adobe Stock. Data dodania: 20 września 2022
We wtorek, o godz. 15 w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" rozpoczęły się rozmowy strony rządowej ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych. - Serdecznie zapraszam na te rozmowy pana premiera Mateusza Morawieckiego, bo decyzyjność jest w jego rękach - powiedziała przewodnicząca Rady Dialogu Społecznego Dorota Gardias.
  • Wtorek (9 kwietnia) jest drugim dniem bezterminowego strajku nauczycieli.
  • Strajkujący przychodzą do pracy do szkół i przedszkoli, ale nie wykonują żadnych czynności związanych z zawodem czy z opieką nad dziećmi.
  • Wicepremier Beata Szydło zaproponowała oświatowym związkom zawodowym rozmowy w RDS od godz. 15.00. Związki przyjęły zaproszenie. 

Do "Dialogu" przybyli już nim m.in. wicepremier Beata Szydło, minister edukacji narodowej Anna Zalewska, wiceminister edukacji Maciej Kopeć, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, szef kancelarii premiera Michał Dworczyk, wiceminister finansów Tomasz Robaczyński i sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Andrzej Dera.

Stronę związkową reprezentują m.in.: prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz, przewodnicząca Forum Związków Zawodowych Dorota Gardias oraz szef Branży Nauki, Oświaty i Kultury FZZ Sławomir Wittkowicz.

Nowa propozycja 

- Oczekujemy nowej propozycji ze strony rządu. Liczymy na to, że strona rządowa do dzisiejszego spotkania będzie przygotowana, nie tylko w sensie ugniatania nas apelami o zrozumienie, cierpliwość i zgodę na propozycję podpisaną przez Solidarność, tylko przedstawi nowe rozdanie, które będzie zadowalało tych 600 tys. strajkujących nauczycieli - powiedział tuż przed rozpoczęciem spotkania Sławomir Broniarz, szef ZNP.

Jak dodał, związki będą próbowały przekonać stronę rządową, że odejście od stołu rozmów to nie jest dobry scenariusz. - Wszystko ma określoną cierpliwość, jeżeli strona rządowa nie będzie skłonna przedstawić nam nowych propozycji, to nie zakładam, że będziemy tutaj nocowali, oczekiwali, aż strona rządowa zreflektuje się w swojej propozycji - powiedział. - Skoro tyle set tysięcy nauczycieli i pracowników niebędących nauczycielami w tym strajku bierze udział, to znaczy, że dotychczasowe propozycje rządu są odrzucone - podkreślił.

Szef Branży Nauki, Oświaty i Kultury FZZ Sławomir Wittkowicz, pytany o radykalizacji strajków, przyznał, że pojawiają się np. propozycje strajków okupacyjnych w szkołach.

- Nie chcielibyśmy gdybać, jak to dalej się potoczy. Wydawało nam się, że w niedzielę będzie możliwość zakończenia tej kwestii. Strona rządowa uznała, że chce nas wszystkich przeliczyć i doprowadziła do tego, że strajk się rozpoczął. Strajk trwa. Wbrew pierwotnym oczekiwaniom strony rządowej ma tendencje rosnącą, a nie malejącą. Pole negocjacyjne zawęża się w sposób dramatyczny - powiedział.

Dodał, że jeśli strona rządowa będzie próbowała przekonać związki do dotychczas przedstawionych propozycji, to spotkanie zakończy się bardzo szybko.

Warto przypomnieć, że wcześniej Związek Nauczycielstwa Polskiego poinformował, że oczekuje w trybie pilnym wyznaczenia mediatora ze strony rządowej. - Który zechce ten pożar dzisiaj ugasić - powiedział we wtorek w TVN24 szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz.

Premier z zaproszeniem 

Przewodnicząca RDS poinformowała, że zaproszenie do wtorkowych rozmów skierowała do Związku Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych. Nie zostało ono wystosowane do "Solidarności", która w niedzielę podpisała porozumienie z rządem.

- Jeżeli będzie taka wola strony rządowej, że "Solidarność" ma być, to z tego co wiem, pan przewodniczący Piotr Duda jest w Warszawie, więc jeżeli będzie taka wola, jak najbardziej może uczestniczyć w rozmowach, bo to jest też jego dom - powiedziała przewodnicząca RDS. Przypomniała, że z ewentualnych wynegocjowanych rozwiązań korzystać będą mogli wszyscy nauczyciele, bez względu na przynależność związkową.

Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zaapelował we wtorek do przewodniczącej Rady Dialogu Społecznego Doroty Gardias, by zwołała "natychmiast" posiedzenie prezydium RDS z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego.

Odnosząc się do tego apelu, Gardias zapewniła, że pan premier Mateusz Morawiecki jest zapraszany zawsze do nas. - Ja wielokrotnie pisałam jeszcze przed strajkiem o spotkanie z premierem i RDS. Jeżeli byłby pan premier, to bardzo dobrze i serdecznie również zapraszam na te rozmowy pana premiera, bo zawsze decyzyjność jest w jego rękach. Dodała, że dla związkowców byłoby to ogromnie ważne, żeby pan premier był.

Gardias pytana, czy zdecydowałaby się podjąć mediacji między związkami a rządem, powiedziała, że musiałyby się na to zgodzić obie ze stron. - Ja jestem do dyspozycji jako przewodnicząca RDS i jeżeli strony będą uważały, że chcą, to proszę bardzo, ale to nie jest konieczne, nie musi tak być - powiedziała.

Drugi dzień strajku w liczbach 

Ogółem do godz. 10 we wtorek do strajku przystąpiło 74,29 proc. placówek. W okręgu dolnośląskim z 1274 placówek do strajku przystąpiło 1030, co stanowi 80,85 proc. W okręgu kujawsko-pomorskim jest to 87,72 proc. - do strajku dołączyło się tam 879 z 1002 placówek. W okręgu lubelskim w strajku bierze udział 67,55 proc. placówek (793 z 1174), a w okręgu lubuskim - 75,85 proc. (669 z 882).

83,71 proc. placówek przystąpiło do strajku w województwie łódzkim (jest to 1208 z 1443 placówek). W Małopolsce w strajku bierze udział 68,50 proc. placówek (1261 z 1841), natomiast na Mazowszu jest to 70,88 proc. (1979 z 2792).

W województwie opolskim odsetek przystąpienia do strajku wynosi 73,16 proc. (strajkuje 428 z 585 placówek), na Podkarpaciu - 55,17 proc. (strajkuje 736 z 1334 placówek), a na Podlasiu - 61,14 proc. (strajkują 332 z 543 placówek).

Na Pomorzu do strajku dołączyło 76,83 proc. placówek (809 z 1053), na Śląsku - 76,83 proc. (2051 z 2545), w woj. świętokrzyskim - 73,88 proc. (461 z 624 placówek), w woj. warmińsko-mazurskim - 75,07 proc. (539 z 718 placówek), w Wielkopolsce - 74,82 proc. (1349 z 1803 placówek), natomiast w woj. zachodniopomorskim - 82,91 proc. (655 z 790 placówek).

TAGI
KOMENTARZE2

  • Z nauczycielami 2019-04-09 19:24:37
    Nauczyciele nie poddawajcie się. Mam nadzieję, że gdy będą lepsze pensje w oświacie, to przyjdą lepsi fachowcy do szkół. A nie matematyk po pedagogice wczesnoszkolnej, czy informatyk po przyrodzie. Nie powinno być studiów podyplomowych. Tworzą nauczycieli do wszystkiego czyli do niczego....  rozwiń
  • Nauczyciel 2019-04-09 15:44:15
    Czekamy na to. Nauczyciele to również elektorat PiS, który - wobec medialnego upolitycznienia ich zawodowego strajku - musi mierzyć się z posądzeniami, że działa przeciw ugrupowaniu, którego program popiera (np. patriotyczny i 500+ na DRUGIE oraz następne dziecko). Nauczyciele to przecież naturalni... sprzymierzeńcy obecnego rządu - w programach edukacyjnych i wychowawczo - profilaktycznych podkreśla się rolę wartości w kształtowaniu charakteru i życia społecznego (prawda, szacunek, rodzina, naród, państwo, empatia, wspólne dobro).  rozwiń

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!