Partner portalu

Formuła roweru miejskiego się wyczerpuje. Spada zainteresowanie, rosną koszty [RAPORT]

Pandemia koronawirusa nie służy publicznym systemom wypożyczalni rowerowych. W większości miast liczba wypożyczeń w ostatnim sezonie ( który w wielu miejscach kończył się dopiero pod koniec listopada) była mniejsza lub zdecydowanie mniejsza niż w czasach przedcovidowych. I chociaż z punktu widzenia samorządów rower miejski nigdy nie miał być przedsięwzięciem dochodowym, to boleć musi fakt, że za jego utrzymanie nierzadko trzeba teraz płacić więcej. Ile? Sprawdzamy w naszym raporcie.
  • Przerzucenie się na własne rowery, konkurencja w postaci elektrycznych hulajnóg i skuterów, trudności z dostawą części w czasie pandemii, a także związane z nią obostrzenia i lockdown – to zdaniem miast główne przyczyna spadku zainteresowania miejskimi wypożyczalniami rowerów.
  • Na 12 kompleksowo przeanalizowanych systemów, tylko w dwóch miastach – Opolu i Piotrkowie Trybunalskim – liczba wypożyczeń rosła z roku na rok w latach 2019-2021. Ale Piotrków to obok Lublina miasto, które w br. najwięcej dopłaca do jednego wypożyczenia.
  • Większość miast nie planuje zmian w funkcjonowaniu systemów w 2022 r. 87 rowerów przybędzie w Poznaniu, inne samorządy natomiast stawiają raczej na kosmetykę obecnej infrastruktury i lokalizacji, analizując dopiero kierunki działania na przyszłość.
strefa premium

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU SAMORZĄDOWEGO

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE6

  • realista 2021-12-14 23:12:19
    Do o rowerach i nie tylko: "za własny nie trzeba płacić" - no tak, bo przeglądy i zabezpieczenia to są za darmo. Nie ma nic za darmo. To że zapłacisz 1,5-3 tysiące za własny rower, to nie koniec wydatków. Płacisz co roku i modlisz się, żeby ci nie ukradli roweru mimo coraz lepszych zabezpi...eczeń którymi go przypinasz w mieście.  rozwiń
  • i tak i nie 2021-12-14 19:14:39
    Do krscp: W jakiejś mierze można się zgodzić z tym co mówisz a w jakiejś mierze nie. Tak czy inaczej, w XXI wieku, w jakim są samochody, taksówki, autobusy, trolejbusy, tramwaje, metro, elektrobusy itp. itd. dobrze rozwinięte to marginalizowanie/ograniczanie tychże środków transportu( chcąc ludziom ...utrudniać czy uniemożliwiać poruszanie się nimi) by uprzywilejowywać transport rowerowy czy hulajnogami elektrycznymi to straszliwe głupstwo i krótkowzroczność, to nie jest rozwój, to jest cofanie w rozwoju o 100 lat albo i więcej. Można wyjść z założenia, że poruszać się można bryczkami konnymi, drezynami, pieszo no ale to nie jest XIX wiek a XXI wiek. Po to człowiek wymyślił optymalne metody transportu, przy tym wygodne i szybkie/sprawne, żeby właśnie nie ograniczać się do rowerów, hulajnóg, pieszych wędrówek. Eko-fanatycy zieloni chcą likwidować ludziom parkingi( wymyślają sobie np. że w tych miejscach nasadzą roślinności), chcą utrudniać( nie zawsze buspasy dla taksówek i autobusów są zasadne by je wytyczać kosztem zabrania całego pasu ruchu dla samochodów) lub uniemożliwiać ludziom poruszanie się samochodami( np. zamienianie lub próby zamieniania ulic w deptaki), słowem chcą upchnąć ludzi do transportu zbiorowego a jak nie będzie miejsca to wskazać na poruszanie się pieszo tudzież rowerem lub hulajnogą. Ekologizm to podporządkowanie człowieka naturze, ekosystemowi, faunie i florze( bo te kwestie są "ciemiężone" przez człowieka), to zielony eko-komunizm i satanizm.  rozwiń
  • krscp 2021-12-13 07:53:01
    Do o rowerach i nie tylko: Trudno powiedzieć "nie sprawdziły" się, bo tak jak w Poznaniu, system działa 10 lat i w latach 2016-2018 liczba wypożyczeń przekraczała 1,5 mln. Jeden rower statystycznie był wypożyczany 5 razy dziennie. Rower miejski miał wpływ na "urowerowienie" wie...lu polskich miast, jak właśnie Poznań czy choćby Warszawa, był impulsem rozwojowym. Przekonał wiele osób, które roweru nie miały i nie wyobrażały sobie regularnego korzystania podczas codziennych dojazdów, że można. Ale ten potencjał wyczerpał się. Zmiana się dokonała, a teraz samorządy powinny przekierować te środki na wzmocnienie ruchu rowerowego poprzez rozwój infrastruktury. System wypożyczalni można zwinąć co najwyżej do użytku turystycznego w ścisłych centrach miast. I nie jest prawdą, że rower nie jest konkurencyjnym czasowo środkiem transportu w mieście - oczywiście, że jest, pod warunkiem, że jest infrastruktura, która rower premiuje. Bo oczywiście, jeśli miasto wymaluje pasy na jezdniach, to jedyną przewagą roweru jest to, że nie stoi w korku, ale jeśli infrastruktura jest budowana tak, że skraca drogę rowerem, choćby na przykładzie krakowskiej Kładki Kamieńskiego czy poznańskiej planowanej Kładki Berdychowskiej, to rower staje się najszybszym środkiem transportu w mieście.  rozwiń

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!