Partner portalu

Budowa miejskich stacji paliw. Teren, nakłady, konkurencja i inne korzyści

Przybywa lokalnych stacji paliw zakładanych przez podlegające samorządom spółki komunalne. Oprócz oferowania mieszkańcom paliwa po niższej cenie, zapewniają też zarządcom niemałe wpływy. Samorządowcy, którzy już się zdecydowali na zainwestowanie w miejskie stacje, twierdzą, że było warto. Podobnego zdania jest firma Information Market, która podpowiada też, o czym pamiętać, przygotowując tego rodzaju działalność.
  • Niektóre miejskie stacje paliw działają już od kilkunastu lat; historia innych jest znacznie krótsza. Ich zarządcy zgodnie jednak twierdzą, że wypełniają one swe zadanie, czego najlepszym przykładem  Tarnów, Stalowa Wola czy Konin.
  • Mieszkańcy mają okazję tankować po niższych niż na stacjach komercyjnych cenach. Samorządy wskazują też na korzyści w postaci miejsc pracy i… dochodów.
  • Zyski przy "zaniżonych" cenach? To możliwe. Specjalizująca się we wsparciu dla branży paliwowej firma doradcza Information Market podkreśla, że - pomimo polityki korzystnych cen dla klientów - miejska stacja paliw to działalność opłacalna.

Głównym powodem decyzji samorządów o uruchomieniu miejskiej stacji jest chęć zapewnienia mieszkańcom tańszego paliwa niż na stacjach typowo komercyjnych, gdzie ceny często są wygórowane.

Proponując niższe ceny, samorządowe stacje wpływają też na obniżenie ich przez innych przedsiębiorców. Przykłady w takich miastach, jak m.in. Płock, Tarnów, Kraków, Rzeszów, Ostrołęka czy Stalowa Wola pokazują, że to skuteczna metoda, która w dodatku zapewnia niemałe wpływy.

Stalowa Wola zdecydowała się na tego rodzaju działalność 2 lata temu. Władze miasta zapowiadały małą rewolucję cenową na lokalnym rynku paliwowym i otwierały swoją stację z pompą. Przekonują, że warto było inwestować...

„Mamy odwilż cenową”

- Od 2019 roku obserwujemy odwilż wyczekiwaną od lat w Stalowej Woli – odwilż na rynku cen paliw. Wśród mieszkańców panowała opinia, że w naszym mieście było najdroższe paliwo - nieważne, na którą stację się pojechało, były te same - dużo wyższe niż w okolicznych miejscowościach - ceny paliw. I nie było konkurencji. Dzięki miejskiej stacji, ceny zróżnicowały się i spadły z dnia na dzień, co było naszym głównym celem i zadaniem. To cieszy, pokazuje potrzebę powstania tego typu obiektu. Mieszkańcy tłumnie korzystają z naszej oferty - mówi prezydent Stalowej Woli, Lucjusz Nadbereżny.

Otwarcie miejskiej stacji paliw w Stalowej Woli obserwowaliśmy w marcu 2019 r. (Fot. UM Stalowa Wola)
Otwarcie miejskiej stacji paliw w Stalowej Woli obserwowaliśmy w marcu 2019 r. (Fot. UM Stalowa Wola)

Tutejszą utworzono w miejscu starej stacji, zapewniającej paliwo do pojazdów Miejskiego Zakładu Komunalnego. Zamontowano sześć dystrybutorów, przy których tankować można benzynę bezołowiową Pb 95, olej napędowy i płyn AdBlue do oczyszczania spalin, a także dystrybutorowy płyn do spryskiwaczy.

Prezydent zwraca uwagę, że dysponuje ona pełnym wyposażeniem i nie ustępuje pod tym względem komercyjnym obiektom.

- Przy każdym stanowisku dostępne są kosze na śmieci i myjki do szyb samochodowych. Klienci korzystać mogą również z darmowego kompresora, a także - za drobną opłatą - z odkurzacza do czyszczenia wnętrza pojazdów i ciśnieniowej myjki do tapicerki samochodowej. Planujemy w przyszłości rozbudowę stacji także o dystrybutory LPG - podkreśla Lucjusz Nadbereżny.

Sprawdź też: Miejskie stacje lekiem na wysokie ceny paliw. To działa

Było drożej niż w Krakowie i Rzeszowie

Tarnów (a konkretnie Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji) uruchomił swoją stację benzynową w 2009 roku. Tu również głównym celem było wymuszenie obniżki cen u innych.

Rzecznik prezydenta miasta Ireneusz Kutrzuba zwraca uwagę, że 12 lat temu na stacjach w mieście ceny były wyższe niż w innych miejscowościach w regionie, a nawet w Rzeszowie czy Krakowie.

- Wielu mieszkańców wietrzyło nawet jakąś zmowę cenową... Z inicjatywy Miejskiego Rzecznika Konsumentów w 2009 roku MPK otwarła stację Mpetrol z minimalnymi marżami, a na portalu miejskim zaczęły pojawiać się raz w tygodniu informacje o cenach paliw w stacjach, które zechciały włączyć się w konkurowanie - mówi. - Inne miasta gratulowały Tarnowowi akcji „Tankuj taniej!”, Mpetrolowi rosły obroty, a kierowcy oczekiwali postępujących spadków cen na innych stacjach.

Rzecznik zwraca uwagę, że sytuacja przez lata unormowała się, a stacja pozostaje jedną z tańszych w mieście, pracując na minimalnych marżach.

- Nie przynosi jakichś wysokich zysków, ale daje dochód. Ważnym aspektem jest też to, że ma tam zatrudnienie kilka osób - wskazuje Ireneusz Kutrzuba.

Już trzy stacje w Koninie, a ma być czwarta

W Koninie miejskie spółki zarządzają aż trzema stacjami, na których mogą także tankować mieszkańcy po konkurencyjnych cenach. Dwie należą do Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej, a jedna - do Miejskiego Zakładu Komunikacji. Co więcej: w planie jest uruchomienie kolejnej, tym razem przez - również należące do miasta - Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji.

Zastępca prezydenta Konina Paweł Adamów przyznaje wprawdzie, że spółki wykorzystują stacje przede wszystkich do tankowania swego taboru, ale przy okazji czerpią też z tego dodatkowe dochody poza działalnością podstawową.

- Dzięki tym wpływom możemy świadczyć mieszkańcom usługi z działalności podstawowej po niższych cenach – mówi Paweł Adamów. - Nasze stacje paliw stały się ważnym elementem Konińskiego Pakietu Wsparcia dla Przedsiębiorców. W czasie pandemii zrezygnowaliśmy ze swoich marż i mieszkańcy mogli tankować paliwo na naszych stacjach po o wiele niższych cenach. Zainteresowanie było ogromne!.

W czasie pandemii zrezygnowaliśmy ze swoich marż i mieszkańcy mogli tankować paliwo na naszych stacjach po o wiele niższych cenach - mówi wiceprezydent Konina, Paweł Adamów. (Fot. konin.pl)
W czasie pandemii zrezygnowaliśmy ze swoich marż i mieszkańcy mogli tankować paliwo na naszych stacjach po o wiele niższych cenach - mówi wiceprezydent Konina, Paweł Adamów. (Fot. konin.pl)

Miasto ma również pomysł na wspólną kampanię promocyjną dla wszystkich swoich stacji.

- W przyszłości planujemy zbudować program lojalnościowy i stworzyć jedną markę pod roboczą nazwą "Zielona", aby wszystkie obiekty należące do naszych spółek wspólnie się promowały, a mieszkańcy wiedzieli, że stacje należą do grupy kapitałowej Miasta Konin - dodaje wiceprezydent Adamów.

„Miejska stacja paliw to działalność opłacalna”

Zyski przy zaniżonych cenach? To możliwe. Specjalizująca się we wsparciu dla branży paliwowej firma doradcza Information Market podkreśla, że - pomimo polityki korzystnych cen dla klientów - miejska stacja paliw to działalność opłacalna.

- Potwierdzają to również dane finansowe przedsiębiorstw komunalnych, dotyczące konkretnie sprzedaży paliw. Wskazują, że spółki te na prowadzeniu stacji zarabiają zauważalne kwoty - mówi Szymon Araszkiewicz z Information Market SA. - Wydatki na stworzenie własnej stacji paliw przez samorząd zwrócą się zatem, bo - mimo prowadzenia konkurencyjnej cenowo placówki - będzie ona przynosić zarobek. Na szybkość czasu zwrotu wprost wpływa zaoferowany mieszkańcom „rabat” w stosunku do innych stacji w mieście.

Czytaj: Miejska i nowoczesna - taka będzie nowa stacja paliw w Chełmie

Z wyliczeń firmy wynika, że stacja będzie zarabiać, nawet utrzymując stale politykę zauważalnie niższych cen, a relacjami „czas zwrotu-polityka cenowa” można zarządzać w zależności od potrzeb i przyjętej strategii. Spółka przygotowała projekt „Samorządowa stacja paliw”, w ramach którego oferuje doradztwo w przygotowaniu i realizacji budowy.

- Uruchomienie przez samorząd stacji paliw wymaga oczywiście najpierw czasu i przejścia koniecznych procedur, związanych np. z pozwoleniami środowiskowymi czy uzyskaniem koncesji na obrót paliwami. W tym procesie można skorzystać ze wsparcia specjalistów, co znacząco skraca czas przedsięwzięcia - przekonuje Szymon Araszkiewicz.

Wygospodarować kawał gruntu i co najmniej 1,5 mln zł

Część samorządów decyduje się na otwarcie dla wszystkich już pracujących „przyzakładowych” stacji; inne stawiają na całkiem nowe, budowane od podstaw.

– W tym drugim przypadku wyznaczyć trzeba korzystnie zlokalizowany grunt i np. przekazać go do spółki. Minimalna powierzchnia, potrzebna na działanie stacji, to 500 m kw., ale optymalny teren liczy sobie 1000-1500 m kw. – wylicza ekspert Information Market SA.

Wybudowanie i uruchomienie stacji w standardzie obiektu sieci paliwowych, adresowanego na miejski rynek, zwykle kosztuje 1,5-2 mln zł. Możliwe jest utworzenie stacji tańszej, która będzie zajmować niewielką powierzchnię i sprowadzać swą działalność jedynie do sprzedaży samych paliw, ale wówczas trzeba się liczyć z ograniczoną liczbą klientów i zysków.

- Inwestując na starcie relatywnie niewiele więcej, otworzymy obiekt z ciekawą ofertą pozapaliwową, która przyciągnie szersze grono klientów i pozwoli jeszcze skuteczniej konkurować na lokalnym rynku - dodaje Szymon Araszkiewicz.

Powstaną kolejne stacje

Wszystko wskazuje, że w najbliższej przyszłości miejskich stacji paliw będzie przybywać. Kilka miesięcy temu z budową własnej ruszył Tomaszów Mazowiecki, a czwartą na swoim terenie – jak już informowaliśmy – otworzyć chce Konin.

Plany tego rodzaju ma również Włocławek. Po tym, jak upadł pomysł utworzenia stacji na terenie MPK, wydawało się, że z planów regulowania rynku paliw w tym mieście nic nie wyjdzie. Ale władze Włocławka nie zrezygnowały i w ubiegłym roku wskazały dwie nowe lokalizacje. Do budowy stacji przymierzają się też włodarze m.in. Chełma i Włodawy.

KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!