PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Godzina zero u Chopina

  • Nowy Przemysł (Piotr Stefaniak)    5 maja 2011 - 15:22
Godzina zero u Chopina

Zgranie obu połówek Portu Lotniczego Chopina - starszej i nowo budowanej to nie tylko wielkie wyzwanie inżynieryjne. Potrzeba też trochę szczęścia.




- Kiedy przed trzema laty uruchamialiśmy konwejer (taśmociąg - dop. red.) nowoczesnej sortowni bagażu w budynku A, ruszył on po pierwszym naciśnięciu guzika. Podobnego typu urządzenie na lotnisku Heathrow startowało aż cztery miesiące - uchyla rąbka tajemnicy „szczęścia" Tomasz Maciejko, inspektor budowlany z Przedsiębiorstwa Porty Lotnicze zarządzającego Lotniskiem Chopina. Dlaczego? - nikt nie wie. Złośliwości martwej natury... Kiedy stoimy na jednym końcu pirsu południowego, do końca sąsiedniego pirsu centralnego mamy równo 400 metrów. W maju zburzona zostanie ścianka i odsłoni się perspektywę na obsługujący już pasażerów pirs północny - ciągnący się jeszcze 500 metrów dalej. Nie o te odległości chodzi, które trzeba zabudować powtarzającymi się elementami konstrukcji, ścian, szyb i wyposażenia. Nawet nie o to, że roboty muszą być wykonywane w czasie funkcjonowania lotniska...

- Same prace niewiele się różnią od tych z innych placów budów i realizowane są zgodnie z zapisami kontraktowymi - wyjaśnia Piotr Sobociński, kierownik robót firmy wykonawczej Hochtief Polska. Rzecz natomiast w tym, aby nowy budynek „ożył" bezawaryjnie i stworzył całość z już funkcjonującym. Rozbudowane Okęcie ma mieć przecież wspólne centrum zarządzania, systemy informacji i wentylacji, systemy: biletowo-bagażowy i przeciwpożarowy, zasilania awaryjnego, kamer i kart dostępu. Część z tych urządzeń, jak wentylatorownia, cztery dodatkowe agregaty prądotwórcze marki Caterpillar, stoją na poziomie zerowym pirsu południowego, a będą pracowały na rzecz całego obiektu. To dlatego wszyscy najbardziej się tu boją godziny zero - uruchomienia tego systemu.

Inwestycja pod naciskiem

Największe w Warszawie i kraju lotnisko w swojej 85-letniej historii przepoczwarzało się już kilka razy. Rosło wraz ze wzrostem ruchu lotniczego. Z dumą w kwietniu 1969 roku oddano do użytku Międzynarodowy Dworzec Lotniczy, o oryginalnej i nowoczesnej wtedy architekturze, z charakterystycznym sufitem o strukturze przypominającej kryształ. Wystarczał do obsługi 1,5-2 mln pasażerów rocznie. Kiedy otwarto granice Polski, z dnia na dzień stał się za ciasny. Użytkowano go jeszcze do 1992 roku, kiedy wybudowano Terminal 1. Nadal łatwo wpada w oko, głównie z powodu buraczkowego koloru. Jego przepustowość zaprojektowano na 3,5 mln pasażerów rocznie, lecz i ona okazała się za mała już na przełomie stulecia, bowiem lotnisko musiało obsługiwać ponad 4 mln podróżnych. W 2001 roku ogłoszono przetarg na budowę Terminalu 2, który miał być ukończony w 2005 roku (ruch wzrósł już do ponad 7 mln pasażerów).

Jednak na tle pieniędzy i jakości robót doszło do konfliktów pomiędzy zarządem lotniska i inwestorem, czyli Przedsiębiorstwem Porty Lotnicze a wykonawcą projektu, konsorcjum Ferroviala i Budimeksu. Terminy były przesuwane, sprawa trafiła do sądu, przetarg kończyła samodzielnie polska spółka. Halę przylotów oddano ostatecznie do użytku w marcu 2008 roku. Od tego czasu czekała na dokończenie budowa pirsu południowego i centralnego Terminalu 2 (obecnie nazywanego A). Sprawa stała się superpilna z dwóch powodów. W 2008 roku przypadł szczyt obsługiwanych pasażerów (9,4 mln), a prognozy przewidują podwojenie tej liczby jeszcze do końca dekady. W dodatku Polskę i Ukrainę wybrano na gospodarzy Euro 2012. Przez warszawskie lotnisko przewinie się w przyszłym roku w ciągu dwóch tygodni większość spośród 1,5 mln dodatkowych futbolowych pasażerów. Pod taką presją czasu w maju ub.r. PPL wybrało wykonawcę - Hochtief. Ruszyły roboty.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.