Partnerzy portalu
KOMENTOWANY TEKST

Orliki nie wystarczą, by przyciągać do piłki


  • Stanisław Sz., 2013-05-22 20:19:55

    Orliki powstawały jak "grzyby po deszczu", by obecnie najczęściej obecnie świecić pustkami. Zgadzam się z przedmówcą, że są inne dyscypliny sportu, a piłka nożna nie jest naszym sportem narodowym. Było nawet kiedyś powiedzenie, że każdy Polak ma skrzydła i co zostało z osiągnięć naszych wspaniałych Polaków: Skarżyńskiego, Drzewieckiego, Żwirki, Wigury. Zaprzepaszczony został cały dorobek. Dziś modelarnie są wyjątkiem, a przecież nie tak dawno modelarnia była na każdym większym osiedlu w której młodzież poznawała osiągnięcia techniki, nowe technologie, umiejętność obróbki materiałów, doskonaliła swoje zdolności manualne, cierpliwość - a dzisiaj co? Powstała fundacja "Smyki na Start", ale z pierwszych wiadomości widać, ze bardziej nastawiona jest na zysk i tworzenie wokół siebie aureoli popularności niż na pracę z młodzieżą. Podobno Polak mądry po szkodzie, ale Fredro stwierdził już, że przed szkodą i po szkodzie głupi!
  • krzyciel, 2013-05-20 11:59:23

    "Konieczne są działania systemowe, powstałe na bazie systematycznych roboczych spotkań przedstawicieli ministerstw, związków sportowych, ale też samorządów." - typowa wypowiedź polityka. Czy piłka w Hiszpanii, Anglii albo Niemczech budowana jest "na bazie systematycznych spotkań"? Na pewno nie. Ona jest budowana "na bazie" pracy z młodzieżą w klubach. Odpowiednio prowadzone szkolenie, w perspektywie - gra w najlepszych ligach - to są magnesy i motywatory, które przyciągają młodzież i budują piłkarską potęgę. A w Polsce - gadające głowy, które mają setki pomysłów, ale które poza gadanie nie potrafią wyjść. Inna sprawa to "magnetyzm" polskiej piłki nożnej. Szkółka FCB czy MU przyciąga rzesze chętnych, bo daje duże możliwości. Jakie możliwości da dzieciakom szkółka Legii, Wisły czy Lecha? Bądźmy szczerzy - piłka nożna, wbrew naszym oczekiwaniom i nadziejom, nie jest polskim sportem narodowym, nie jesteśmy ani nie będziemy nigdy światową potęgą, a naszym celem może być co najwyżej środek europejskiej stawki (gdzieś w okolicy Belgii czy Chorwacji). Więc może pora przestać "umasawiać" piłkę nożną, a optykę przesunąć na duscypliny, w których mamy i tradycje, i potencjał: jak np. lekkoatletyka czy siatkówka. Mamy już Oriliki - OK, niech będą (byle wykorzystane). Teraz zacznijmy budować boiska lekkoatletyczne czy hale (żeby każda szkoła miała porządne boisko do lekkoatletyki i halę do siatkówki - a przy okazji jeszcze innych sportów).

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!