Partnerzy portalu

Związkowcy zdecydowanie odrzucili propozycje zmian w pragmatyce nauczycielskiej

Związkowcy zdecydowanie odrzucili propozycje zmian w pragmatyce nauczycielskiej
Spotkanie ZNP, FZZ i oświatowej "Solidarności" w Warszawie (Fot. PAP/Albert Zawada)
Zdecydowanie odrzucamy propozycje Ministerstwa Edukacji i Nauki z 21 września dotyczące zmian w pragmatyce nauczycielskiej - ogłosili w środę we wspólnym oświadczeniu przedstawiciele ZNP, Forum Związków Zawodowych i oświatowej Solidarności po spotkaniu w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog".

W Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" w środę odbyło się spotkanie przedstawicieli ZNP, Forum Związków Zawodowych i oświatowej Solidarności na temat propozycji MEiN dotyczących zmian m.in. w pracy i w wynagrodzeniach nauczycieli.

Po spotkaniu strony odczytały wspólne stanowisko, na które składają się trzy punkty.

"Zdecydowanie odrzucamy propozycje Ministerstwa Edukacji i Nauki z 21 września 2021 r. dotyczące zmian w pragmatyce nauczycielskiej" - głosi pierwszy punkt. W drugim punkcie sygnatariusze domagają się powiązania wysokości minimalnych stawek wynagrodzeń zasadniczych nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce narodowej. Związkowcy domagają się również przywrócenia nauczycielom uprawnień do emerytur na zasadach określonych w art. 88 Karty Nauczyciela.

Zobacz też Związkowcy dyskutują o pracy i wynagrodzeniach nauczycieli. Zjednoczą siły?

W spotkaniu uczestniczyli ze strony Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" Monika Ćwiklińska i Andrzej Piegutkowski, ze strony FZZ "Forum-Oświata" m.in. Sławomir Wittkowicz oraz ze strony ZNP - m.in. Sławomir Broniarz.

Każdy związek ma swoje cele, ale są zgodni

W stanowisku zapisano też, że "strony deklarują wspólne uzgadnianie działania na rzecz: odrzucenia propozycji Ministerstwa z 21 września 2021 r., realizacji wyżej wymienionych postulatów".

"Jesteśmy zdeterminowani. Dzisiaj pokazaliśmy wolę współpracy z innymi centralami związkowymi w celu osiągniecia, jak się okazało, naszych wspólnych celów. Każdy związek ma swoje cele, ale w tych trzech obszarach, które określiliśmy we wspólnym komunikacie, jesteśmy zgodni" - powiedziała dziennikarzom Ćwiklińska po środowym spotkaniu.

Przed spotkaniem Wittkowicz wskazał, że "środowisko czeka na wspólne wystąpienie i wspólną ofertę, co zrobić z propozycjami ministerstwa, które są nie do przyjęcia".

Zmniejszenie liczby stopni awansu zawodowego

Propozycje MEiN, przedstawione przez kierownictwo resortu związkom zawodowym 21 września na posiedzeniu zespołu do spraw statusu zawodowego pracowników oświaty, zakładają m.in. zmniejszenie liczby stopni awansu zawodowego nauczycieli z czterech do trzech - likwidację stopni stażysty i nauczyciela kontraktowego i wprowadzenie w ich miejsce jednego stopnia.

Resort proponuje także podwyższenie tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć nauczycieli o 4 godziny (z wyjątkiem nauczycieli wychowania przedszkolnego). Wyjaśnia, że zmiany pensum będą wiązały się z ruchami kadrowymi, w związku z tym zakłada trzyletni okres przejściowy dający możliwość elastycznego przestawienia się na nowy system. Rozwiązania kadrowe - jak podaje - będą uwzględniały decyzję nauczyciela o zwiększeniu pensum z jednoczesnym wzrostem wynagrodzenia lub zachowaniu dotychczasowego wymiaru pensum i ustaleniu proporcjonalnego wynagrodzenia zasadniczego.

Jednocześnie MEiN chce, aby nauczyciel zatrudniony w pełnym wymiarze czasu pracy (z wyjątkiem nauczycieli przedszkoli) zobowiązany był "do bycia dostępnym" dla uczniów i nauczycieli w szkole w wymiarze 8 godzin tygodniowo.

Przeciętne zamiast średniego na podstawie kwoty bazowej

MEiN proponuje też wprowadzenie przeciętnego wynagrodzenia nauczycieli zamiast średniego, ustalanego na podstawie kwoty bazowej ogłaszanej corocznie w ustawie budżetowej.

Będzie ono wynosiło: dla nauczyciela bez stopnia awansu zawodowego - 140 proc., nauczyciela mianowanego - 181 proc., nauczyciela dyplomowanego - 219 proc. kwoty bazowej. Minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego dla nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego, będą ustalone jako określony procent przeciętnego wynagrodzenia nauczycieli. Minimalne stawki dodatków do wynagrodzenia - zgodnie z propozycją MEiN - określone będą kwotowo w drodze rozporządzenia.

Resort podaje, że po wprowadzeniu zmian, stawki przeciętnego wynagrodzenia nauczycieli będą wynosiły: dla nauczyciela niemającego stopnia awansu zawodowego - 4950 zł brutto, nauczyciela mianowanego - 6400 zł brutto i dla nauczyciela dyplomowanego - 7750 zł brutto. Z kolei minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli mających tytuł magistra i przygotowanie pedagogiczne będą wynosiły brutto odpowiednio: dla nauczyciela bez stopnia awansu zawodowego - 4010 zł, nauczyciela mianowanego - 4540 zł i dla nauczyciela dyplomowanego - 5040 zł.

Propozycje MEiN odrzuciły w całości ZNP i SKOiW NSZZ "Solidarność". ZNP na znak protestu zorganizowało w sobotę manifestację w Warszawie. Oświatowa "S" powołała sztab protestacyjny. Należący do Forum Związków Zawodowych Wolny Związek Zawodowy "Forum-Oświata" odrzuca propozycje MEiN z wyjątkiem jednego proponowanego rozwiązania - ustalania przez ministra edukacji i nauki w drodze rozporządzenia minimalnych stawek dodatków do wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli.

Swoje stanowiska związki przesłały do resortu edukacji i nauki. Kolejne posiedzenie zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty planowane jest 22 października.

Przeciw zwiększonemu pensum i godzinom dostępności

Wszystkie trzy centrale związkowe są przeciwne zwiększeniu pensum i wprowadzeniu 8 godzin dostępności nauczyciela. Opowiadają się za powiązaniem wynagrodzenia nauczycieli ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce. ZNP po raz drugi rozpoczęło zbiórkę podpisów pod obywatelskim projektem nowelizacji ustawy Karta Nauczyciela. Ubiegłoroczna została zawieszona ze względu na pandemię COVID-19.

"Propozycje przedstawione 21 września przez ministra edukacji i nauki są dla Solidarności nie do przyjęcia, bo znacznie pogarszają warunki pracy i mimo - rozpowszechnianych w mediach wiadomości przez ministerstwo - wcale nie polepszają sytuacji finansowej nauczycieli" - powiedziała Ćwiklińska dziennikarzom w środę przed spotkaniem w Centrum "Dialog". Jak mówiła, z propozycji wynika to, że jeden nauczyciel zyska, a inny straci pracę. Podała, że według szacunku związku pracę może stracić 40 tys. nauczycieli, a wielu będzie zmuszona pracować w niepełnym wymiarze etatu. "Niezrozumiałe są dla nas takie pomysły" - dodała.

W ubiegłym tygodniu minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek pytany, czy propozycje resortu mogą jeszcze się zmienić, odpowiedział: "Ależ oczywiście (...). Jeszcze raz, spokojnie słuchajmy się: nie ma żadnych decyzji, to są propozycje. Powiedział także, że propozycje zmian dotyczące pracy i wynagrodzenia nauczycieli, przedstawione przez MEiN związkom zawodowym, przygotowane zostały przez nauczycieli i dyrektorów, "którzy widzą potrzebę zmian".

Spotkanie na zaproszenie ZNP

Zaproszenie na spotkanie do Forum Związków Zawodowych i Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania wystosował w ubiegłym tygodniu Związek Nauczycielstwa Polskiego. Zaproponował pozostałym dwu związkom omówienie działań związanych z propozycjami MEiN, jakie minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek przedstawił 21 września związkom na posiedzeniu zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty.

Propozycje MEiN zakładają m.in. zmniejszenie liczby stopni awansu zawodowego nauczycieli z czterech do trzech - likwidację stażysty i nauczyciela kontraktowego i wprowadzenie w ich miejsce jednego.

Resort proponuje także podwyższenie tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć nauczycieli o 4 godziny (z wyjątkiem nauczycieli wychowania przedszkolnego).

TAGI
KOMENTARZE16

  • Czytaj dalej w necie. 2021-10-15 17:32:52
    Paweł Lęcki PILNE! Nie upłynął nawet dzień od momentu, gdy Przemysław Czarnek ogłosił, że matematyka pokazuje, że edukacja w Polsce jest na dużo wyższym poziomie niż w Finlandii nawet czy w Szwajcarii, czy w Holandii, gdy władze tych krajów wysyłały swoich przedstawicieli, żeby ci zapoznali się... z potęgą polskiej edukacji. Są już pierwsze nieoficjalne doniesienia. Zagraniczni eksperci są zachwyceni stanem polskiej oświaty. Nie mogą wyjść z podziwu nad niezwykle rozbudowanym rynkiem korepetycji, który wskazuje na wspaniałą przedsiębiorczość Polaków. To napędza gospodarkę i służy budowaniu relacji społecznych, podkreślił Swen z Norwegii. Zachwyt wzbudziły również wyjątkowo liczne klasy. Pozwala to nie przejmować się przereklamowaną indywidualizacją, a za to stawiać na umiejętności związane z przyszłą zbiorową pracą w fabrykach. Eksperci nie mogli wyjść z podziwu, że w połowie polskich szkół nie ma psychologów, ale za to we wszystkich są dwie godziny religii. Dzięki temu nie odwraca się uwagi od potrzeb duchowych jakimiś głupotami o emocjach. Za wyjątkowo trafne uznali metody nauczania oparte głównie na sprawdzianach, a potężne podstawy programowe wzbudziły w ekspertach wręcz ekstazę. Bardzo docenili również to, że w polskiej szkole informatyka nie jest ważnym przedmiotem, a czasem wręcz nie istnieje, gdyż dzięki temu dzieci nie uzależniają się od internetu. Nie mogli uwierzyć, że w Polsce najważniejsze są egzaminy oraz rankingi szkół, a od pewnego czasu uczniowie r  rozwiń
  • Henryk 2021-10-15 10:26:59
    Do Ona: niby dlaczego?
  • Ona 2021-10-15 03:34:06
    Trudno żeby nauczyciel przedszkolny korepetycji udzielał...

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!