PARTNERZY PORTALU

Marszałek województwa wielkopolskiego: UE wyjdzie z kryzysu poobijana

  • Kalina Olejniczak    17 maja 2020 - 06:00
Marszałek województwa wielkopolskiego: UE wyjdzie z kryzysu poobijana
Marek Woźniak od 2005 roku jest marszałkiem województwa wielkopolskiego. Jest wiceprzewodniczącym i członkiem Prezydium Europejskiego Komitetu Regionów oraz wiceprzewodniczącym Grupy Europejskiej Partii Ludowej w EKR. Zasiada w zarządzie Związku Województw RP (fot. umww)

Bez instytucji unijnych nie poradzilibyśmy sobie z pandemią. Jednak Unia może wyjść poobijana z kryzysu – uważa marszałek województwa wielkopolskiego Marek Woźniak. Rozmawiamy o napięciach na linii rząd-samorząd, o tym, jak Unia może pomóc nam wydobyć się z kryzysu gospodarczego i roli Związku Województw RP w walce w pandemią.




  • Jestem przeciwnikiem spoglądania na kryzys z perspektywy politycznej. Uważam, że mamy określone zadania i kompetencje – mówi o napięciu na linii rząd-samorząd marszałek województwa wielkopolskiego.
  • Jego zdaniem dla wyjścia z kryzysu kluczowe jest zachowanie, a nawet wzmocnienie unijnej polityki spójności.
  •  Gdyby nie budżet EU, nie mielibyśmy skąd wziąć pieniędzy na walkę z kryzysem – podkreśla Marek Woźniak.

Współpraca administracji rządowej z samorządami w ostatnich latach w Polsce nie była łatwa. Wydaje się jednak, że w czasie epidemii problem ten jeszcze bardziej się nasilił. Niektórzy obserwatorzy, także zwykli obywatele, stawiają pytanie: kto tak naprawdę tu rządzi? Chodzi o przejmowanie kompetencji do zarządzania kryzysem, o finansowanie działań, wreszcie o stosowanie się do obowiązujących obostrzeń, które dość dowolnie były wdrażane lokalnie i regionalnie. Jak pan ocenia tę sytuację? Co pokazał nam koronawirus?

– Ja się z tą tezą nie do końca zgadzam, nie mam takich doświadczeń. Oczywiście, że jesteśmy w zasadniczym sporze o kształt organizacji państwa, bo obecnie rządząca ekipa jest skrajnie centralizacyjna i chciałaby traktować samorząd jako narzędzie do realizacji swoich zadań, pomysłów i programów, natomiast samorząd ma naturalną skłonność, by zostawiać sobie duże pole do własnych strategii. Tu jest oś sporu i ona nie będzie inna z założenia. Jednak w sytuacji obecnego kryzysu nie dostrzegam wyostrzenia tego konfliktu.

Oczywiście, gdy wchodzi w grę sprawa sporna, to niektórzy podrzucają temat konfliktu politycznego jako element wzmacniający ten spór. Ale ja jestem przeciwnikiem spoglądania na kryzys z perspektywy politycznej. Uważam, że mamy określone zadania i kompetencje. W moim przypadku to wojewoda jest szefem w zarządzaniu w sytuacjach kryzysowych i ma do tego narzędzia, służby i umocowanie prawne. Samorząd województwa jest elementem wspierającym. Tam, gdzie możemy pomóc pieniędzmi, zwłaszcza europejskimi, czy też przez nasze instytucje (szczególnie szpitale czy jednostki pogotowia ratunkowego), to oczywiście to robimy i staramy się zgodnie współpracować, co udaje nam się nie najgorzej.

Czy nie jest tak, że rozdźwięk ten nastąpił szczególnie tam, gdzie na czele samorządów stoi opozycja? Czy pana zdaniem spór polityczno-ideowy nie powinien być schowany na czas epidemii?

– Czym innym jest współpraca przy zagrożeniu epidemicznym, a czym innym spór, w który weszły samorządy lokalne z władzą centralną w kwestii wyborów. Choć sami jako samorząd regionalny nie byliśmy zaangażowani w wybory, to kibicowaliśmy samorządowcom lokalnym – prezydentom, burmistrzom, wójtom, bo próbowano wykorzystać ich w całkowicie nielegalnych procedurach głosowania pocztowego. Mieli rację, że się zbuntowali i nie zgodzili na to.

Natomiast jeśli chodzi o zwalczanie kryzysu, to jestem nawet zobowiązany przez KE, żeby wydając pieniądze unijne na walkę z epidemią, konsultować to z przedstawicielami rządu. Więc jeśli chcę wydać pieniądze na zakup respiratorów czy środków ochrony dla lekarzy i pielęgniarek, to taki projekt unijny muszę uzgodnić z wojewodą, bo w opinii KE daje to gwarancję dobrze wydanych pieniędzy. W wyniku rozluźnień procedur unijnych stworzono tu szybką ścieżkę uzgodnień: wojewoda i marszałek uzgadniają – i jest to legalne postępowanie – bez opinii komitetu sterującego przy ministrze zdrowia, jak jest to w czasach normalnych. Dlatego musimy się dogadywać, żeby sprawy szły do przodu.





REKLAMA





×
KOMENTARZE (5)

  • Joanna , 2020-05-18 14:35:27

    Do McA: Powiela pan/pani propagandę rządową. Tymczasem, Polska otrzymała 13 mld euro na walkę z COVID-19 z UE. To najwięcej dla jednego kraju z puli 55 mld euro w skali całej Unii. Inwestycje można będzie prowadzić do końca 2023 r. Dodatkowo przez następny rok fundusze można wydawać w stu procentach..., bez własnego wkładu. To są fakty. Z pieniędzy tych korzystają samorządy, ale też bezpośrednio pracownicy zagrożeni bezrobociem i przedsiębiorcy zagrożeni bankructwem. Ale o tym nie usłyszy pan/pani w TVP lub bezpośrednio od rządu. Bo ministrom wygodniej udawać, że to z budżetu PL, a nie Unijnego. Dodam jeszcze, że od 2004 r. kiedy PL przystąpiła do UE, otrzymała na czysto (po odliczeniu wpłat) ponad 123 mld euro. Czyli ponad 540 miliardów PLN w postaci pomocy dla regionów i dopłat dla rolników.  rozwiń
  • sidematic, 2020-05-18 13:17:25

    Do Wiem : Nie kłam. To nie są środki Unii tylko redystrybuowane składki członkowskie czyli nasze podatki po przemieleniu przez machine unijną a wcześniej polski system podatkowy). Unia NIE MA żadnych swoich pieniędzy. Środki przeznaczone przez Unię na "walkę" z koronawirusem w tym tablet...y czy inne pomysły TO NIE SĄ jakieś dodatkowe środki tylko to co już dostaliśmy wcześniej na inwestycje np. drogowe czy środowiskowe. Więcej tabletów = mniej dróg. To tak w uproszczeniu. Więcej Unii = większy skansen zamiast nowoczesnych państw (może z wyjątkiem Niemiec).  rozwiń
  • Wiem , 2020-05-18 08:44:11

    Do McA: Szkoda że nie wiesz że pieniądze na zakupy laptopów do szkół tzw. zdalna szkoła a także środki dla DPS które w ostatnim czasie trafiają do gmin to właśnie środki UE a nie koniecznie Budżetu Państwa

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.