Partner portalu

EBI o przyszłości inwestycji w Polsce. Chwali Toruń, Kraków i Poznań

- Samorządy są sprytne. Doskonale planują, ale póki co mają olbrzymie wyzwanie polegające na tym, jak wykorzystać ciągle jeszcze bardzo dużą kwotę środków unijnych, które trafią do nich w formie dotacji w obecnej perspektywie unijnej. Potem przyjdzie czas na PPP i Plan Junckera - mówi Rafał Rybacki z Europejskiego Banku Inwestycyjnego.

• W ubiegłym roku Europejski Bank Inwestycyjny podpisał 15 umów z polskimi miastami na tzw. pożyczki ramowe.

• EBI jednak dostrzega, podobnie jak polskie samorządy, zagrożenia związane z mniejszym dofinansowaniem unijnym inwestycji po 2020 r. 

• Receptą możne być tu plan Junckera i swoiste partnerstwo publiczno-publiczne, czyli finansowanie inwestycji spółek komunalnych.

• Z Rafałem Rybackim rozmawialiśmy podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

****

 

Z jakiego narzędzia proponowanego przez Europejski Bank Inwestycyjny najchętniej korzystają polskie samorządy?

Rafał Rybacki, szef sektora publicznego Europejskiego Banku Inwestycyjnego w sekcji kredytowej Polski i Krajów Bałtyckich: - Najpopularniejszym instrumentem finansowym, jaki stosujemy w przypadku finansowania samorządów już od wielu lat, jest tzw. pożyczka ramowa. To są środki kredytowe z bardzo długim okresem spłaty i atrakcyjnym oprocentowaniem, które w Polsce głównie służą na kofinansowanie wkładu własnego projektów wykorzystujących fundusze unijne.

Podstawową korzyścią tego instrumentu jest jego elastyczność – dostosowany do finansowania rozmaitych projektów i działań municypalnych, czy w sektorze transportu lokalnego, czy rewitalizacji, czy efektywności energetycznej, czy różnych projektów natury socjalnej.

Po podpisaniu umowy kredytowej, samorządy mogą w sposób elastyczny wypłacać kolejne transze kredytu według swoich potrzeb finansowych. Korzystają z tej formy finansowania bardzo chętnie. W zeszłym roku podpisaliśmy umowy z 15 miastami na tego typu instrument na kwotę powyżej miliarda euro.

Dla jakich miast przeznaczane są kredyty z EBI?

- Jako że EBI praktycznie działa z jednego miejsca (z Luksemburga) współpracujemy głownie z dużymi miastami powyżej 100 tys. mieszkańców. Ale współpracujemy również z bankami w Polsce, np. BGK, i udostępniamy linie kredytowe dla tych banków, a one już na swoich zasadach finansują mniejsze projekty w mniejszych samorządach.

Samorządy czekały na rozruch obecnej perspektywy unijnej, by znów inwestować, jednak wielu gminom plany krzyżują przepisy dotyczące wskaźników zadłużenia, brak nadwyżki operacyjnej. Jako bank postrzegacie samorządy nadal w roli stabilnego klienta?

- EBI to specyficzny bank, stworzony do wspierania sektora publicznego, dlatego nasza percepcja ryzyka inwestycyjnego w samorządach może się nieco różnić od oceny ryzyka w bankach komercyjnych.

Kondycja sektora publicznego postrzegana jest przez nas pozytywnie. Oczywiście w naszych umowach kredytowych wymagamy przestrzegania wskaźników ustawowych, również narzucamy swoje własne wskaźniki, które w niektórych przypadkach mogą być nawet nieco bardziej restrykcyjne. Wiemy jednak, że musi nastąpić okres, kiedy samorządy się zadłużają, bo są realizowane inwestycje unijne, a z czasem na pewno ten dług będzie się zmniejszał.

Jakie inwestycje w tej chwili dominują, na co bank by chętniej udzielał kredytów?

- Oczywiście mamy swoje marzenia, żeby było więcej projektów o dużym stopniu innowacyjności, chętnie widzielibyśmy też więcej projektów zwiększających efektywność energetyczną. W tym drugim przypadku gminy coraz liczniej wychodzą naprzeciw i mają coraz więcej tego typu projektów.

Natomiast staramy się reagować na potrzeby klientów, wiemy, że programy inwestycyjne miast są różnorodne. Są takie o wysokiej wartości dodanej w naszej ocenie i o niższej wartości dodanej, ale również ważne dla lokalnych społeczeństw, dlatego ich nie wykluczamy. Oczywiście, jeśli każdy z tych projektów wpisuje się w strategię rozwoju danego miasta. Jak wspomniałem, większość jest kofinansowana ze środków unijnych.

No właśnie, tymczasem rok 2020 już zaczyna się jawić jako granica, po której skończy się unijne dofinansowanie i nie wiadomo, czy i jak samorządy będą inwestować. Co to oznacza dla takiej instytucji jak EBI?

- Bank musi być gotów na różne scenariusze. Oczywiście dostrzegamy zagrożenia z tym związane, bo jeśli chodzi o nasz portfel kredytowy w Polsce, który wynosi ok. 5 mld euro rocznie, to ponad połowa to projekty kofinansowane przez UE. Śmiało możemy powiedzieć, że prawdopodobnie około połowa naszych projektów nie miałaby miejsca gdyby nie fundusze unijne. To jest oczywiście duża luka inwestycyjna i pojawia się pytanie – czym to zastąpić? Jedną z odpowiedzi jest Europejski Fundusz Inwestycji Strategicznych, zwany planem Junckera. Jest to wykorzystanie pieniędzy unijnych na stworzenie funduszu gwarancyjnego dla instytucji finansowej, takiej jaką jest EBI, żeby ona mogła wygenerować znacznie więcej projektów w formie pożyczek adresowanych np. do spółek publicznych lub projektów PPP.

Powiedzmy zatem coś więcej o Europejskim Funduszu Inwestycji Strategicznych, tym bardziej, że w ten sposób finansowane są już w polskich miastach duże inwestycje.

- EFIS to w pewnym uproszczeniu fundusz gwarancyjny, którego bezpośrednim beneficjentem jest EBI. Fundusz ten umożliwia nam wchodzenie w inwestycje o wyższym poziomie ryzyka. W sektorze publicznym mówimy tu o przedsięwzięciach realizowanych np. przez spółki komunalne.

Dobrym przykładem jest Trasa Łagiewnicka w Krakowie – to duży projekt infrastrukturalny o wartości ok 900 mln zł, którego realizacja została powierzona spółce specjalnego przeznaczenia założonej przez miasto. Spółka jako specyficzny koncesjonariusz publiczny zaciąga kredyt, realizuje inwestycję i potem będzie ją eksploatowała. Przypomina to trochę model PPP, ale tu mamy do czynienia z partnerstwem publiczno-publicznym. Ponieważ finansowanie pod tę inwestycję nie jest przez miasto gwarantowane to przedsięwzięcie z punktu widzenia banku jest obarczone większym poziomem ryzyka i bardziej skomplikowane.

Kolejny przykład to realizacja inwestycji w szpitalu Rydygiera w Toruniu, dokonywana także w formule spółki projektowej. Do finansowania z EFIS świetnie nadaje się także budownictwo komunalne. Potrzeby mieszkaniowe są bardzo ważne z punktu widzenia kwalifikowalności naszego finansowania. W ramach EFIS w zeszłym roku sfinansowaliśmy program inwestycyjny TBSu w Poznaniu. To ciekawy dla nas kierunek działalności i postanowiliśmy zacieśnić współpracę z BGK – wspólnie jesteśmy w stanie wspomóc cały szereg gmin w tym zakresie.

Zwykle bowiem spółki TBS czy inne podmioty zajmujące się budownictwem w gminach starają się uzyskać finansowanie bez wsparcia budżetu miasta i jest niewielu chętnych, którzy by pożyczyli na takie przedsięwzięcie pieniądze na np. 20-25 lat. My możemy wykorzystać gwarancje, jakie posiadamy z EFIS i wspomóc takie przedsięwzięcia naszymi środkami, także razem z BGK.

EFIS to zaledwie nieco ponad 20 mld euro – niewiele w porównaniu z całym budżetem unijnym. Te 20 mld euro wygeneruje jednak kwotę naszych pożyczek w wielkości 60 mld euro, a z kolei te 60 mld euro wspierać ma projekty na łączną kwotę ponad 315 mld euro. W związku z tym mnożnik jest bardzo duży. Jest to sposób, aby przy pomocy stosunkowo ograniczonych środków publicznych, przy pomocy systemu gwarancji i, co za tym idzie, mnożnika inwestycyjnego wygenerować znacznie więcej. Przy środkach z Planu Junckera mówimy o 15-krotnym mnożniku.

Samorządy nauczyły się sięgać po narzędzia zwrotne czy wciąż liczą na dotacje?

- Samorządy są sprytne. Doskonale planują, ale póki co mają olbrzymie wyzwanie polegające na tym, jak wykorzystać ciągle jeszcze bardzo dużą kwotę środków unijnych, które trafią do nich w formie dotacji w obecnej perspektywie unijnej. Czy sobie poradzą po 2020? Pewnie tak. Czy już wiedzą, jak sobie poradzą? Chyba jeszcze za wcześnie by na to odpowiadać, choć wszyscy czują, że pomału trzeba szykować się na to, co czeka nas po 2020 r.

KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!