Partner portalu

Chcemy budować spalarnie, ale nie w Gdańsku. Tam może być problem z finansowaniem

Remondis tłumaczy, dlaczego wycofał się z przetargu na wartą prawie 500 mln zł spalarnię w Gdańsku Szadółkach. Leszek Pieszczek z zarządu spółki mówi też o nowych przepisach o selektywnej zbiórce oraz spodziewanej rozbudowie zakładów MBP i fuzjach na rynku.

• 1 lipca weszło w życie rozporządzenie wprowadzające Wspólny System Segregacji Odpadów (WSSO).  O to, jak gminy radzą sobie z segregacją i co oznacza ta zmiana, pytamy przedstawiciela firmy Remondis Polska.

• Radzi samorządom, by jak najszybciej wprowadziły nowe zasady w gospodarce odpadami, przyznaje jednak, że może to oznaczać dla mieszkańców wyższe opłaty. - Zbiórka selektywna odpadów opakowaniowych, też biodegradowalnych, jest kosztowna i z tego trzeba zdać sobie sprawę - mówi Leszek Pieszczek. Dodaje jednak, że im wcześniej zmiany w systemie segregacji odpadów zostaną wdrożone w poszczególnych gminach, tym lepsze będą ich efekty.

Zobacz naszą najnowszą "Rządową ławę". Adam Sierak rozmawia z Piotrem Uścińskim, wiceministrem rozwoju i technologii

 

Zobacz nasze najnowsze 1x1 z Jerzym Polaczkiem z PiS. Czy województwo straci wpływ na ważny port lotniczy?

 
strefa premium

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU SAMORZĄDOWEGO

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE7

  • outlander 2017-09-26 11:36:41
    Tak Panowie ście się napocili aby zrobić czytelnikom wodę z mózgu a sprawa jest prosta jak sznurek w kieszeni. Remondis, to przecież firma niemiecka. A w Polsce - szczególnie w Gdańsku, wszyscy wszystko wiedzą, że istnieją tamże siły zmierzające do tego aby to miasto, pozostało nadal pod wpływem Nie...mców. Doskonale nad tym czuwa birgemaister, kolega Tuska, który oczywiście, nie dopuści do budowy jakiejś tam spalarni śmieci, która by smrodziła Niemcom. Dlatego Remondis, ustami swojego przedstawiciela twierdzi, że nie przystępuje do przetargu, bo "z góry" jest Mu wiadomo, że nie zostanie rozstrzygnięty a unijni urzędnicy nie dadzą na to ani grosza, czytaj euro. Więcej czytać ani pisać na ten temat, nie warto, bo co birgemaister w Gdańsku powie, to tak będzie a On wszystko wie od Tuska, który ma odpowiednie wieści i befele z Berlina. O Brukseli już nie wspomnę.  rozwiń
  • Tadeusz Babicz 2017-08-10 17:01:20
    Mieszkańcy i tak będą musieli dodatkowo, poza „opłatą śmieciową”, zapłacić za kolorowe pojemniki (obecnie co najmniej za 5, a nie 4 jak twierdzi Pan Leszek Pieszczek) oraz za ich mycie (co obecnie zdarza się sporadycznie), za wywózkę odpadów składowanych obok altan w ramach kosztów zarządzania nieru...chomością, oraz za niedopełnienie przez gminy uzyskania wymaganych ustawowo poziomów składowania czy recyklingu. O wiszącym ewentualnie wzroście opłat związanych z karami unijnymi, póki co, nie wspominam. Podpisuję się pełnym nazwiskiem pod tym komentarzem (i innymi również), bo jestem w stanie merytorycznie odnieść się do każdego argumentu przeciwnego. Czynię to ze względu na świadomość ekologiczną i obywatelską. Nie jestem żadnym lobbystą na rzecz pana Bartoszkiewicza. Dalsze poprawianie aktualnego systemu poza tym, że kosztowne, jest bezcelowe.  rozwiń
  • Tadeusz Babicz 2017-08-10 17:00:02
    i to w jakości możliwej do zaakceptowania przez przetwarzających. Pomijając ten argument, zaproponowane przez pana Bartoszkiewicza rozwiązanie pozwoli na zewidencjonowanie ilości przekazywanych odpadów, a dokumentowanie dalszego przemieszczania pozwoli na zapobieżenie zrzucaniu barachła do dziur w z...iemi lub ograniczy do zdarzeń epizodycznych dzikie wysypiska czy dzikie pożary. Oponenci tej metody bez jakichkolwiek analiz oceniają jako zbyt drogą do zastosowania, co jest oczywistą nieprawdą. Jako argument ekonomiczny pomijam fakt zarabiania na uzyskanych surowcach wtórnych. Po zastosowaniu proponowanego rozwiązania każda tona odpadów będzie kosztowała o około 80% mniej ze względu na uniknięcie opłaty środowiskowej. Marszałkowska opłata środowiskowa stanowi około 50-cio procentowy koszt dla firmy, dlatego tak często dowiadujemy się o nielegalnym składowaniu lub o dziwnych pożarach składowisk. Wszelkie oficjalne koszty i zyski, każdej firmy zagospodarowującej śmieci, mieszczą się w pozostałych 50-ciu procentach. Interes będzie jeszcze bardziej opłacalny w następnych latach, bo już opublikowana wysokość opłaty za składowanie będzie znacznie rosła ze 120,76 PLN/Mg w tym roku do 140 PLN/Mg w 2018roku, 170 PLN/Mg w 2019 roku i wreszcie 270 PLN/Mg w 2020 roku. Proszę zdać sobie sprawę, że firmy przetwarzające odpady z automatu podniosą opłatę choćby tylko proporcjonalnie do wzrostu tej opłaty. cdn  rozwiń

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!