System awansu zawodowego nauczycieli wymaga głębszych zmian

System awansu zawodowego nauczycieli wymaga głębszych zmian
Według Tomasza Huka podwyżka wynagrodzeń dla osób startujących w zawodzie nauczyciela nie przyczyni się do poprawy sytuacji kadrowej w szkołach (zdjęcie ilustracyjne) (fot. Shutterstock).
Nowelizacja Karty nauczyciela z 23 czerwca nie naprawi sytuacji w oświacie, ale ją nieco poprawi – ścieżka awansu zawodowego zostaje znacznie skrócona i będzie z tym znacznie mniej biurokracji – ocenia prof. Tomasz Huk. Te zmiany – jeśli prezydent Andrzej Duda je zaakceptuje – z pewnością ułatwią życie zarówno nauczycielom, jak i zarządzającym pracami placówek oświatowych. Nowelizacja ma jednak i złe strony: to m.in. spłaszczenie wynagrodzeń i wciąż nierozwiązana kwestia braku perspektyw rozwoju zawodowego.
  • Zdaniem Tomasza Huka to, że przewidziana w nowelizacji Karty nauczyciela podwyżka nie objęła nauczycieli mianowanych i dyplomowanych, jest błędem.
  • Nie ma większego znaczenia, czy kryteria oceny są wyraźnie określone, czy też tylko ogólnie zarysowane – w praktyce dyrektorzy i tak je uszczegółowiają.
  • Niepokojące, że brakuje chętnych do studiowania na kierunkach pedagogicznych. 

5 sierpnia Sejm odrzucił wszystkie istotne dla nauczycieli poprawki Senatu do ustawy nowelizującej Kartę nauczyciela. Tym samym już tylko podpis prezydenta RP dzieli nas od wejścia w życie regulacji w kształcie, który jest dyskutowany od dwóch miesięcy. Przede wszystkim na ich podstawie 20-procentowa podwyżka obejmie wyłącznie nauczycieli przygotowujących się do zawodu, czyli nauczycieli początkujących.

Prof. Tomasz Huk (fot. arch. TH)
Prof. Tomasz Huk (fot. arch. TH)

Dr hab. Tomasz Huk, prof. Uniwersytetu Śląskiego, dyrektor SP nr 11 w Katowicach: - Niestety, jeśli chodzi o podwyżki, zawiedliśmy się wszyscy, poza nauczycielami początkującymi, dlatego że obecna sytuacja finansowa nauczycieli jest dość trudna. Wielu z nich, bardzo doświadczonych w zawodzie, przychodzi do mnie jako do dyrektora i zastanawia się, czy kontynuować pracę w szkole.

Takie dylematy mają zwłaszcza angliści i informatycy, którzy są bardzo poszukiwani przez firmy zagraniczne, ale dotyczy to również matematyków, fizyków czy biologów. Ci nauczyciele bardzo mocno zastanawiają się, co dalej robić, bo w szkole zarobki nie są duże, co w dziś jest szczególnie odczuwalne.

W nowych przepisach nie jest też dobre to, że się różnicuje nauczycieli, dając podwyżki tylko początkującym, a tym z wieloletnim doświadczeniem już nie... W polskim systemie awansu, w którym nauczyciel stosunkowo szybko osiąga najwyższy poziom zarobków w zawodzie (pomimo tego, że do emerytury musi pracować jeszcze 20 czy 25 lat), to wyjątkowo dotkliwe.

W ten sposób doszliśmy do nowego systemu awansu zawodowego nauczycieli, który – jeśli prezydent Andrzej Duda podpisze ustawę – wejdzie w życie od 1 września. System mają tworzyć nauczyciel mianowany i nauczyciel dyplomowany. O awans będą się teraz ubiegali nauczyciele początkujący, którzy zastąpią nauczycieli kontraktowych i stażystów. Jak pan ocenia te zmiany?

- Z punktu widzenia dyrektora to dobre rozwiązania, ponieważ widać w nich próbę odbiurokratyzowania szkoły i skrócenia awansu zawodowego.

Niestety jednocześnie gradacja, czyli rozróżnienie między nauczycielami na poszczególnych stopniach awansu, została bardzo spłaszczona - pod względem zarobków.

A zatem - z jednej strony - te zmiany są dobre, bo będzie mniej biurokracji, krótszy czas dojścia do zawodu nauczyciela, wprowadza się tutoring dla nauczyciela początkującego w postaci opieki mentora, a z drugiej - źle, gdyż widać spłaszczenie zarobków i brak perspektywy rozwoju. I pytanie o możliwości rozwoju w zawodzie wciąż pozostaje otwarte.

Część dyrektorów wskazuje, że wydłużenie czasu przygotowania do zawodu nauczycielskiego do prawie 4 lat oraz wprowadzenie oceny pracy dopiero po roku i 9 miesiącach to zbyt długo.

- Też tak uważam. Rok pracy w szkole, tzn. 9 miesięcy, to okres wystarczający, aby ocenić, czy dana osoba nadaje się do pracy z dziećmi, czy nie.

Tutaj trzeba jednak wziąć pod uwagę, że nie ma już tych procedur, które były wcześnie i ten czas dojścia rangi nauczyciela mianowanego się skrócił. Bo jednak po 4 latach i zdaniu egzaminu nauczyciel początkujący staje się nauczycielem mianowanym.

Nie widzi pan problemu w konieczności powoływania zewnętrznej komisji egzaminacyjnej?

- Pewne rzeczy scedowano na dyrektora, bo przecież ta komisja była powoływana przez gminę. Z perspektywy nauczyciela mogę zatem powiedzieć, że teraz ten egzamin stanie się mniej stresujący. To - moim zdaniem - może mieć pozytywne konsekwencje, ale jak to będzie wyglądało w praktyce, to tego tak naprawdę nikt nie wie....

Jeśli jednakże nauczyciel miałby na terenie swej szkoły zdawać egzamin przed komisją, która obserwowałaby jego lekcję, to myślę, że - powtórzę - będzie to dużo mniej stresujące niż stawanie przed anonimową komisją poza własnym środowiskiem pracy.

Uważam też, że forma egzaminu praktycznego, czyli sprawdzenia, jak nauczyciel sobie radzi w realnych warunkach pracy z dziećmi, jest jak najbardziej pozytywna. Bo to przecież bardzo "praktyczny" zawód.

Nowelizacja wprowadza też kryteria oceny, co jest bardzo mocno krytykowane. Senat też tę kwestię podniósł. Jak to wygląda z punktu widzenia dyrektora szkoły?

- Moim zdaniem jakieś ogólne kierunki oceny pracownika zawsze muszą być, bo dyrektor placówki powinien wiedzieć, w jakich dziedzinach ma tego nauczyciela oceniać.

Jeśli zatem ustawodawca przyjmuje kryteria bardzo ogólne, to i tak potem wszystkie firmy szkoleniowe czy doradcze je uszczegóławiają, żeby ułatwić dyrektorom pracę.

Czyli w praktyce macie jakąś listę wskaźników, które po prostu odhaczacie?

- Dokładnie tak! Jeśli jednak owe kryteria są uszczegółowione, to firmy szkoleniowe czy doradcze już tego nie ustalają. Jeśli to jest określone w przepisach, to ocena jest bardziej wystandaryzowana. W przypadku zaś braku wyraźnych kryteriów, ocena dyrektora ze szkoły A może się różnić od oceny dyrektora ze szkoły B.

Czy - pańskim zdaniem - zmiany nowelizacyjne, jeśli wejdą w życie, poprawią sytuację kadrową w edukacji?

- Nie poprawią. Pieniądze nie są takie duże, by absolwenci szkół wyższych zaczęli garnąć się do tego zawodu.

Wszyscy wiemy, że brakuje nauczycieli informatyki. Ale informatycy najczęściej już w trakcie studiów pracują i zarabiają dużo większe pieniądze niż będą mogli kiedykolwiek zarobić jako nauczyciele. Przy obecnym systemie wynagradzania – najlepszych fachowców na pewno do szkoły się nie ściągnie, nawet gdyby mieli wybitne kompetencje do pracy z dziećmi czy młodzieżą...

We wczesnej edukacji powinno być dużo lepiej, ale nie jest. Nie ma jeszcze tragedii, ale tu sytuacja wygląda tak, że na te studia najczęściej rekrutują się osoby, które nie miały najlepszych wyników z matury. A zatem to też nie są studenci z górnej półki.

Brakuje chętnych do studiowania na kierunkach pedagogicznych.

- Oczywiście. Na przykład na takie kierunki nauczycielskie, jak biologia, w ogóle nie ma chętnych, nawet na edukację wczesnoszkolną jest ich niewielu...

Na pewno nie są to takie tłumy, jak na psychologię. Bo tu widać bardzo prostą zależność – nawet jeśli po ukończeniu studiów taka osoba pójdzie do pracy w szkole czy poradni psychologiczno-pedagogicznej za niewielkie wynagrodzenie, to po zajęciach, w prywatnej praktyce, dorobi dużo, dużo więcej.

Dlatego m.in. na psychologii mamy po kilkanaście osób na jedno miejsce, a na pedagogikę – np. na edukację wczesnoszkolną – po 1,5. W pierwszym przypadku przyjmujemy kandydatów z najlepszymi wynikami, a w przypadku innych kierunków ten próg nie jest już tak wysoki...

TAGI
KOMENTARZE13

  • Stażysta 2022-09-04 19:37:21
    Do Kasia: dokładnie, zlikwidować kartę nauczyciela i płaci każdego za to co potrafi.
  • Kasia 2022-09-03 19:45:12
    Zlikwidować tę farsę. Wszyscy wiedzą że to ściema, żeby mniej płacić młodym nauczycielom.
  • Szok 2022-08-20 11:10:11
    Do Zosia: pracujesz z idiotami? To współczuję, zmień pracę. Znasz powiedzenie "kto z kim pracuje......" ?

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!