ZMP popiera płacowe oczekiwania nauczycieli. Chce, by ich wynagrodzenia płacił bezpośrednio budżet państwa

ZMP popiera płacowe oczekiwania nauczycieli. Chce, by ich wynagrodzenia płacił bezpośrednio budżet państwa
Adobe Stock
Zarząd Związku Miast Polskich poinformował, że popiera płacowe oczekiwania nauczycieli. Zaznacza jednak, że finansowe skutki podwyżek muszą być zabezpieczone odpowiednim wzrostem kwoty części oświatowej subwencji ogólnej oraz dotacji przedszkolnej. Przy okazji ZMP zarzuca minister edukacji narodowej przekazywanie nieprawdziwych informacje na temat finansowania oświaty.
  • W roku 2017, 2018 jak i na rok 2019 samorządy terytorialne nie otrzymały pełnej rekompensaty skutków finansowych podwyżek płac nauczycieli ustalanych przez rząd - pisze w przyjętym stanowisku ZMP.
  • Związek wnioskuje, by pieniądze na nauczycielskie pensje wypłacane były bezpośrednio z budżetu państwa (w formie dotacji celowej dla gmin, powiatów i województw).
  • ZMP zarzuca, że minister edukacji narodowej uchyla się od wzięcia odpowiedzialności za pensje nauczycieli i przekazuje nieprawdziwe informacje na temat finansowania oświaty.

- Musimy powstrzymać dalszą deprecjację zawodu nauczyciela i odpływ najlepszych kadr z naszych szkół - apeluje w przyjętym stanowisku prezes ZMP, Zygmunt Frankiewicz.

Czytaj: Coraz goręcej w oświacie. ZNP instruuje jak przygotować strajk, Solidarność oflaguje szkoły

Jak wypomina od wielu lat samorządy terytorialne, realizując zadania oświatowe, otrzymują środki finansowe nieadekwatne do skali tych zadań. Stwierdza, że „wysokość tego niedoszacowania wzrosła po wprowadzeniu zmian w systemie oświaty w 2016 roku.”

- Z pełną odpowiedzialnością i w oparciu o oficjalne dane finansowe, twierdzimy, że zarówno w roku 2017, 2018 jak i na rok 2019 samorządy terytorialne nie otrzymały pełnej rekompensaty skutków finansowych podwyżek płac nauczycieli ustalanych przez rząd - podkreśla prezes Związku.

Jak przekonuje znacznie zwiększyła się liczba gmin i powiatów, które otrzymują subwencję oświatową niewystarczającą nawet na wypłatę nauczycielskich wynagrodzeń, a te - jak podkreśla - stanowią tylko część kosztów funkcjonowania szkół i przedszkoli.

- Utrudnia to realizację zadań oświatowych, a przy tym destabilizuje finanse samorządów, niwecząc możliwości rozwojowe wielu z nich, w tym zwłaszcza małych i średnich miast oraz większości miast na prawach powiatu, co jest sprzeczne ze strategią rządu - czytamy w stanowisku ZMP. Prezes Związku wskazuje, że rosnące dopłaty samorządów do subwencji są przeznaczane na zapewnienie „minimalnych standardów edukacji” i na potwierdzenie wylicza, że w 2016 r. samorządy dopłaciły do subwencji oświatowej 38,5 proc. w stosunku do kwoty otrzymanej z budżetu państwa (wskaźnik ten dotyczy wyłącznie realizacji zadań, które są objęte subwencjonowaniem), a w roku 2017 dopłata sięgnęła już 43,6 proc.

W związku z sytuacją ZMP apeluje o zmianę zasad wypłaty wynagrodzeń dla nauczycieli, ustalanych w trybie negocjacji ministra edukacji ze związkami zawodowymi.

- Skoro nie posiadamy istotnego wpływu na wysokość tych wynagrodzeń, a otrzymywane w subwencji środki finansowe nie pokrywają ich kosztów, wnioskujemy, aby wypłacane były bezpośrednio z budżetu państwa (w formie dotacji celowej dla gmin, powiatów i województw). W ten sposób rząd weźmie wreszcie odpowiedzialność za podejmowane przez siebie decyzje dotyczące kluczowej dla finansowania oświaty kwestii, jaką jest wynagradzanie nauczycieli - argumentuje ZMP i zapowiada, że zwróci się do premiera z prośbą o spotkanie w tej sprawie.

Czytaj: Gminy wprost: niech pensje nauczycieli wypłaca budżet państwa

Związek zarzuca przy tym, że minister edukacji narodowej uchyla się od wzięcia odpowiedzialności za pensje nauczycieli i przekazuje nieprawdziwe informacje na temat finansowania oświaty.

Zdaniem ZMP szefowa resortu oświaty bagatelizuje skalę niedofinansowania zadań oświatowych objętych subwencją i postępujący wzrost dopłat JST do subwencji, nie uwzględnia wzrostu płac nauczycieli w przedszkolach; a także lekceważy fakt, że w 2017 r. zaniżono samorządom kwotę bazową, stanowiącą podstawę do wyliczania skutków podwyżek płac o 600 mln zł, co w kolejnych latach zwielokrotniło skalę niedoszacowania środków przekazywanych samorządom na płace nauczycieli.

Związek wypomina też minister Zalewskiej, że mówiąc o wzroście w ciągu dwóch lat (2016 i 2017) dochodów samorządów z udziału w PIT-cie o 6 mld zł zapomina, że w ciągu tych samych dwóch lat wydatki samorządów na oświatę wzrosły z 64 do 71 mld zł, to znaczy o 7 mld zł. Replikując na słowa o tym, że to samorządy decydują o płacach nauczycieli, ZMP przypomina, że płace wynikają z „przepisów Karty Nauczyciela i rozporządzeń wykonawczych do tej ustawy, uzgodnień dotyczących wysokości podwyżek płac prowadzonych bez udziału samorządów terytorialnych oraz - ostatecznie - z wielkości środków kierowanych do samorządów z budżetu państwa”. Związek zarzuca ponadto minister edukacji, że „błędnie twierdzi, że zmiany w systemie oświaty, wprowadzane od 2016 r., generują niewielkie koszty, na które rząd przeznacza dodatkowe środki”.

Czytaj: Płace nauczycieli: Ile wydaliście na informację o podwyżkach? Związkowcy pytają MEN

- Są one wielokrotnie niższe niż realne potrzeby - odpowiada prezes ZMP.

TAGI
KOMENTARZE1

  • Acha 2019-02-18 18:38:10
    We wszystkich panstwach europejskich nauczyciele narzekaja. To przywilej i. solidarnosc. nauczycieli.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!