Partnerzy portalu

Zmiany w statusie nauczycieli. Metropolie wstępnie za – czekają na konkrety

Zmiany w statusie nauczycieli. Metropolie wstępnie za – czekają na konkrety
Według UMP wprowadzenie wyższego pensum oraz godzin dyspozycyjności nauczycieli w szkole poprawi ofertę szkół podstawowych i liceów, ale może być zgubne dla szkolnictwa branżowego (fot. Shutterstock).
Według Unii Metropolii Polskich Ministerstwo Edukacji i Nauki wprowadziło do propozycji zmian w statusie zawodowym pracowników oświaty wiele korzystnych rozwiązań, które samorządy postulowały i na które czekały – tak przynajmniej wynika z materiału przekazanego MEiN w tej sprawie. Najważniejsza z nich jest likwidacja dodatku uzupełniającego, ale są również wydłużenie pensum, wprowadzenie godzin dostępności nauczyciela oraz uregulowanie kwestii urlopowych.
  • Według przedstawicieli dużych miast jest wiele argumentów przemawiających za zmianami w pragmatyce nauczycielskiej, których tak bardzo nie chcą nauczyciele.
  • Zaproponowane przez MEiN zmiany idą, zdaniem metropolii, w dobrym kierunku, odpowiadając na aktualne potrzeby uczniów, rodziców, a także środowisk lokalnych.
  • Zdaniem UMP w dyskutowanym projekcie jest jeszcze szereg spraw wymagających uszczegółowienia i wyjaśnienia. Najważniejsze są oczywiście kwestie finansowe.  

Ujawnione przez MEiN 21 września propozycje zmian w statusie zawodowym pracowników oświaty, które tak radykalizują środowiska nauczycielskie, z punktu widzenia samorządu wcale źle nie wyglądają.

Można nawet powiedzieć, że przedstawiciele organów prowadzących większość z nich popierają. Widać to wyraźnie w uwagach, które – zgodnie z prośbą kierownictwa MEiN - Unia Metropolii Polskich przekazała resortowi oświaty do przeanalizowania. Mają one pomóc w dalszych rozmowach przedstawicieli rządu z samorządowcami i związkami zawodowymi w ramach trójstronnego zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty, który ma się zebrać 22 października.

Czytaj też: Nauczyciele przed dylematem - tylko jeśli więcej popracują w szkole, zarobią lepiej

Do akceptowanych przez samorządy propozycji należą przede wszystkim: rezygnacja z rozliczania średniego wynagrodzenia, a co za tym idzie - składania sprawozdań i likwidacja dodatku uzupełniającego, a także zmiany w zakresie wysokości odpisu na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych.

Wyższe pensum? Tak

UMP wspiera też tak bulwersujące nauczycieli podwyższenie pensum i wprowadzenie godzin dostępności. Samorządy odnoszą się do nich pozytywnie, warunkując je adekwatnością środków budżetowych przekazywanych na realizację zadań oświatowych, w tym na wynagrodzenia nauczycieli zarówno zatrudnionych w oświacie samorządowej, jak i na dotacje dla szkół i placówek prowadzonych przez inne podmioty.

„Dotychczasowy wzrost subwencji oświatowej nie postępował równolegle ze wzrostem katalogu zadań oświatowych i kosztów ponoszonych przez jednostki samorządu terytorialnego realizujące te zadania. Zgodnie z rozporządzeniem w sprawie sposobu podziału części oświatowej subwencji ogólnej, powinna ona uwzględniać m.in. finansowanie wydatków bieżących (w tym wynagrodzenia pracowników wraz z pochodnymi) szkół i placówek, dotacje. W przypadku podwyżki wynagrodzenia nauczycieli przedszkoli (niesubwencyjnych) powinna zostać podniesiona również kwota dotacji przedszkolnej przekazywanej jednostkom samorządu terytorialnego z budżetu państwa” – czytamy w uwagach UMP.

Dyspozycyjność? Tak

Na kwestie tzw. godzin dyspozycyjności, czyli 8 godzin tygodniowo, w czasie których nauczyciel miałby pracować w szkole, samorządowcy też patrzą pozytywnie, podkreślając, że ta zmiana jest potrzebna i spotka się z dobrym przyjęciem zarówno przez uczniów, jak i ich rodziców.

Niemniej zauważają związaną z tym konieczność:

  • • rozwiązania problemu ewidencjowania i rozliczania czasu pracy nauczyciela w jego 40-godzinnym tygodniu pracy,
  • • dookreślenia, czy te dodatkowe 8 godzin, to godziny lekcyjne czy zegarowe.

Samorządowcy zwracają uwagę, że podwyższenie pensum o 4 godziny oraz wprowadzenie obowiązku pozostawania nauczyciela przez 8 godzin tygodniowo na terenie szkoły może spowodować zwiększenie problemów kadrowych w kształceniu zawodowym, ponieważ nauczyciele zawodu to osoby bardzo często pracujące w innych zakładach pracy lub prowadzące własną działalność gospodarczą. Dlatego postulują wypracowanie odrębnych regulacji dla tej grupy nauczycieli.

Samorządowcy bardzo pozytywnie patrzą też na zmiany w zakresie urlopu wypoczynkowego nauczycieli.

- Nowa formuła umożliwi nauczycielom skorzystanie z urlopu wypoczynkowego w dni wolne od zajęć dydaktycznych w okresach okołoświątecznych, ale też w różnych sytuacjach życiowych i losowych. Do tej pory, w nagłych sytuacjach, najczęstszym rozwiązaniem dla nauczycieli pozostawał jedynie urlop bezpłatny. Natomiast uczniom ta zmiana umożliwi korzystanie z zasobów bibliotek szkolnych również w czasie ferii i wakacji – podkreślono w opinii, jednocześnie wskazując na konieczność uregulowania kwestii ewidencjonowania i rozliczania dni wolnych.

Przedstawiciele miast wyrazili też zdecydowane poparcie dla propozycji wprowadzenia 3-letniego okresu przejściowego na przeprowadzenie zmian, stwierdzając, że dzięki temu nauczyciele będą mieli wystarczająco dużo czasu do uzyskania dodatkowych kwalifikacji umożliwiających dalsze zatrudnienie w pełnym wymiarze zajęć.

Czytaj też: Gminy wiejskie: Dość fikcji. Przestańmy mitologizować pracę nauczycieli

Uwagi? Tak, są

Samorządowcy nie znaleźli jednak uzasadnienia dla obowiązku podejmowania co 3 lata uchwały w sprawie regulaminu wynagradzania nauczycieli, w sytuacji zapowiedzi, że minimalna wysokość dodatków, o których mowa w Karcie Nauczyciela, ma być regulowana w drodze rozporządzenia ministra właściwego do spraw edukacji, a organy prowadzące nie będą miały zapewnionych dodatkowych środków finansowych na ich podniesienie.

Zwrócili także uwagę, że w opiniowanym dokumencie istnieje konieczność:

- doprecyzowania kwestii wymiaru pracy dydaktycznej osób zajmujących stanowiska kierownicze;

- poszerzenia katalogu uprawnień do dodatku za trudne i uciążliwe warunki pracy. Ich zdaniem to rozszerzenie uprawnień powinno dotyczyć nauczycieli realizujących zajęcia w ramach wczesnego wspomagania rozwoju dziecka oraz nauczycieli w szkołach artystycznych, prowadzących zajęcia z uczniami posiadającymi orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego.

Według UMP konieczne też jest udzielenie odpowiedzi na liczne wątpliwości, na które wprawdzie dokument częściowo odpowiada, ale nie wprost, w tym m.in.: 

  • - Czy przeciętne wynagrodzenie ma osiągnąć każdy nauczyciel, czy też ma to być przeciętne wynagrodzenie dla przeciętnego (średniego) nauczyciela? A w przypadku pozytywnej odpowiedzi na pierwsze pytanie – czy gmina będzie płacić jakieś wyrównanie?
  • - Czy odprawy dla zwalnianych nauczycieli wynikające ze zwiększenia pensum zostaną w całości sfinansowane z budżetu państwa?
  • - Czy odpis dla nauczycieli emerytów też będzie wynikał wprost z ustawy o ZFŚS, a nie jak obecnie z art. 53 ust. 2 KN?
  • - Czy nauczyciel zatrudniony w okresie przejściowym w wymiarze jednego etatu (pensum 18/18) będzie mógł prowadzić godziny ponadwymiarowe? Jeśli nie, to co w przypadku naturalnego przekroczenia pensum?
  • - Czy dyrektor szkoły będzie decydował o sposobie ewidencjonowania i zasadach rozliczania tych godzin?
  • - Co w sytuacji, jeśli nauczyciel nie wypracuje w okresie rozliczeniowym (np. semestr) tych godzin, a będzie pobierał pełne wynagrodzenie przez każdy z 6 miesięcy?
  • - Czy zostanie wprowadzona zmiana związana z terminem wypłat nauczycielskich pensji, której założenia kilka lat temu zostały zaproponowane wraz z przedstawionym wówczas harmonogramem?

Postulaty? Jest ich kilka

Jednocześnie, powołując się na zasady dokonywania wydatków publicznych (art. 44 ust. 3 u.f.p.), podnieśli kwestię konieczności likwidacji stanu nieczynnego, o którym mowa w art. 20 KN, który pozwala na otrzymywanie równoległego wynagrodzenia w innej szkole, oraz przeprowadzenia analizy obecnych regulacji dotyczących urlopów na poratowanie zdrowia.

Zaproponowali też wprowadzenie w art. 15 ust. 2 ustawy Prawo oświatowe przepisów pozwalających na zatrudnienie w uzasadnionych przypadkach w publicznych placówkach oświatowo-wychowawczych umożliwiających rozwijanie zainteresowań i uzdolnień oraz korzystanie z różnych form wypoczynku i organizacji czasu wolnego (np. w młodzieżowych domach kultury), za zgodą kuratora oświaty, osób niebędących nauczycielami, posiadających przygotowanie uznane przez dyrektora placówki za odpowiednie do prowadzenia danych zajęć. A także rozszerzenie na dyrektorów przepisów dyscyplinarnych (rozdział 10 KN) obowiązujących nauczycieli, którzy już w sytuacji wszczęcia postępowania dyscyplinarnego tracą możliwość ubiegania się o stanowisko dyrektora. Ponieważ obecnie osoba pełniąca funkcję dyrektora, przeciwko której wszczęto postępowanie dyscyplinarne, a nawet została ukarana karą nagany z ostrzeżeniem, może bez przeszkód pełnić powierzoną jej funkcję.

 

TAGI
KOMENTARZE129

  • TedZet 2021-11-25 14:34:34
    Zgadzam się.......26 dni urlopu jak każdy normalny człowiek ? Oczywiście, ale mogę go wziąć kiedy chcę ( dlaczego nie mogę korzystać z urlopu, kiedy wycieczki są tańsze np. w październiku?), przecież mam takie same prawa, jak każdny normalny człowiek, czyż nie?? I wtedy biorę moje koleżanki z klas 1...-3 i lecimy.... a rodzice w tym czasie niech biorą urlopy na opiekę nad dziećmi w październiku. 40h godzin w tygodniu pracy? Jasne, tylko 5-cio godzinne rady pedagogiczne zaczynają się o 11 a kończą o 16, więc niech rodzice biorą urlopy i opiekują się dziećmi w tym czasie. Wywiadówka? Najpóźniej o 13, niech rodzice zwalniają się z pracy, bo ja kończę o 16, JAK KAŻDY NORMALNY CZŁOWIEK!!  rozwiń
  • A 2021-10-18 07:09:59
    Popieram
  • Czytaj dalej w necie 2021-10-15 11:22:55
    Paweł Lęcki PILNE! Nie upłynął nawet dzień od momentu, gdy Przemysław Czarnek ogłosił, że matematyka pokazuje, że edukacja w Polsce jest na dużo wyższym poziomie niż w Finlandii nawet czy w Szwajcarii, czy w Holandii, gdy władze tych krajów wysyłały swoich przedstawicieli, żeby ci zapoznali się... z potęgą polskiej edukacji. Są już pierwsze nieoficjalne doniesienia. Zagraniczni eksperci są zachwyceni stanem polskiej oświaty. Nie mogą wyjść z podziwu nad niezwykle rozbudowanym rynkiem korepetycji, który wskazuje na wspaniałą przedsiębiorczość Polaków. To napędza gospodarkę i służy budowaniu relacji społecznych, podkreślił Swen z Norwegii. Zachwyt wzbudziły również wyjątkowo liczne klasy. Pozwala to nie przejmować się przereklamowaną indywidualizacją, a za to stawiać na umiejętności związane z przyszłą zbiorową pracą w fabrykach. Eksperci nie mogli wyjść z podziwu, że w połowie polskich szkół nie ma psychologów, ale za to we wszystkich są dwie godziny religii. Dzięki temu nie odwraca się uwagi od potrzeb duchowych jakimiś głupotami o emocjach. Za wyjątkowo trafne uznali metody nauczania oparte głównie na sprawdzianach, a potężne podstawy programowe wzbudziły w ekspertach wręcz ekstazę. Bardzo docenili również to, że w polskiej szkole informatyka nie jest ważnym przedmiotem, a czasem wręcz nie istnieje, gdyż dzięki temu dzieci nie uzależniają się od internetu. Nie mogli uwierzyć, że w Polsce najważniejsze są egzaminy oraz rankingi szkół, a od pewnego momentu uczniowie r  rozwiń

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!