Zmiany w pragmatyce zawodowej nauczycieli. Minister każe czekać, związkowcy żądają rozmów

Zmiany w pragmatyce zawodowej nauczycieli. Minister każe czekać, związkowcy żądają rozmów
Takiego końca roku szkolnego w tym roku raczej nie będzie. (fot. Shutterstock)
Dzieci w tym roku szkolnym nie pójdą już do szkoły. Minister Dariusz Piontkowski 1 czerwca rozwiał wszelkie wątpliwości uczniów i nauczycieli. Przy okazji szef resortu edukacji odniósł się do kwestii nurtujących środowisko nauczycielskie, a więc kontynuacji prac nad pragmatyką zawodu nauczycielskiego, zmianami w przepisach dyscyplinarnych oraz obiecanej podwyżki dla nauczycieli. Informacje te nie spotkały się z entuzjastycznym przyjęciem przedstawicieli związków zawodowych.
  • Zespół ds. statusu zawodowego pracowników oświaty wznowi obrady najwcześniej za kilka tygodni, a najpewniej za kilka miesięcy.
  • Projekt nowelizacji Karty Nauczyciela w części dotyczącej spraw dyscyplinarnych trafi na listę prac legislacyjnych rządu w ciągu kilku dni.
  • Przedstawiciele związków zawodowych nie są z tych zapowiedzi zadowoleni.

- Mamy nadzieję, że za kilka tygodni, kilka miesięcy zespół ds. statusu pracowników oświaty będzie mógł z powrotem rozpocząć swoje funkcjonowanie. Bo chcemy nadal rozmawiać o tym, jak najlepiej usystematyzować rozwiązania prawne dotyczące polskiej szkoły i polskiej edukacji – powiedział minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski, odpowiadając na pytanie seriwu PortalSamorzadowy.pl o termin wznowienia prac trójstronnego zespołu.

- Mieliśmy nadzieję, że do wakacji uda nam się przepracować kolejne fragmenty związane z funkcjonowaniem polskiej szkoły, ale niestety epidemia także w szkolnictwie popsuła nasze plany – stwierdził minister, dodając jednocześnie, że obecnie nie można się przecież fizycznie spotykać w większych grupach.

Odpowiadając na pytanie dotyczące zmian w postępowaniach dyscyplinarnych, stwierdził, że projekt nowelizujący Kartę Nauczyciela w tym zakresie jest w trakcie przygotowań do wpisania do wykazu prac legislacyjnych rządu.

- Mam nadzieję, że nastąpi to w najbliższych godzinach czy dniach. Potem rozpocznie się etap konsultacji i po decyzji rządu trafi on na posiedzenie Sejmu – mówił minister Piontkowski. 

"Solidarność" czeka na rozmowy

Jak łatwo się domyślić, te odpowiedzi nie spotkały się z entuzjastycznym przyjęciem przedstawicieli związków zawodowych, które coraz głośniej domagają się wznowienia obrad zespołu.

- Kilka miesięcy? To zdecydowanie zbyt odległy termin. Wprawdzie nie ma teraz jakiś poważnych aktów prawnych do rozpatrywania, bo szykuje się przerwa legislacyjna i wakacyjna, ale o takie spotkanie występujemy już od marca - mówi Ryszard Proksa, przewodniczący Krajowej Skcji Oswiaty i Wychowania NSZZ "Solidarność". - Niestety, minister unikał tego spotkania, co biorąc pod uwagę pandemię jest dla nas zrozumiałe, ale z drugiej strony nie. Dzięki tym spotkaniom moglibyśmy uniknąć wielu kłopotliwych sytuacji, np. różnego podejścia do wynagrodzenia za pracę zdalną. Bo to dobrze wygląda, jak minister mówi, że to wynagrodzenie się nauczycielom należy, ale w rzeczywistości tak nie jest.

Samorządy nie chcą płacić a Główny Inspektor Pracy milczy w tej sprawie.

- Nas nie bardzo interesuje, kto powinien płacić, ale te pieniądze powinny być. To powinno zostać uzgodnione między rządem a samorządem. Nie można tego zostawiać dyrektorowi szkoły, który rozkłada ręce i mówi, że nie ma pieniędzy – wyjaśnia Ryszard Proksa,

Podkreśla, że wraz z podjęciem stanowiska w sprawie bałaganu legislacyjnego, związkowcy napisali list do ministra o pilne zwołanie trójstronnego zespołu. I mają nadzieje, że w jakimś trybie minister im na tę prośbę odpowie.

- Trochę jestem zaskoczony, tym co powiedział minister, bo myślałem, że jeszcze przed wakacjami będzie chciał się z nami spotkać, żeby kilka rzeczy skonsultować, ale widać nie chce. No bo jaki to problem zwołać kilkunastoosobowy zespół, skoro można już robić wesela na 150 osób – zastanawia się Ryszard Proksa.  

Na temat projektu nowelizacyjnego Karty Nauczyciela, mówi krótko: to tylko kosmetyka, bo chodzi głównie o ten trzydniowy termin.

„Solidarność – Oświata” ich się domaga

O wiele ostrzejszy komentarz uzyskaliśmy od Sławomira Wittkowicza, przewodniczącego Wolnego Związku Zawodowego „Solidarność – Oświata”.

- Jeśli mają to być tygodnie, miesiące, to równie dobrze mogą to być lata. To dowód na to, że ministrowi ten zespół ciąży. Kierownictwu MEN nie bardzo odpowiada to, że w czasie prac zespołu nie są w stanie przeforsować swoich koncepcji, za to muszą odpowiadać na różne pytania jego członków. Wydać wyraźnie, że nie bardzo im to odpowiada, za to bardzo odpowiada im pandemia, bo nie muszą się z nikim spotykać i niczego konsultować. Więc teraz odbywa się zarządzanie jednoosobowe, a jak ono wygląda,to widać. Możemy nad tym ubolewać, ale zwracamy panu ministrowi uwagę, że prowadzenie dialogu społecznego należy do zasady konstytucyjnej naszego kraju i minister edukacji narodowej nie jest wyłączony z tego obowiązku. Dlatego najpóźniej jutro wysyłamy pismo żądające jak najszybszego wznowienia prac zespołu trójstronnego – zapowiada Sławomir Wittkowicz.

I dodaje: - Będziemy nalegać, żeby to spotkanie odbyło się już w lipcu. Nie musimy się z panem ministrem osobiście spotykać, ale są różne platformy, które to umożliwiają. MEN może takie spotkanie zorganizować.

Odnosząc się do sprawy nowelizacji przepisów dyscyplinarnych podkreślił, że miały one trafić do Sejmu już na początku roku. Była to inicjatywa ministra Piontkowskiego, który wskazywał, że musi to być pilna nowelizacja, która usunie najbardziej kuriozalne przepisy z Karty.

W tym miejscu warto dodać, że wznowienia prac zespołu trójstronnego domaga się również Związek Nauczycielstwa Polskiego.

Podwyżka bez problemów

Trochę niejasna była natomiast wypowiedź ministra Dariusza Piontkowskiego w sprawie 6-proc. podwyżki wynagrodzeń nauczycielskich. Wygląda bowiem na to, że minister Piontkowski nie odniósł się do tej planowanej od 1 września 2020 r., ale tej z września 2019 r. Stwierdził bowiem, że ta podwyżka jest naliczana w subwencji oświatowej i od początku roku odpowiednie kwoty uwzględniające zwiększone wynagrodzenie nauczycieli wpływają na konta samorządów. Niemniej związkowcy nie widzą tu żadnych niebezpieczeństw.

- W kolejnych wersjach tarczy nie pojawiają się przepisy, które miałyby zagrozić realizacji ustawy budżetowej, a te podwyżki są w nią wpisane, więc państwo ma obowiązek je wypłacić. To, że nie zgadzamy się na tak małą podwyżkę, to już zupełnie inna kwestia. I te postulaty podtrzymujemy – wyjaśnia Sławomir Wittkowicz.  

- Wielokrotnie pytałem o tę podwyżkę i pan minister powiedział, że nie ma decyzji, żeby coś miało się tu zmienić. Dzisiejszą odpowiedź ministra można by dwuznacznie zrozumieć, ale pewne jest, że do dnia dzisiejszego nikt nie odwołał tego, że ta podwyżka wynagrodzeń będzie – stwierdził Ryszard Proksa.  

Dobrze, że kształcenie zdalne będzie kontynuowane

Na marginesie tych wypowiedzi obaj przedstawiciele związków zawodowych przyznali słuszność decyzji ministra o kontynuowaniu kształcenia zdalnego do końca roku szkolnego. Nie tylko dlatego, że organizacje związkowe postulowały takie rozwiązanie, ale dlatego że jest to racjonalne działanie.

- Od początku mówiliśmy, że nie ma sensu otwierać szkół, bo to proszenie się o kłopoty, a do tego marnotrawienie środków na ich przygotowanie do przyjęcia dzieci. Już samo wprowadzenie zajęć opiekuńczych z elementami dydaktyki, cokolwiek to znaczy – pokazało, że te grupy są bardzo nieliczne, a koszty niewspółmiernie wysokie – podkreślił Sławomir Wittkowicz.

Zobacz też:Ryszard Proksa: Praca nauczycieli w okresie letnim jest nieunikniona

Dodał, że szefostwo MEN powinno się skoncentrować na przygotowaniu roku szkolnego 2020-2021 pod względem wyposażenia szkół w sprzęt komputerowy, a także do prowadzenia nauczania zdalnego, żeby i uczniowie, i nauczyciele mogli ten sprzęt pożyczyć i z niego korzystać, a także na wdrożeniu elementów do prowadzenia zajęć online platformy, na którą MEN już wydał kilkanaście milionów złotych.

- Dobrze, że młodzież do szkół już nie wróci, bo nawet państwa, które mają większe sukcesy w walce z koronawirusem, tego nie robią. To jednak kilka milionów dzieci, które mogą być dla swojego środowiska wielkim zagrożeniem – skomentował Ryszard Proksa.   

 O co chodzi z dyscyplinarkami

Przypomnijmy, zespół ds. statusu pracowników oświaty został reaktywowany przez ministra Dariusza Piontkowskiego tuż po objęciu przez niego teki ministra edukacji narodowej, a więc w czerwcu 2019 r. Jego zadaniem miało być przygotowanie zmian w systemie oświaty, a przede wszystkim zmian w sposobie wynagradzania nauczycieli i systemu awansu zawodowego.

Pierwsze posiedzenie zespołu odbyło się pod koniec sierpnia 2019 r. Na spotkaniu w styczniu ustalono, że najpilniejszą sprawą jest poprawienie przepisów dotyczących procedury rozpatrywania spraw o naruszenie dyscypliny nauczycieli. Chodzi o praktyczne wyłączenie dyrektorów szkół z prowadzenia spraw dyscyplinarnych swoich nauczycieli. Mając to na uwadze posłowie Lewicy złożyli projekt nowelizacyjny, który 4 marca 2020 r. został przez Komisję Edukacji Nauki i Młodzieży odrzucony, ze względu na przygotowany i wydyskutowany w ramach zespołu projekt Ministerstwa Edukacji Narodowej, który według przedstawicieli MEN był już na etapie oczekiwania na wpis na listę projektów RM.

Zobacz też: Zmiany w postępowaniach dyscyplinarnych nauczycieli. Jest szansa na rozstrzygnięcie

Zobacz też: Nauczyciele jeszcze poczekają na zmianę przepisów dyscyplinarnych

Jak widać, od tego czasu nic się nie zmieniło. Trzeba mieć jednak nadzieję, że w sytuacji odmrażania gospodarki i życia społecznego, projekt, zgodnie z zapowiedziami ministra Piontkowskiego, trafi do RM, a niebawem do Sejmu i nowelizacja zostanie uchwalona. Wtedy bowiem nic już nie będzie stało na przeszkodzie, aby trójstronny zespół mógł wrócić do dyskusji nad pragmatyką zawodu nauczycielskiego. Tego w końcu wszyscy się domagali.

TAGI
KOMENTARZE19

  • 67m2 2020-06-17 10:23:22
    "W grudniu, po południu" …. będą rozmowy. Właściwie minister nic nie musi. Środowisko oświatowe jest podzielone, związki zawodowe stały się partyjnymi przybudówkami, nauczycieli "zbutowano" podczas ostatniego strajku przy współudziale ich własnych kolegów i koleżanek. Minister n...ic nie musi.  rozwiń
  • nauczyciel 2020-06-16 17:40:15
    Ciekawe, że nikogo ta wasza "niby walka" nie interesuje. Żadne media nie potraficie rozpalić takimi newsami. To tylko po to, żeby stare babki dalej na was płaciły "związkowy haracz". Czym pan się różni od O. Rydzyka ? On przynajmniej ma jaja upomnieć się o swoje i wywalczyć co ch...ce.  rozwiń
  • KN88 2020-06-09 18:34:20
    Czy NSZZ "Solidarność" podejmie wreszcie rozmowy z rządem w sprawie przywrócenia nauczycielom, zatrudnionym przed 1999 r. uprawnień emerytalnych, odebranych ich z naruszeniem praw nabytych przez koalicję PO-PSL? Sprawa ta jest w istocie rzeczy miernikiem wiarygodności Związku wobec swoich... członków! Pedagodzy z 30 letnim stażem pracy czekają!  rozwiń

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!