PARTNER PORTALU
  • BGK

Białystok: Pasażerowie jeżdżą bez biletu, a miejski przewoźnik traci

  • PAP/AT    17 grudnia 2019 - 11:27
Białystok: Pasażerowie jeżdżą bez biletu, a miejski przewoźnik traci
Duża grupa jeżdżących bez biletu to osoby bez żadnego majątku (fot. bialystok.pl)

Zadłużenie osób ukaranych za jazdę bez biletu autobusami w Białymstoku w latach 1997-2019 wynosi prawie 48,5 mln zł. Skuteczność odzyskiwania pieniędzy szacowany jest na ok. 20 proc.




  • Blisko 48,5 mln zł wynosi zadłużenie osób ukaranych w latach 1997-2019 mandatami za jazdę. Mniej więcej co piąte postępowanie egzekucyjne kończy się sukcesem - poinformował Urząd Miejski w Białymstoku.
  • Skuteczność odzyskiwania tych pieniędzy magistrat szacuje na ok. 20 proc. W stosunku do dłużników, którzy nie spłacili należności w ciągu dwóch tygodni, kierowane jest wezwanie do zapłaty.
  • Duża grupa jeżdżących bez biletu to osoby bez żadnego majątku, z którego można byłoby wyegzekwować należności: bezdomni, bezrobotni, utrzymujący się ze świadczeń socjalnych, osoby o niskim dochodzie.

Informację o zobowiązaniach za jazdę bez ważnego biletu w mieście podał niedawno publicznie radny miejski PiS Henryk Dębowski. Poinformował, że tzw. zobowiązania wymagalne to kwota 47,7 mln zł. Jak mówił, gdyby udało się takie pieniądze skutecznie wyegzekwować od dłużników, można byłoby co najmniej o rok przesunąć planowane na 2020 r. podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej. Radni mają się tymi podwyżkami zająć w najbliższy piątek.

Urząd Miejski w Białymstoku poinformował, że zaległości za okres 21 sierpnia 1997 - koniec listopada 2019 roku sięgająca 48,5 mln zł i dotyczą ok. 52,5 tys. dłużników, na których nałożono ok. 67,9 tys. "opłat dodatkowych za jazdę bez ważnego biletu komunikacji miejskiej".

Skuteczność odzyskiwania tych pieniędzy magistrat szacuje na ok. 20 proc. W stosunku do dłużników, którzy nie spłacili należności w ciągu dwóch tygodni, kierowane jest wezwanie do zapłaty. Gdy płatności nie ma, przed upływem roku od powstania zaległości trafia pozew do sądu, który w postępowaniu upominawczym wydaje nakaz zapłaty.

Czytaj też: Pasażerowie na gapę mają milionowe długi. Gdzie najwięcej gapowiczów?

Po ponownym wezwaniu dłużnika do zapłaty zaległości - już powiększonej o koszty postępowania sądowego - wierzytelność stwierdzona tytułem wykonawczym przekazywana jest do egzekucji komorniczej. W ostatnich latach procedura nieco zmieniła się, bo urząd kieruje pozwy przeciwko dłużnikom na drogę elektronicznego postępowania upominawczego (zamiast dotychczasowej korespondencji listowej), co przyśpiesza całą procedurę i pozwala na uzyskanie klauzuli wykonalności dla wydanego nakazu zapłaty z urzędu.

Magistrat ocenia, że sukcesem kończy się 20 proc. prowadzonych postępowań egzekucyjnych. "Akta spraw pozostałych 80 proc. postępowań, w których komornicy sądowi stwierdzili bezskuteczność egzekucji i nastąpiło przerwanie biegu terminu przedawnienia, są zwracane do urzędu. Aby nie dopuścić do przedawnienia roszczeń, po upływie kilku lat, ponownie przygotowane wnioski o wszczęcie egzekucji są kierowane do kancelarii komorników sądowych" - wynika z informacji.

Urząd wymienia kilka powodów takiego poziomu skuteczności egzekucji i zaznacza, że nie odbiega on od innych miast. Wśród czynników wpływających na trudności z wyegzekwowaniem należności wskazuje m.in. na brak adresu zamieszkania dłużnika w dokumentach tożsamości. Wynikają z tego problemy formalne przy egzekucji na drodze sądowej - np. brak możliwości skutecznego doręczenia orzeczeń sądowych.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.