Partner portalu

System egzaminów zewnętrznych wciąż szwankuje. NIK najgorzej ocenił banki zadań i e-ocenianie

System egzaminów zewnętrznych wciąż szwankuje. NIK najgorzej ocenił banki zadań i e-ocenianie
Adobe Stock
Pięć lat po ostatniej kontroli systemu egzaminów zewnętrznych w polskiej oświacie Najwyższa Izba Kontroli znów wraca do tego tematu. Jej ustalenia nie napawają optymizmem. Mimo znacznych kwot wpompowanych w modernizację systemu nadal nie jest on w pełni sprawny, a pewno jego elementy ocierają się wręcz kompromitację. Izba podnosi też, że system nie miał większego wpływu na kształtowanie polityki oświatowej państwa.
  • System egzaminów zewnętrznych w oświacie był kontrolowany w 2014 r. przez NIK i już wówczas Izba wskazała na liczne słabości systemu. Od tego czasu wiele się zmieniło na lepsze, ale nadal wiele rzeczy wciąż nie działa tak jak powinno.
  • To konsekwencja niepełnej realizacji wniosków z poprzedniej kontroli NIK. Centralna Komisja Egzaminacyjna zrealizowała tylko trzy z ośmiu wniosków Izby, a Minister Edukacji Narodowej zaledwie jeden z sześciu – zauważa Izba.
  • Zdaniem NIK w Polsce dziś stanowczo zbyt łatwo zdać maturę z przedmiotów obowiązkowych w części podstawowej. Próg zdawalności na poziomie 30 proc. jest według NIK szkodliwy dla oświaty, wpływa demotywująco na uczniów i stanowi "zapowiedź ich niepowodzenia na studiach wyższych".

NIK przypomina, że system egzaminów zewnętrznych funkcjonuje w Polsce od czasu wprowadzenia reformy systemu oświaty w 1999 r. W jego ramach co roku do egzaminów państwowych przystępuje ponad milion uczniów oraz absolwentów szkół ogólnokształcących i zawodowych.

Jak zauważa Izba trwające od 2016 r. reformy w polskiej oświacie przyczyniły się do zmian w strukturze egzaminów zewnętrznych. W 2016 r. zlikwidowano sprawdzian po 6-letniej szkole podstawowej. W tym samym roku podjęto decyzję o wygaszaniu gimnazjów, i w konsekwencji zlikwidowano egzamin gimnazjalny. Ponadto 6-letnią szkołę podstawową przekształcono w 8-letnią, a 3-letnie licea i 4-letnie technika w odpowiednio 4-letnie i 5-letnie szkoły ponadpodstawowe.

Mat. NIK
Mat. NIK

System egzaminów zewnętrznych w oświacie był kontrolowany w 2014 r.  przez NIK. Poczynione wówczas ustalenia Izby wskazywały na liczne słabości systemu. W reakcji na to Centralna Komisja Egzaminacyjna podjęła działania naprawcze.

W 2015 r. wdrożono jednolitą procedurę wglądu do arkuszy egzaminacyjnych i weryfikacji prac uczniów, a rok później wprowadzono trzyletni cykl przygotowania arkuszy egzaminacyjnych z przedmiotów ogólnokształcących z podwójnym próbnym zastosowaniem zadań (standaryzacją).

Ponadto w ocenianiu zadań otwartych Komisja zrezygnowała z podejścia analitycznego (opartego o ściśle określone kryteria) na rzecz bardziej elastycznego oceniania przez egzaminatora, uwzględniającego możliwość różnych podejść do rozwiązania zadania przez ucznia. Rozszerzono też zakres dostosowania arkuszy do potrzeb uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi.

Uregulowano prawnie kwestię wglądu zdających w ocenione arkusze, m.in. umożliwiając zdającemu robienie notatek i zdjęć swojej pracy podczas wglądu. Poza tym w sytuacji wystąpienia przez zdającego z wnioskiem o weryfikację wyniku egzaminu, dyrektor okręgowej komisji egzaminacyjnej został zobowiązany do wyznaczenia do weryfikacji pracy innego egzaminatora niż ten, który sprawdzał i oceniał pracę.

Wprowadzono też możliwość odwołania się osób przystępujących do egzaminu maturalnego oraz egzaminu potwierdzającego kwalifikacje w zawodzie od ustalonego przez dyrektora OKE wyniku weryfikacji sumy punktów z egzaminu do Komisji Arbitrażu Egzaminacyjnego.

Czytaj: NIK punktuje zmiany w systemie edukacji. Oto najnowszy raport

NIK podkreślił, że docenia skuteczność działań Komisji związanych z przygotowaniem koncepcji egzaminu ósmoklasisty, informatorów i arkuszy egzaminu próbnego, tym bardziej, że były one podejmowane „w okresie dynamicznych zmian w oświacie”. Stwierdza jednak zarazem, że system egzaminów zewnętrznych nie jest nadal w pełni sprawny.

- W dużej mierze jest to konsekwencja niepełnej realizacji wniosków w poprzedniej kontroli NIK. Centralna Komisja Egzaminacyjna (CKE) zrealizowała tylko trzy z ośmiu wniosków Izby, a Minister Edukacji Narodowej zaledwie jeden z sześciu – zauważa Izba.

Jak wylicza NIK Komisja nie stworzyła np. mechanizmu pozwalającego na porównywanie wyników egzaminów zewnętrznych z kolejnych lat. Nadal nie funkcjonuje zasada weryfikowania wszystkich arkuszy egzaminacyjnych sprawdzonych w danej sesji przez egzaminatora, który błędnie ocenił kwestionowany przez zdającego arkusz. Dwa kolejne wnioski - dotyczące programów doskonalenia nauczycieli i corocznej ewaluacji egzaminów zewnętrznych - nie zostały zrealizowane w latach 2014-2015. Natomiast (po 1 stycznia 2016 r., ze względu na zmiany w prawie, te dwa wnioski straciły na aktualności).

Jak wytyka NIK, choć w latach 2007-2018 na modernizację systemu egzaminów zewnętrznych wydatkowano prawie 304 mln zł, to poniesione wydatki nie przyczyniły się do unowocześnienia systemu. Szczególnie negatywnie Izba oceniła wydatkowanie ponad 57 mln zł w okresie 2007 - 2013 na dwa projekty, których wdrożenie – jak oceniła - zakończyło się zupełnym niepowodzeniem.

- Jeden z nich to e-ocenianie - projekt, który miał w zapewnić wysoką rzetelność oceniania zadań otwartych. Tymczasem, za wyjątkiem egzaminu gimnazjalnego z matematyki w latach 2016-2019 (w wymiarze trzech zadań otwartych co roku) projekt ten w ogóle nie został wdrożony. W ocenie Izby CKE nie podjęła wystarczających działań na rzecz zapewnienia trwałości projektu e-oceniania w systemie egzaminów zewnętrznych. W ciągu 12 lat Komisja nie opracowała nawet koncepcji określającej długofalową strategię wdrażania e-oceniania w Polsce – wytyka NIK.

Równie surowo Izba oceniła banki zadań. Ten projekt – jak uznała - okazał się przydatny jedynie w minimalnym stopniu w odniesieniu do kształcenia ogólnego. NIK wylicza, że w latach 2014-2018 wykorzystano zaledwie 190 zadań do tworzenia standardowych arkuszy egzaminacyjnych z przedmiotów ogólnokształcących. Zwróciła uwagę, że do banków zadań w ogóle nie mieli dostępu eksperci OKE, odpowiedzialni za pierwszy etap opracowywania testów. Obecnie testy są - tak jak było to dotychczas - przygotowywane przez OKE i modyfikowane w CKE, bez wykorzystania zadań z banków zadań kształcenia ogólnego. W ocenie NIK Komisja nie podejmowała skutecznych działań pozwalających na kontynuację projektów.

Jak stwierdza Izba kolejnym przykładem potencjału niewykorzystanego w polskiej oświacie są wskaźniki edukacyjnej wartości dodanej. W związku z przekształceniem struktury szkolnictwa są one obecnie wykorzystywane jedynie w ograniczonym zakresie w szkołach ponadgimnazjalnych (do czasu ich wygaszenia). NIK zwraca uwagę, że jest to jedyne narzędzie, które bada wkład pracy szkoły w wyniki osiągane przez uczniów. Badanie za pomocą wskaźnika EWD polega na pomiarze osiągnięć uczniów na początku nauki w danej szkole i na jej zakończenie oraz na porównaniu tych dwóch wyników. Polska jest jednym z niewielu krajów, w których funkcjonuje metodologia EWD, umożliwiając pogłębioną analizę, obiektywne porównywanie i ewaluację wyników egzaminacyjnych, a w konsekwencji, doskonalenie jakości nauczania.

- Jednak Minister Edukacji Narodowej nie wprowadził wskaźników EWD do przepisów prawa, a tym samym nie zapewnił formalnego wykorzystania potencjału tego narzędzia (o co NIK wnioskowała w poprzedniej kontroli). Tymczasem na dwa projekty dotyczące wskaźników EWD realizowane w latach 2007-2015 wydatkowano prawie 20 mln zł. – czytamy w raporcie NIK.

Czytaj: Piontkowski: Egzaminy poszły dobrze. W systemie egzaminowania nie należy wprowadzać zmian

Jak podnosi Izba system egzaminów zewnętrznych nie miał większego wpływu na kształtowanie polityki oświatowej państwa, mimo iż wydatki na jego funkcjonowanie systemu w latach 2014-2018 (do 31 października) sięgały 1,1 mld zł.

- Ministerstwo Edukacji Narodowej nie wykorzystywało wyników egzaminów do podejmowania decyzji czy wyznaczania celów. Natomiast rola Centralnej Komisji Egzaminacyjnej ograniczała się do organizacji egzaminów i publikacji ich wyników, z pominięciem wspomagania pracy nauczycieli – uznała NIK.

Zdaniem NIK przygotowywana corocznie przez CKE dla MEN sprawozdania o poziomie osiągnięć uczniów na poszczególnych etapach kształcenia powinny stanowić dla Ministra narzędzie do zarządzania oświatą. Tymczasem w badanym okresie ograniczały się one do „wąsko pojmowanej analizy przedmiotowej w danym roku szkolnym”. Zawarte w nich informacje i analizy nie pozwalały na porównywanie osiągnięć egzaminacyjnych uczniów pomiędzy poszczególnymi etapami edukacji ani w kolejnych latach szkolnych, ani też nie prezentowały uwarunkowań osiągnięć uczniów.

- Dlatego też w ocenie Ministra Edukacji Narodowej opracowane przez Komisję dokumenty nie dawały podstaw do wprowadzenia zmian w systemie oświaty, w tym egzaminów zewnętrznych – stwierdza NIK.

NIK stwierdza, że od ostatniej kontroli w 2014 r. nie poprawiła się „w sposób znaczący” rzetelność ani przejrzystość procesu oceniania prac egzaminacyjnych. CKE nie wprowadziła zasady, zgodnie z którą wszystkie prace sprawdzone w danej sesji przez egzaminatora, który popełnił błąd podczas oceniania, podlegają weryfikacji. NIK podkreśla, że wprowadzenie takiego rozwiązania jest zasadne ze względu na wysokie ryzyko błędu egzaminatora. W latach 2014-2018 w przypadku aż ¼ zdających (ponad 10,5 tys. na ok. 42 tys. osób), którzy złożyli wnioski o weryfikację pracy, konieczna okazała się zmiana wyniku i wymiana świadectwa. Tymczasem w latach 2009-2018 z ewidencji egzaminatorów wykreślono zaledwie 10 osób, które nie przestrzegały przepisów dotyczących przeprowadzania egzaminów i zasad oceniania.

Mat. NIK
Mat. NIK

Izba wytyka, że CKE nie ustaliła otwartego katalogu kryteriów decydujących o unieważnianiu egzaminu w sytuacji, gdy uczeń niesamodzielnie rozwiązał zadanie egzaminacyjne lub gdy zaszło takie podejrzenie, bo np. w pracy występowały jednakowe sformułowania sugerujące współpracę między uczniami. Zdaniem NIK katalog taki pozwoliłby egzaminatorom na pełniejszą i bardziej dogłębną ocenę sprawdzanych prac, w tym na ujawnianie nieuczciwych praktyk uczniów.

W kontrolowanym przez NIK okresie CKE praktycznie w ogóle nie badała sposobu funkcjonowania systemu egzaminów zewnętrznych. W latach 2009-2015 Komisja nie prowadziła corocznej ewaluacji egzaminów (której prowadzenie było jej ustawowym obowiązkiem). W tej sytuacji CKE nie uzyskiwała wartościowej informacji zwrotnej dotyczącej sposobu przygotowywania i przeprowadzania egzaminów. System egzaminów zewnętrznych nie został także poddany całościowej zewnętrznej ewaluacji przez MEN, o co wnioskowała NIK po kontroli w 2014 r.

- Brak systematycznych badań, zwłaszcza ewaluacyjnych, uniemożliwiał przeprowadzenie kompleksowej oceny wpływu systemu egzaminów zewnętrznych na system oświaty, a w szczególności na kształcenie uczniów, po 20 latach jego funkcjonowania. NIK podkreśla, że prowadzenie badań, analiz i ewaluacji jest niezwykle istotne w Polsce, gdzie system edukacji od 1999 r. znajduje się w stanie nieustannych reform – czytamy w raporcie Izby.

Izba zwróciła także uwagę, że istotną słabością systemu egzaminów zewnętrznych jest niemożność porównywania ich wyników w czasie (pomiędzy kolejnymi edycjami). Utrudnia to wykorzystywanie danych egzaminacyjnych przez szkoły, organy prowadzące czy MEN w celu doskonalenia pracy szkół na różnych poziomach zarządzania oświatą oraz ocenę zmian w jakości edukacji.

- Problem braku porównywalności wyników jest szczególnie widoczny w przypadku egzaminu maturalnego, ze względu na trudność testów z różnych lat i sesji egzaminacyjnych, co znacząco wpływa na rekrutację do szkół wyższych. Centralna Komisja Egzaminacyjna, pomimo wniosku NIK, nie podjęła kroków na rzecz wprowadzenia porównywalności wyników egzaminów pomiędzy kolejnymi edycjami, a nawet nie planowała takich działań – stwierdza NIK.

- Ministerstwo Edukacji Narodowej, nie podjęło kwestii progu zdawalności egzaminów maturalnych z przedmiotów obowiązkowych w części podstawowej, który obecnie wynosi zaledwie 30 proc.. Zdaniem NIK utrzymywanie tak niskiego progu zdawalności na egzaminie maturalnym jest szkodliwe dla polskiej oświaty, wpływa demotywująco na uczniów i stanowi swoistą zapowiedź ich niepowodzenia na studiach wyższych – czytamy dalej w raporcie. Tymczasem - jak podkreśla Izba - próg zdawalności egzaminów potwierdzających kwalifikacje zawodowe to 50 proc. dla części teoretycznej i 75 proc. dla części praktycznej.

Na koniec swojego opracowania NIK wytyka jeszcze, że w latach 2014-2018, podobnie jak w poprzednio skontrolowanym okresie (lata 2009-2013), specjaliści i eksperci CKE nie zostali objęci dokształcaniem i doskonaleniem w wymaganym zakresie. Zabrakło też zorganizowanego rozpoznania potrzeb pracowników merytorycznych. Co więcej, działania na rzecz doskonalenia zawodowego kadry merytorycznej z CKE nie były w ogóle planowane i praktycznie nie finansowane.

W związku z poczynionymi ustaleniami NIK zwrócił się z szeregiem wniosków do Ministra Edukacji Narodowej. Izba postuluje w nich o jednoznaczne określenie funkcji egzaminów zewnętrznych w ramach systemu oświaty; przeprowadzenie całościowej ewaluacji systemu egzaminów zewnętrznych po 20 latach od jego utworzenia, gdyż konieczne jest sprawdzenie, czy ogromne wydatki ponoszone z budżetu państwa na utrzymanie systemu egzaminów zewnętrznych są uzasadnione; zbadanie zasadności i skutków funkcjonowania 30 proc. progu zdawalności egzaminu maturalnego oraz rozważenie podwyższenia tego progu, gdyż tak niski próg zdawalności jest w wymiarze długofalowym szkodliwy dla polskiej oświaty, oddziałuje negatywnie na pracę dydaktyczno-wychowawczą szkoły i wpływa demotywująco na uczniów; wsparcie CKE w zakresie wdrożenia e-oceniania w systemie egzaminów zewnętrznych oraz zrównywania wyników egzaminów, a także rozwoju metody edukacyjnej wartości dodanej.

Z kolei do CKE Izba zwróciła się z wnioskiem o organizowanie i inicjowanie badań służących doskonaleniu systemu egzaminów zewnętrznych oraz analizie i wykorzystaniu wyników egzaminacyjnych; podjęcie działań dotyczących zrównywania wyników egzaminów pomiędzy kolejnymi edycjami egzaminów, a także opracowanie strategii rozwoju i wdrażanie metody edukacyjnej wartości dodanej oraz e-oceniania.

TAGI
KOMENTARZE8

  • Jan 2020-01-02 23:31:51
    Egzaminy po 8 kl nie ale do liceum,technikum tak! Egzamin na studia koniecznie przywrócić!!!!!!!
  • Artemidzia 2020-01-02 23:27:11
    Daczego 80% dzienikarzy i posłow opozycji mowią ,5 meczY, prxebudowa piecY , pięciORO ucznI ,obydwoJE chłopCOW szŁO ,, duzo deszczY i takie slicznosci ,,do naprawy mostu zadysponowano 2 funkcjonariuszy strazy pozarnej, ... z potraw swiatecznych ,ktore konsumuję preferuję ciasta ,a wśród nich dominują pączki, Poza tym moja skromna osoba nie ma wiedzy w temacie ceny detalicznej za 1 sztukę tego produktu w detalu,  rozwiń
  • Piotr 2019-12-29 16:18:12
    Wszystko nie ma sensu,bo wspolczesny Polak chce duzo posiadac ale bogactwmaterialnych,na rozwoj intelektu szkoda czasu .Nieliczni chca duzo umiec i kims być. TZW SRODKI MASOWEGO PRZEKAZU jedno propaguja mlodosc,botox ,silikon, kremy, tusze,pu...dry,lakiery,salony odnowy ,smogi, tanią rrozrywkę na niskim poziomie,wulgaryzmy, kabarety o niczym,ponizanie autora słow ,ktorych się nie rozumie ,demagogiczne hasła,propagandy koncernow przeroznych, Po co prawdziwa sztuka? Skora z banana tasmą przyklejona do sciany nazwana dzielem artysty,5 nut i 5 slow powtorzone 50x to utwor muzyczny ,Zamknac szkoly ,na uczelniach tylko wydz, gastronomii, kosmetyki, konsewacji podlog i okien politologia , o biedny narodzie do takiego stanu dojśc w ciągu 30 lat to mogą tylko roboty samozachwycone swoimi dzialaniami na krótkich nozkach glinianych  rozwiń

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!