PARTNER PORTALU
  • BGK

Trzeba poczekać na powołanie nowego rządu, ale nie należy się spodziewać cudów w wynagrodzeniach

  • Bogdan Bugdalski    30 października 2019 - 11:14
Trzeba poczekać na powołanie nowego rządu, ale nie należy się spodziewać cudów w wynagrodzeniach
Wyglada na to, że wszyscy są zgodni, iż zmiany w systemie wynagrodzeń nauczycieli oraz w systemie finansowania oświaty są konieczne. Pytanie tylko, co jest mozliwe. (fot. shutterstock)

Przedstawiciele związków zawodowych nie odpuszczają tematu zmian w systemie wynagradzania nauczycieli. Rząd podtrzymuje obietnicę 6-proc. podwyżki dla nauczycieli w przyszłym roku, ale na pewno nie od 1 stycznia i raczej nie będzie więcej. Jak wylicza resort edukacji, proponowane przez związki zawodowe podwyżki wynagrodzeń nauczycieli pochłonęłyby od 18 mld zł do 23 mld zł. Tymczasem 6 proc. może kosztować tylko 800 mln zł. Na jakiekolwiek decyzje i tak trzeba czekać, bo zajmie się nimi dopiero nowy rząd.




  • Wtorkowe (29 bm.) posiedzenie Zespołu problemowego ds. usług publicznych Rady Dialogu Społecznego nie miało charakteru walki, a raczej spokojnej dyskusji i wymiany poglądów, w której każda ze stron wyraziła swoje stanowisko i obawy.
  • Przedstawiciel strony rządowej - Maciej Kopeć, sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej odpowiadał na pytania i uwagi przedstawicieli strony społecznej - nauczycielskich związków zawodowych oraz rzemiosła polskiego, ale tak naprawdę niewiele miał im do przekazania. 
  • Dopiero po 12 listopada, a więc po ukonstytuowaniu się nowego rządu, będzie wiadomo, co jest możliwe, a co nie.

- Rząd nie wycofa się z 6-proc. podwyżki wynagrodzeń dla nauczycieli w 2020 roku, ale nie mogę obiecać niczego więcej – powiedział Maciej Kopeć, sekretarz stanu w MEN, na posiedzeniu zespołu problemowego RDS ds. usług publicznych, którego tematem były płace nauczycieli w 2020 r. - Zgodnie z porozumieniem z „Solidarnością”, ta podwyżka nastąpi w ciągu roku, ponieważ ta ze stycznia została już skonsumowana poprzez przesuniecie jej na wrzesień. Ale dopiero nowy rząd doprowadzi do finalnego kształtu budżetu. To się wydaje działaniem racjonalnym – argumentował minister Kopeć. 

Czytaj także:  Rząd gwarantuje 6 proc. podwyżki nauczycielom. Reszta jest kwestią negocjacji

Odnosząc się do nadmiernych kosztów, które ponoszą jednostki samorządu terytorialnego i obaw, że w przyszłym roku mogą z tego tytułu mieć problemy finansowe, stwierdził, że w przypadku samorządów należałoby się przyjrzeć regulaminom płacowym, które były przez nie ustalane, ponieważ one też generują ich koszty.  

Przejrzeć regulaminy

- Te kwoty, które jeszcze w 2012 roku wynosiły 600 mln zł wzrosły do prawie 1 700 mln zł. I dzisiaj trudno nam jest oszacować, na ile regulaminy, które były poza kwestią dodatków nauczycielskich, dodatków funkcyjnych i dodatków motywacyjnych miały wpływ na to, co samorząd może określić, jako dodatkowe kwoty. I teraz z jednej strony związki zawodowe domagają się wzrostu wynagrodzeń, z drugiej – jak np. w Łodzi dyrektorzy domagają się większych dodatków funkcyjnych, to ma to wpływ na kształtowanie się płac i trzeba się zastanowić, jaki to ma wpływ na średnią. Ale to decyzja samorządu – mówił minister.

Podkreślił przy tym, że to, jakie pieniądze są potrzebne samorządowi na zaspokojenie potrzeb płacowych – inaczej wygląda na poziomie powiatów, gdzie potrzebna jest większa liczba godzin, a inaczej na poziomie gmin.

Obawy środowiska nauczycielskiego

- Można odnieść wrażenie, że problemem samorządów jest kształt regulaminów samorządów oraz nadmierna pazerność związków zawodowych. Ale to chyba nie najlepsza interpretacja, bo na przykład Kraków sygnalizuje, że ze względu na wydatki edukacyjne brakuje mu 89 mln zł na zbilansowanie 2019 roku – zauważył cierpko Sławomir Broniarz, prezes ZNP, który przewodniczył spotkaniu. Odnosząc się do mało precyzyjnej wypowiedzi ministra o terminie podwyżki zauważył, że przyszłoroczny Sylwester też mieści się w kategorii przyszłego roku. Jednocześnie zapytał, kosztem czego ta podwyżka zostanie wdrożona, skoro nie ma jej w budżecie. Tym bardziej, że samorządy - ze względu na ostatnie ruchy podatkowe i płacowe - znajdują się w coraz słabszej słabej kondycji finansowej.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (5)

  • Dociekliwy, 2019-10-31 14:15:30

    Panie Kopeć, albo ktoś z kogoś robi idiotę, albo Pan nie umie liczyć ? albo Pan manipuluje. Rocznie na pensje nauczycielskie wydawanych jest ok. 36 mld zł. Podwyżka o 6 % to jest kwota ok. 1,7 mld, a Pan mówi, że propozycja związków pociągnie za sobą wydatek 18-23 mld ? Czyli, proste działanie, sko...ro 6% to jest 1,7 mld, dalej 18 mld : 1,7 mld = 10,6 x 6 = 63,5 %. Nigdy nie słyszałem, żeby nauczyciele dopominali się podwyżki co najmniej o 63 %, ale słyszałem o 10 %. więc jak ? Dane podane w powyższym tekście, chociaż jeżeli 6 % to jest 1,7 mld, to wydatki roczne na pensje wynoszą trochę ponad 28 mld, a nie 36 mld !??? to o co chodzi ?  rozwiń
  • Al, 2019-10-31 12:58:21

    Niech złożą Ci, którzy źle pracują. Oj tak...
  • Al, 2019-10-31 12:57:05

    Dokladnie. Są bardzo dobrzy nauczyciele i są bardzo źli.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.