PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Czy i kiedy rada gminy może ograniczyć ilość odbieranych odpadów?

  • pt    7 sierpnia 2019 - 13:46
Czy i kiedy rada gminy może ograniczyć ilość odbieranych odpadów?
Zapewnienie odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości jest obowiązkiem gminy (fot. pixabay)

Radni gminy Kobylanka zdecydowali, że w ramach zryczałtowanej opłaty za odbiór odpadów każdej nieruchomości przysługuje tylko jeden 120-litrowy worek na każdą z frakcji. Za zapełnienie kolejnych worków należałoby płacić po 4 złote. Wojewoda unieważnił uchwałę.




  • Zapewnienie odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości jest obowiązkiem gminy.
  • Rada gminy nie jest uprawniona do limitowania ilości odbieranych odpadów w regulaminie czystości i porządku obowiązującym na terenie gminy.
  • Ustawodawca dopuścił możliwość ograniczenia ilości odpadów odbieranych, ale wyłącznie w odniesieniu do odpadów zielonych, opon, odpadów wielkogabarytowych oraz budowlanych.

Rada Gminy Kobylanka podjęła uchwałę w sprawie określenia rodzaju dodatkowych usług w zakresie odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości i zagospodarowania tych odpadów oraz wysokości cen za te usługi.

Rada postanowiła, że usługą dodatkową w zakresie odbierania odpadów komunalnych jest usługa odbioru odpadów, których ilość wykracza poza limity określone obowiązującym regulaminem utrzymania czystości i porządku na terenie gminy Kobylanka. Każdej nieruchomości w myśl ustawy miałby przysługiwać odbiór jednego worka poszczególnych frakcji odpadów o pojemności 120 litrów.  

W § 2 tego aktu organ stanowiący określił zasady zamawiania usług dodatkowych przez właściciela nieruchomości, w § 3 wskazał, że odbiór odpadów w ramach usług dodatkowych odbywać się będzie zgodnie z obowiązującym harmonogramem wywozu odpadów komunalnych dla poszczególnych frakcji, zaś w §4 ustalił cenę za usługę odbioru dodatkowego worka w wysokości 4 zł.

W ocenie organu nadzoru uchwała ta w sposób istotny narusza obowiązujący porządek prawny. Jak tłumaczy wojewoda, w pierwszej kolejności wskazać należy, że rada gminy nie jest uprawniona do limitowania ilości odbieranych odpadów w regulaminie czystości i porządku obowiązującym na terenie gminy. Zakres przedmiotowy takiego regulaminu został określony w art. 4 ust. 2 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, w którym brak jest norm zezwalających na ograniczanie.

-  Co więcej, dotychczas obowiązujący w Gminie Kobylanka regulamin nie przewiduje żadnych limitów. Rada Gminy, na sesji w dniu 30 maja 2019 r. podjęła co prawda próbę wprowadzenia ograniczenia ilości odpadów komunalnych gromadzonych i odbieranych od właścicieli nieruchomości, ale uchwała w tym przedmiocie została zakwestionowana przez wojewodę w odrębnym postępowaniu nadzorczym.

Organ nadzorczy przypomina także, że zapewnienie odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości jest obowiązkiem gminy. Zgodnie bowiem z art. 6r ust. 2d ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach w zamian za pobraną opłatę za gospodarowanie odpadami komunalnymi gmina zapewnia właścicielom nieruchomości pozbywanie się wszystkich rodzajów odpadów komunalnych, przy czym rozumie się przez to odbieranie odpadów z terenu nieruchomości, przyjmowanie odpadów przez punkty selektywnego zbierania odpadów komunalnych oraz zapewnianie przyjmowania tych odpadów przez gminę w inny sposób.

Wojewoda przypomina, że w art. 6r ust. 3a ustawodawca dopuścił możliwość ograniczenia ilości odpadów odbieranych lub przyjmowanych przez punkty selektywnego zbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości w zamian za pobraną opłatę za gospodarowanie odpadami komunalnymi, ale wyłącznie w odniesieniu do odpadów zielonych, zużytych opon, odpadów wielkogabarytowych oraz odpadów budowlanych i rozbiórkowych stanowiących odpady komunalne.

- Wynika z tego, że nie jest możliwe ograniczenie ilości odbieranych odpadów komunalnych zmieszanych, czy też innych – poza wymienionymi w tym przepisie - frakcji odpadów gromadzonych selektywnie - podkreślił.

Jak wyjaśnił nie jest uprawnione postanowienie przez Radę Gminy Kobylanka, że dodatkową usługą w zakresie odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości jest usługa odbioru odpadów, których ilość wykracza poza limity określone regulaminem czystości i porządku na terenie gminy, w szczególności jeśli to ograniczenie dotyczy selektywnie zbieranych frakcji odpadów: papier i tektura, tworzywa sztuczne i metal, opakowania ze szkła, opakowania wielomateriałowe, odpady ulegające biodegradacji. Wymienione rodzaje odpadów komunalnych winny być bowiem odbierane przez Gminę Kobylanka w ramach podstawowej opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, ustalonej w oparciu o deklarację złożoną przez właściciela nieruchomości.

 

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (5)

  • Bo u nas jest jak jest..., 2019-08-09 09:42:18

    Do Tadeusz Babicz: istotnie - nie da się już implementować fundamentalnej unijnej zasady: „fundamentalne znaczenie w sukcesie gospodarki odpadami ma fakt - że w Szwecji, Danii, Niemczech, Austrii, Holandii, Belgii i w pozostałych krajach „starej Unii” w których system zadań publicznych realizowany j...est przez spółki komunalne, w ramach in-house jest zdecydowanie tańszy. Dlatego, że z samej definicji spółki gminne powinny być non profit, bezzyskowe. W związku z tym, to samo z siebie powinno prowadzić do sytuacji, gdzie na takim rozwiązaniu mieszkaniec gminy tylko zyskuje”… Póki co to obowiązuje doktryna aferałów, którzy pod koniec XX wieku w Polsce uznali, że europejski „in house” to relikt socjalizmu(!) a mieszkańcy gmin mają się dokładać do budowy liberalnej gospodarki – wywołano więc ssanie na rzecz tych co kręcą lody na ich comiesięcznych opłatach. Urzędy gmin stały się od 2011 roku podmiotem wyłaniającym operatorów kręcenia śmieciowych lodów i pasem transmisyjnym skuteczniej egzekwującym na ich rzecz opłaty. Jesteśmy w elitarnym gronie tych państw, które comiesięcznymi opłatami rodzin za śmieci zasilają gospodarki innych krajów pozwalając transferować zyski tym firmom które w swych macierzystych krajach nie mogą się „wyżywić” poprzez znienawidzony „in house”.. Póki co – to nadal trwa gorsząca neokolonialna realizacja znanego scenariusza… pb.pl/czarna-wizja-smieciowa-691523… Może jak załatwią procedury samolotów rządowych – to przyjdzie czas na unijne porządki w odpadach  rozwiń
  • Tadeusz Babicz, 2019-08-08 15:57:07

    Puki co, no i może na szczęście, nie da się wrócić do poprzedniego systemu, pomimo, że wielu komentatorów (i nie tylko) o tym może nie wiedzieć. Jeżeli komuś się chce pilnować śmieciarzy, to proponuję śledzić firmy odbierająco-przetwarzające. Tu jest skala zanieczyszczania środowiska. Zauważamy poża...ry składowisk, które jak to jest w raportach służb, nie szkodzą ludności okolicznej-bo tak stwierdzają odpowiednie służby po adekwatnych badaniach, zwykle nie zachodzi do istotnej zmiany środowiskowej. Bardzo natomiast szkodzą wyziewy ze spalarni odpadów, gdzie zastosowano możliwie szczelne odizolowanie szkodliwego oddziaływania. To tylko ironia, bo jestem wrogim utylizacji odpadów przez spalanie. Czym jest podyktowana awersja do idealnego rozwiązania, częściowo wykorzystywanego w Nakle nad Notecią lub wcześniej w Płocku? Nie wiem. Odmowa odbioru odpadów, skoro są to odpady komunalne, które z ustawy z momentem wyniesienia na śmietnik są własnością gminy, powinna spowodować zamówienie przez mieszkańca zamówienia prywatnego transportu celem odbioru śmieci i obciążenia adekwatną fakturą gminy. Te śmieci po wyniesieniu nie są Wasze-tak stanowi prawo, można mieć zastrzeżenie do formy przekazania tych śmieci, ale nie może to być argument odmowy odbioru.  rozwiń
  • w.potega@neostrada.pl, 2019-08-08 12:03:11

    Do ,,Do lasu mości panowie". Niestety częściowo pan może mieć rację. Dlatego potrzebujemy samorządności, aby sąsiad pilnował sąsiada. Można to obejrzeć na przykład w Szwajcarii. Polska jest wspólna nasza. Lasy też są po części wspólne nasze, bo możemy w nich spacerować. Powietrze jest na pewno ...wspólne nasze. Świadomość wspólnoty szczęśliwie narasta. Szkoda, że pani Z. szkoły powierzono, zawróciła szkoły do PRL-u i niestety długo jeszcze w szkołach polskich będzie ,,wyścig szczurów" i cwaniactwo zamiast współpracy. Na cwaniactwie wszyscy tracą. Na transparentnej współpracy wszyscy zyskują.  rozwiń

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.