Znów w szkołach. Wsparcie merytoryczne dla uczniów raczej już po wakacjach

Znów w szkołach. Wsparcie merytoryczne dla uczniów raczej już po wakacjach
Na posiedzeniu zespołu trójstronnego minister Przemysław Czarnek przedstawił założenia zmian systemu wynagradzania nauczycieli (fot. MEiN).
Szkoły mogą ruszyć z dodatkowymi zajęciami w ramach wsparcia merytorycznego dla uczniów już teraz, ale pod warunkiem, że samorządy znajdą na to pieniądze – oto konkluzja ustaleń z posiedzenia zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty. Wszystko wskazuje jednak, że w dużej części szkół te zajęcia ruszą dopiero we wrześniu, bo na wcześniejsze zajęcia wyrównawcze nie będzie czasu, pieniędzy, a może nawet i chęci...
  • W ramach wsparcia merytorycznego dla uczniów powracających do szkół po nauce zdalnej rząd przeznaczy 187 mln zł na zajęcia dodatkowe.
  • Chociaż uruchomienie tych środków wymaga zmian w ustawie budżetowej, to samorządy już teraz mogą je wydatkować.
  • Mimo tych optymistycznych deklaracji samorządowców przedstawiciele gmin wiejskich nie widzą wielkich szans, że projekt ruszy w tym roku szkolnym.

4 maja do nauki stacjonarnej w szkołach podstawowych wróciły wszystkie dzieci z klas I-III. Zgodnie z rozporządzeniem ministra nauki i edukacji z 29 kwietnia od 17 maja dołączą do nich uczniowie klas IV-VIII, którzy będą się uczyć hybrydowo, a od 31 maja do nauki stacjonarnej wezmą się już wszyscy uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych.

Z tych względów zapowiadane przez ministra Przemysława Czarnka uruchomienie wsparcia dla uczniów powracających do szkół - zmierzającego do poprawy wiedzy uczniów, a także kondycji fizycznej, psychicznej oraz profilaktyki wad wzroku - stało się pilne i potrzebne.

Te kwestie stały się przedmiotem dyskusji na trójstronnym zespole ds. statusu zawodowego pracowników oświaty. Doszedł on do ważnych ustaleń, na które ostatecznie wszyscy się zgodzili.

Brakuje podstawy

Dyskusję zdominowała kwestia wsparcia merytorycznego, na które rząd zamierza przeznaczyć 187 mln zł, a w szczególności kwestia gwarancji ustawowych tego wsparcia oraz terminu rozpoczęcia pomocy.

Samorządowcy zwracali uwagę, że środków na pomoc merytoryczną faktycznie jeszcze nie ma, bo ustawa budżetowa nie została zmieniona. A związkowcy obawiali się, że te dodatkowe pieniądze bez regulacji zostaną przez samorządy wydatkowane na inne cele - i zajęcia się nie odbędą.

Zobacz też: Negocjacje MEiN ze związkowcami – jest wola, konkrety też się pojawią

Ostatecznie zgodzono się, że jeśli samorządowcy nie wykorzystają tych pieniędzy na zajęcia wyrównawcze, to one przepadną - bo to środki celowe, o które będą musiały wystąpić.

Ustalono też, że z zajęciami wyrównawczymi nie można czekać do nowego roku i w tych szkołach, w których będzie to możliwe i potrzebne, będą one mogły ruszyć natychmiast.

Zdaniem Marka Wójcika, przedstawiciela Związku Miast Polskich w zespole, pod tym względem samorządowcy byli zgodni ze stroną rządową.

- Zaproponowaliśmy dużą elastyczność w wydatkowaniu tych środków, na co strona ministerialna się zgodziła. Jeżeli ktoś będzie w stanie zorganizować zajęcia w maju - niech je organizuje; jeżeli nie, to trudno – program ruszy od września. Przecież jeśli chodzi o rozliczenie środków, które mamy dostać, nie ma różnicy, kiedy je wydamy – wskazuje Marek Wójcik.  

Ustawy, która gwarantowałaby te dodatkowe środki z rezerwy subwencji, jednak jeszcze nie ma. A biorąc pod uwagę zapowiedź związkowców z ZNP (że będą składali w Senacie do niej poprawki i jest prawdopodobne, że wróci ona do Sejmu), te pieniądze na pewno nie zostaną uruchomione w tym roku szkolnym.

Jest determinacja

- Jeśli wspomnianych pieniędzy nie będzie i tak będziemy się starali jak najszybciej zdiagnozować potrzeby uczniów i zorganizować zajęcia we własnym zakresie. Na pewno nie będziemy się trzymali limitu 10 osób – mówi Marek Wójcik.

Podkreśla, że pojawi się również kwestia wsparcia pedagogicznego i psychologicznego, ale o tym na trójstronnym zespole nie było mowy. Ma jednak nadzieję, że sprawa pieniędzy rozstrzygnie się do zakończenia analizy potrzeb dzieci, które wrócą do szkół - i dopiero na tej podstawie samorządy będą mogły organizować to wsparcie.

Wsparcie bez pokrycia

Wygląda na to, że nawet jeśli na opisywane wsparcie zdecydują się samorządy większych miast miejskie, to już na pewno nie biedniejsze gminy.

Zdaniem Krzysztofa Iwaniuka, wójta Terespola, przewodniczącego Związku Gmin Wiejskich RP, który również uczestniczy w pracach zespołu, ustalenia zespołu są trochę na wyrost i bez pokrycia.

- Obecnie wiemy tylko tyle, że pieniądze na ten cel zwiększą rezerwę subwencji oświatowej. A zatem gdy się pojawi ten program, bo dzisiaj jest on tylko zasygnalizowany, to wtedy podejmiemy działania... Małe gminy zamykają przedszkola, nie organizują zajęć dodatkowych w szkołach, bo ich na to nie stać. A teraz mają zwiększyć wydatki bieżące. Jak? Mają wziąć kredyt? – pyta przedstawiciel gmin wiejskich.

I jest przekonany, że te zajęcia w większości gmin ruszą raczej od września, kiedy już będzie wiadomo, że środki na ten cel znalazły się w rezerwie subwencji oświatowej. Według niego taki scenariusz wynika również z tego, że samorządy nie zdążą ze zorganizowaniem tej pomocy, bo czasu jest za mało.

- Rozmawiałem już o tym z dyrektorami szkół w mojej gminie. Mówią, że to mało realne, bo zanim określimy potrzeby, zanim będziemy wnioskować o pieniądze i zanim ktoś je rozpatrzy, a potem podejmie decyzje, to będzie już czerwiec, który jest w zasadzie w nauce "luźnym" miesiącem – mówi wójt Iwaniuk.

Dyrektorzy wskazywali też, że może to być przedwczesne działanie, bo dzieci dopiero wracają do szkoły - i tak na dobrą sprawę nie wiadomo, czy będą chciały chodzić na dodatkowe zajęcia wyrównawcze, a nauczyciele je organizować.

Mimo tych obaw Marek Wójcik zapowiada, że samorządy - nie czekając na pieniądze rządowe - ruszą z zajęciami wyrównawczymi.

- Musimy pomóc dzieciom, żeby jak najszybciej wróciły do normalności. Ta normalność na pewno będzie inna niż przed pandemią, ale nie możemy czekać z pomocą do września – podkreśla.

Nie obawia się, że środków na te 10 godzin zajęć zabraknie; wygląda na to, że ministerstwo przyjęło właściwe parametry do ich wyliczenia.

TAGI
KOMENTARZE2

  • Kasia 2021-05-06 13:09:06
    Do Realistka: dokładnie tak jest.
  • Realistka 2021-05-05 21:48:33
    Dobrze bardzo dobrze. Za co ? ! Dzieciom zadają tyle ze po rodziłach całych bo materiał goni . Nawet jak dziecko się łączy na lwkcjie i jest obecny to wstawiają nieobecności albo spóźnienia. Nauczyciele są wredni wręcz hamskie odzywki do uczniów a jak dziecko zapyta o coś to zpłaczem się kończy. P...edagogiczne podejście  rozwiń

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!