Szkoły wcale nie zamykają się na cztery spusty. Minister wydał rozporządzenie

Szkoły wcale nie zamykają się na cztery spusty. Minister wydał rozporządzenie
Szkoły nie zostaną całkowicie zamknięte. Będą funkcjonować oddziały przedszkolne, zerówki i świetlice (Shutterstock.com)
Ostatnia decyzja ministra Adama Niedzielskiego dotycząca powrotu do nauki zdalnej wszystkich uczniów, w tym również klas I-III od 22.03, zmroziła środowiska szkolne. Wydane dzisiaj rozporządzenie ministra edukacji i nauki oraz komunikat z nim związany poprawiły nieco nastroje. Ale nie wszystkim, bo się okazało, że poza najmłodszymi uczniami jedynymi ofiarami nowego szkolnego lockdownu są wyłącznie uczniowie oddziałów i szkół mistrzostwa sportowego, którym odebrano możliwość uprawiania sportu w ramach lekcji. Za to po lekcjach już mogą.
  • Rozporządzenie ministra edukacji i nauki w sprawie funkcjonowania szkół i placówek oświatowych w okresie od 22 marca do 9 kwietnia jest już dostępne do wglądu.
  • Szkoły nie zostaną całkowicie zamknięte. Będą funkcjonować oddziały przedszkolne, zerówki i świetlice. Z nauki stacjonarnej będą mogły korzystać dzieci z niepełnosprawnościami oraz te, które - z różnych powodów - nie mogą uczyć się zdalnie.
  • Dyrektorzy odpowiedzialni za organizację pracy szkoły odetchnęli z ulga, ale się dziwią, że obostrzenia nie poszły dalej.  

- Do 9 kwietnia uczniowie wszystkich klas szkół podstawowych będą uczyli się zdalnie - to najważniejsza zmiana w funkcjonowaniu szkół i placówek wprowadzona z powodu pogarszającej się sytuacji epidemicznej. Również uczniowie szkół podstawowych oraz ponadpodstawowych: sportowych, mistrzostwa sportowego, szkół z oddziałami sportowymi i oddziałami mistrzostwa sportowego będą realizowali wszystkie zajęcia z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość. W pozostałych przypadkach zostają utrzymane dotychczasowe zasady - czytamy w komunikacie MEiN związanym z upublicznieniem rozporządzenia ministra Przemysława Czarnka z 18 marca w sprawie ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty.

Wynika z niego m.in., że w dniach od 22 marca do 9 kwietnia, szkoły nie będą zamknięte na cztery spusty, tylko w większości przypadków będą pracowały jak dotychczas. Będą więc funkcjonowały oddziały przedszkolne, zerówki, świetlice szkolne. Z możliwości nauki w szkole będą mogły korzystać dzieci z niepełnosprawnościami oraz te, które - z różnych powodów - nie mogą uczestniczyć w zajęciach w domu. Uczniowie klas ósmych i maturalnych będą mogli uczestniczyć w bezpośrednich konsultacjach, a uczniowie szkół kształcących w zawodach - w zajęciach praktycznych. Jak dotychczas, będą też pracowały szkoły specjalne zarówno te podstawowe jak i ponadpodstawowe.

Jedyną zmianą, jaka nastąpi z dniem 22 marca będzie więc wprowadzenie nauki zdalnej dla uczniów klas I-III oraz zakaz prowadzenia zajęć sportowych dla uczniów oddziałów i klas mistrzostwa sportowego.

Zobacz też: Na nic szczepienie nauczycieli. Dzieci z klas I-III zostają w domach

W przypadku tej pierwszej do rozporządzenia dodano § 2d w brzmieniu:

„§ 2d. 1. W okresie ograniczenia, o którym mowa w § 1a ust. 1 pkt 1 i § 2b ust. 1 pkt 2, szkoła podstawowa oraz szkoła artystyczna realizująca kształcenie ogólne w zakresie szkoły podstawowej jest obowiązana prowadzić działalność opiekuńczą dla dzieci osób zatrudnionych w podmiotach wykonujących działalność leczniczą oraz innych osób realizujących zadania publiczne w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, uczęszczających do klas I–III szkoły podstawowej lub klas szkoły artystycznej realizującej kształcenie ogólne w zakresie odpowiadającym klasom I-III szkoły podstawowej. Rodzice dziecka, którzy chcą korzystać z opieki, wnioskują do dyrektora szkoły o objęcie ich dziecka opieką.

2. Dyrektor szkoły umożliwia dzieciom objętym opieką, o której mowa w ust. 1, realizację zajęć z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość na terenie szkoły.”

Pełną treść rozporządzenia publikujemy w załączeniu. 

Świetlica pomoże

Zdaniem Janusza Makucha, dyrektora SP nr 1 w Szczyrku, wprowadzone zmiany nie wpłyną znacznie na zmniejszenie się liczby dzieci w szkole, a tylko połowicznie na liczbę dzieci z klas I-III.

- Mam 12 dzieci z orzeczeniami i te dzieci na pewno będą do szkoły chodziły. Rozporządzenie wyraźnie wskazuje, że świetlica jest dla tych dzieci, które nie mogą realizować nauczania zdalnego w domu. Więc dla dzieci z klas I-III zamiast normalnych zajęć będę miał zajęcia świetlicowe. Już dzisiaj miałem sporo telefonów od rodziców, którzy zaniepokojeni pytali, co będzie się działo z ich dziećmi. Dlatego spodziewam się od nich masowych podań w tej sprawie - mówi Janusz Makuch.

Szacuje, że w konsekwencji tego, że do świetlicy trafi większość spośród 77 dzieci z klas I-III. Dodaje, że zgodnie z wytycznymi ministerstwa świetlica szkolna jest czynna w godzinach pracy rodziców - w godzinach 7.30-16.00, a więc część tych dzieci będzie dłużej w szkole niż w czasie normalnych lekcji. Z tego względu wydaje się, że byłoby lepiej, gdyby klasy I-III zostały w szkole. Tym bardziej że nie widać jakichś specjalnych zagrożeń.

Sport? Tylko po lekcjach

Druga z wprowadzonych zmian dotyczy zakazu prowadzenia zajęć sportowych dla uczniów klas mistrzostwa sportowego. I tu także pojawiają się wątpliwości, ponieważ ten zakaz obejmuje wyłącznie dzieci i młodzież w szkołach, natomiast nie tych zrzeszonych w klubach sportowych. A najczęściej te dzieci uczą się w szkołach mistrzostwa sportowego (SMS) i należą do klubów sportowych.

- Dzieci z mojego oddziału mistrzostwa sportowego (OMS) w piątek będą miały ostatni WF, bo od poniedziałku 22 marca będą mogły realizować zajęcia sportowe wyłącznie w ramach klubu UKS AP Szczecinek, do którego wszyscy należą i są zrzeszeni w Zachodniopomorskim Związku Piłki Nożnej. Tyle tylko, że będą ćwiczyć popołudniami, chociaż nie bardzo wiadomo, gdzie, bo obiekty sportowe mają być zamknięte. Poza tym jako uczniowie mogą brać udział w rozgrywkach sportowych. Trochę się to kłóci ze sobą - mówi Rafał Stasik, dyrektor SP nr 5 w Szczecinku.

Przypomina, że z taką sytuacją mieliśmy już do czynienia w październiku 2020 r. i dopiero po dwóch tygodniach, kiedy zaczęły się rozgrywki, przywrócono możliwość organizowania zajęć sportowych dla dzieci i młodzieży w OMS i SMS. I tak to funkcjonowało do teraz.

- To przykre, że teraz do tych rozwiązań wracamy i trzeba będzie z zajęć zrezygnować, ale nie mamy wyjścia, musimy działać zgodnie z prawem - komentuje Rafał Stasik.

Nie ukrywa, że wolałby, aby zajęcia odbywały się tak, jak było do tej pory. Tym bardziej że na podstawie nowego rozporządzenia w wielu aspektach szkoła będzie funkcjonowała tak jak dotychczas - oddział przedszkolny będzie działał normalnie, osoby niepełnosprawne będą mogły przyjść do szkoły za zgodą rodzica, konsultacje dla chętnych ósmoklasistów będą się odbywały, a szkoła będzie musiała zapewnić opiekę świetlicową.

- Uważam, że jeśli już mamy mieć lockdown, to nie może być tak, że połowa dzieci może uczestniczyć w zajęciach w szkole, bo to do niczego nie prowadzi. W tych działaniach nie ma konsekwencji - mówi dyrektor Stasik.  

Podobnego zdania jest Janusz Makuch.

- Od dwóch tygodni codziennie do kuratorium sprawozdajemy frekwencję dzieci w klasach I-III i okazuje się, że utrzymuje się ona na poziomie frekwencji z poprzednich lat, kiedy szkoła funkcjonowała w normalnych warunkach. Ta frekwencja waha się w granicach 88-92 proc., a dzisiaj mam 91-92 proc. A więc nie widać powodu zamykania dzieci w domu. Wydaje się więc, że przy zachowaniu wszelkich rygorów sanitarnych mogłyby się uczyć w szkole - konkluduje dyrektor SP nr 1 w Szczyrku.

Zobacz też: Czarnek: Szkoły nie przyczyniły się do trzeciej fali koronawirusa

DO POBRANIA
Rozporządzenie_wydawane_z_art_30b_(COVID-19).docx
45.41 KB format pliku: DOCX
TAGI
KOMENTARZE5

  • Luiza 2021-03-21 20:16:28
    Do andzia: wszystkie dzieci chorują??? A Ty się dobrze czujesz?
  • andzia 2021-03-21 18:48:33
    Do oburzona: Dokładnie, u mnie w szkole, tak samo....pic na wodę, wszystkie dzieci chorują, niby rota wirus...taaa, jakby z kosmosu spadli. i nic zrobic nie można, chorują zaszczepieni nauczyciele...to jest dramat.
  • Luiza 2021-03-21 17:16:59
    Do oburzona: skąd bierzecie te komputery dla każdego? Pretensje proszę kierować do pradocodawcy, czyli dyrektora szkoły. Po to jesteście zaszczepieni żeby, móc pracować bezpośrednio z dziećmi. Rodzice korzystają z możliwości jaka jest udostępniona przez szkole, o co te pretensje?

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!