Partnerzy portalu
- Staramy się konsekwentnie budować markę województwa śląskiego jako drugiego najważniejszego regionu w kraju – mówi w rozmowie z PortalSamorzadowy.pl marszałek Jakub Chełstowski. Przyznaje jednak, że są miasta, które do tej pory nie poradziły sobie z transformacją. Problemem jest też niska emisja, z którą samorządy nie poradzą sobie same.

Jakub Chełstowski uważa, po pół roku od wyborów samorządowych zarząd regionu pracuje jak „dobrze naoliwiona machina” i coraz lepiej układa się współpraca z sejmikiem.

- Jestem pewny, że jest coraz więcej przekonania dla naszych inicjatyw i tego, w jakim stopniu chcemy kierować województwem. Chcemy prowadzić działania progospodarcze, chcemy oddłużyć nasze województwo, tworzyć przestrzeń do tego, by przyszły Regionalny Program Operacyjny miał środki finansowe na wkłady własne do różnych ważnych projektów. Staramy się konsekwentnie budować markę województwa śląskiego jako drugiego najważniejszego regionu w kraju - wymienia marszałek.

Mazowsze, czyli najbogatsze województwo w Polsce, ma zyskać więcej unijnych funduszy dzięki podziałowi na dwa statystyczne regiony. Czy takie rozwiązanie jest rozważane też na Śląsku?

- Zgadzam się, że są miasta, które nie poradziły sobie z transformacją i nie miały też szczęścia do włodarzy. To przykry obraz - przyznaje Chełstowski, ale podkreśla, że ogólnie sytuacja budżetowa samorządów w woj. śląskim jest dobra.

Poza tym, jego zdaniem, inne regiony nie mogą się równać z Mazowszem, trzeba skupić się na swoich atutach.

- Raczej skupiamy się na naszej lokalizacji, dzięki której możemy współpracować z różnymi krajami ościennymi – kontynuuje.

Jak przypomina marszałek, województwo śląskie zbudowało swoją potęgę w oparciu o węgiel i stal. Wskazuje też na powody, dla których szybko od węgla w naszym kraju nie da się odejść. Większym problemem jest niska emisja, z którą od lat borykają się lokalne samorządy.

– To walka trudna i długotrwała. Do tego są miasta, które z problemem same sobie nie poradzą. Nie dlatego, że nie chcą, ale dlatego, że leżą w niekorzystnych lokalizacjach, jak Żywiec. Problem też ma centrum aglomeracji ze względu na zwartą zabudowę urbanistyczną, brak korytarzy powietrznych – kontynuuje Chełstowski. Jego zdaniem potrzeba lepszych rozwiązań ustawowych i wyższych kar za spalanie śmieci.

KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!