Partner portalu

Krajowy Plan Odbudowy to nie łatanie dziur, lecz rozwój i przebudowa

- To nie ma być załatanie dziur, które powstają w wyniku pandemii, ale wychodzenie z pandemii poprzez przebudowę, tworzenie zupełnie nowych rozwiązań związanych z gospodarką  - mówi Jan Olbrycht, komentując polski Krajowy Plan Odbudowy. Z politykiem  rozmawiamy w cyklu EEC People przed Europejskim Kongresem Gospodarczym w Katowicach (20-22 września 2021 r.).

W ramach unijnych funduszy na wsparcie gospodarek po pandemii Polska będzie miała do dyspozycji około 58 miliardów euro. Na tę kwotę składa się 23,9 miliarda euro dotacji i 34,2 miliarda euro pożyczek. Podstawą do pozyskania pieniędzy stanie się Krajowy Plan Odbudowy.

Konsultacje przedstawionego przez rząd Planu są na finiszu. Zdaniem Jana Olbrychta nie przebiegają one jednak w Polsce według zamysłu KE.

Czytaj też: Krajowy Plan Odbudowy: koniec konsultacji blisko, a uwag przybywa

- Jednym z warunków otrzymania tych pieniędzy jest konieczność współpracy przy budowaniu tego planu z partnerami społecznymi - samorządami, organizacjami pozarządowymi, przedsiębiorcami. Tego, niestety, nie widzimy w tej chwili w Polsce. Plan został przedłożony bardzo późno, w związku z tym czasu na konsultacje jest mało – komentuje Jan Olbrycht poseł do Parlamentu Europejskiego.

Jak podkreśla, KPO nie może być listą projektów, a zestawem propozycji reform, które trzeba przeprowadzić w kraju z pomocą różnych inwestycji. Jako przykład wytyka błędne założenia zawartych w KPO elementów dotyczących cyfryzacji.

- Nie pokazuje się zmiany na cyfrową rzeczywistość i cyfrową gospodarkę, ale bardziej sprzętowe uzupełnienia. Tymczasem chodzi o zmianę jakościową. To nie ma być załatanie dziur, które powstają w wyniku pandemii, ale wychodzenie z pandemii poprzez przebudowę, tworzenie zupełnie nowych rozwiązań związanych z gospodarką – dodaje Olbrycht. - W polskim KPO, owszem, są elementy wskazujące pozytywne kierunki, natomiast one są mało spójne wewnętrznie.

Całą rozmowę z Janem Olbrychtem obejrzyj tutaj

Innymi słowy, by nasz KPO został pozytywnie zaopiniowany przez KE i przegłosowany później przez Radę Europejską musi być w nim wyraźnie pokazane, w jakim kierunku Polska ma zamiar pójść, jeśli chodzi o niezbędne reformy.

- Polska musi pokazać też Krajowy Program Reform, wskazać które z rekomendacji UE wykorzystuje - kontynuuje Olbrycht.

Przyznaje, że niełatwe dyskusje toczą się także w innych krajach.

- Żadne państwo członkowskie jeszcze nie przedłożyło gotowego planu – zaznacza nasz rozmówca.

Po przedłożeniu przez państwo KPO, Komisja będzie miała dwa miesiące na jego zaopiniowanie. Im później dany kraj złoży plan, tym później będą uruchomione środki (jeśli nastąpi ratyfikacja całego funduszu). W optymistycznej wersji pieniądze mogą zaczną płynąć w trzecim kwartale br.

Rozmowa to element cyklu publikacji związanych z merytorycznym przygotowaniem Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach (EEC), zaplanowanego na 20-22 września 2021 r.

W ramach cyklu dziennikarze portalu rozmawiają z ekspertami, politykami i menedżerami (EEC People). Powstają też raporty opisujące najważniejsze trendy w gospodarce (EEC Review), badania opinii (EEC Insight), organizowane są debaty tematyczne. Wszystkie te formy są elementami trwającej kampanii Europejskiego Kongresu Gospodarczego w roku 2021, której kulminacją będzie wrześniowe wydarzenie.

KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!