Szkolne laptopy odnalezione w lombardzie. Dyrektor szkoły: brak słów

  • AKC
  • 25 lutego 2021 - 12:39
Szkolne laptopy odnalezione w lombardzie. Dyrektor szkoły: brak słów
Zaginione, szkolne laptopy, policja zalazła m.in. w lombardzie (Warszawa, fot.flickr.com/cyv2/zdjęcie ilustracyjne)
"Brak słów" - tak dyrektor szkoły w Kożuchowie (woj. lubuskie) skomentował fakt odnalezienia wypożyczonych uczniom laptopów w lombardzie. Sprawa wyszła na jaw po tym, jak jedna z uczennic nie logowała się na lekcje.
  • Pandemia koronawirusa spowodowała, że szkolna nauka przeniosła się ze szkolnych ław do domów.
  • Nie wszyscy jednak posiadali sprzęt do nauki, nie każdego było stać na jego zakup. Z pomocą przyszły szkoły.
  • Nie dziwi w tej sytuacji oburzenie dyrektora kożuchowskiej szkoły, który odkrył, że wypożyczone kilku rodzinom laptopy zamiast pomagać dzieciom w nauce, posłużył jako środek do zdobycia pieniędzy. 

Pierwotnie wydawało się, że sprawa dotyczy jednej rodziny. Po tym, jak uczennica nie logowała się na lekcje, dyrekcja Szkoły Podstawowej nr 1 w Kożuchowie zainteresowała się jej absencją. Szkoła zaczęła dociekać, co jest jej przyczyną i oferować pomoc w korzystaniu ze sprzętu. Tyle, że - jak się okazało - w domu uczennicy wypożyczonego laptopa nie było. 

O sprawie szkoła poinformowała policję. Ta natychmiast podjęła właściwe działania. Policjanci swoje kroki skierowali m.in. do lokalnego lombardu. Trop okazał się właściwy. Wprawdzie konkretnego laptopa, którego dotyczyło zgłoszenie tam nie było, ale funkcjonariusze znaleźli... dwa inne komputery oznaczone szkolną numeracją. 

"W pracy w szkole bywają takie momenty, że człowiek czuje rozczarowanie i bezsilność. Właśnie takie uczucia od wczoraj mi towarzyszą. Jako szkoła bardzo cieszymy się, że mogliśmy pomóc ponad 40 rodzinom w zdalnym nauczaniu, wypożyczając laptopy dla uczniów naszej szkoły. Wczoraj niestety okazało się, że dwa szkolne laptopy zostały odnalezione przez policję w kożuchowskim lombardzie, a jeden wciąż jest poszukiwany. Jakim trzeba być człowiekiem, żeby nie tylko nie pomóc dziecku w nauce, ale jeszcze utrudniać mu edukację, zabierając sprzęt, który taką naukę umożliwia? Brak słów" - napisał dyrektor szkoły Arkadiusz Sidor na Facebooku.

Ostatecznie policja odzyskała wszystkie laptopy należące do szkoły. Sierżant sztabowy Justyna Sęczkowska z lokalnego komisariatu przekazała, że jedna matka usłyszała zarzuty. Kobiecie grozi 8 lat więzienia. Pozostali rodzice dopiero mają być przesłuchiwani.

Czytaj też: Uczniowie nie mogą teraz wrócić do szkół. Nadciąga trzecia fala epidemii

Z informacji serwisu money.pl wynika, że wszystkie trzy rodziny miały kłopoty finansowe. Swoje zachowanie tłumaczyli "trudną sytuacją materialną".

Post zniknął ze strony szkoły. Jego screen z komentarzem opublikowała znana psycholog, Dorota Zawadzka. 

TAGI
KOMENTARZE14

  • Rodzic 2021-02-27 12:57:36
    Do Doradca metodyczny: raczej nie możesz ☀️😎 za cieńko masz między uszami 🤗
  • Doradca metodyczny 2021-02-27 12:30:36
    Rodzic, nie chce mi się, jest weekend i ładna pogoda☀️.
  • Rodzic 2021-02-27 10:56:24
    Do Doradca metodyczny: wysil się trochę 😎

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!