PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Ciągłość projektu jest ważniejsza od ciągłości władzy

  • Piotr Myszor    26 czerwca 2019 - 06:00
Ciągłość projektu jest ważniejsza od ciągłości władzy
Fot. Piotr Myszor

Zmiany władzy w samorządach komplikują prace nad projektami trwającymi więcej niż jedną kadencję gminnych władz. Pół biedy, jeżeli chodzi tylko o zmianę zajmujących się nimi urzędników. Gorzej, kiedy nowa ekipa uważa, że skoro wygrała wybory, to ma prawo wyrzucić do kosza poprzednie ustalenia i prace, bo teraz liczy się tylko jej zdanie.




  • Stowarzyszenie Wielkie Jeziora Mazurskie 2020 prowadzi obecnie projekty, których łączna wartość w latach 2014-2020 osiąga 400 mln zł.
  • Część samorządów ma opóźnienia w prowadzeniu projektów, bo niemal na każde spotkanie przychodzi inny urzędnik – zanim się wdroży w prowadzony projekt, jest już zastępowany kimś innym.
  • Zdaniem władz Stowarzyszenia, każde takie zawirowanie jest opóźnieniem w realizacji inwestycji lub w wyścigu o unijne pieniądze, o które w każdej kolejnej perspektywie jest trudniej, bo stara się o nie coraz więcej, coraz staranniej przygotowanych projektów.

Stowarzyszenie Wielkie Jeziora Mazurskie 2020 powstało 5 listopada 2014 roku w Giżycku. W jego skład weszło 12 sąsiadujących ze sobą gmin: Miasto Giżycko, Gmina Giżycko, Gmina Mikołajki, Gmina Miłki, Miasto Mrągowo, Gmina Mrągowo, Gmina Orzysz, Gmina Pisz, Gmina Pozezdrze, Gmina Ruciane-Nida, Gmina Ryn i Gmina Węgorzewo, oraz Powiat Giżycki i Piski. Inicjatywa wyszła od Piotra Jakubowskiego, burmistrza Mikołajek, co zdaniem członków stowarzyszenia okazało się niezwykle korzystne. Jakubowski został prezesem stowarzyszenia, a że jest burmistrzem od 2001 roku, także w WJM 2020 mimo niedawnych wyborów panuje stabilizacja. Niestety tego samego nie można powiedzieć o wszystkich podmiotach biorących udział w jego pracach.

Część realizowanych przez stowarzyszenie projektów ruszyła już w 2013 roku i wówczas okazało się, że lepiej by je było prowadzić w większej grupie, np. poprzez stowarzyszenie. Lepiej, nie znaczy jednak łatwiej. – Skupić wokół jednaj idei 12 samorządów to wyczyn, zwłaszcza kiedy mówimy o wieloletnich programach, ciągnących się przez więcej niż jedną kadencję samorządu – mówi Piotr Feliński, burmistrz Rucianego-Nidy i skarbnik stowarzyszenia. Część inwestycji jest realizowanych, ale część jest jeszcze w fazie projektowania, a praca nad nimi trwa od nawet 2013 roku. Wymaga to przejścia przez całą procedurę budowania partnerstw, projektowania, zgłaszania strategii do strategii wojewódzkiej, planowania i realizacji.

Stowarzyszenie prowadzi obecnie projekty, których łączna wartość w latach 2014-2020 osiąga 400 mln zł, z czego samorządy lokalne dołożą ok. 70 mln zł. W jego biurze pracują 4 osoby, pod wodzą Agnieszki Kombel-Gawlik, doświadczonej w pracy z funduszami europejskimi. Wiele pracy trzeba jednak wykonać na poziomie gmin i powiatów. – Bez sztabu zajmujących się tymi projektami ludzi w urzędzie, nie można sobie z tym poradzić - mówi Cezary Piórkowski, z-ca burmistrza Giżycka.

Tu jednak pojawia się problem, bo w wielu gminach zmiany władzy pociągają za sobą również inne, nie tylko personalne. - Mamy takie samorządy, że niemal na każde spotkanie przychodzi inny urzędnik – zanim się wdroży w prowadzony projekt, jest już zastępowany kimś innym. Rezultat jest taki, że część samorządów ma opóźnienia w prowadzeniu projektów - mówi Piotr Jakubowski.

Jeszcze gorzej, kiedy okazuje się, że uzgodnione w poprzedniej kadencji projekty muszą realizować nowi burmistrzowie, a ci mają całkiem inną wizję niż poprzednicy.

- Jest wszystko zaplanowane, złożona dokumentacja, jest projekt techniczny i uzyskane pozwolenia na budowę, a nowa ekipa się obudziła i stwierdziła, że w tym miejscu droga rowerowa im nie odpowiada, że chcą ją poprowadzić gdzieś indziej - mówią członkowie Stowarzyszenia. Nowi burmistrzowie wychodzą często z założenia, że skoro poprzednik nie dostał tym razem poparcia wyborców, to jego decyzje tracą znaczenie - teraz liczy się to, czego chce nowa władza.

Tymczasem każde takie zawirowanie jest opóźnieniem w drodze do realizacji inwestycji lub, co gorsza, do wyścigu o unijne pieniądze, o które w każdej kolejnej perspektywie jest trudniej, bo stara się o nie coraz więcej, coraz staranniej przygotowanych projektów.

- W tej perspektywie będzie trudniej. Konkurencja się wiele od nas uczy. Wiemy, że organizują się miasta cityslow, czyli sieci „miast dobrej jakości życia”. Apetyt na projekty będzie miał także region Kanału Elbląskiego, który naszym zdaniem całkowicie przespał poprzednią perspektywę. Inni samorządowcy, korzystając z naszych doświadczeń, mocno się organizują - mówi Piotr Jakubowski.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.