Partner portalu

Jedna trzecia orlików nie nadaje się do użytku. Koszt remontów po stronie samorządów

Aż 33 proc. orlików nie nadaje się do użytku, a kolejne 6 proc. niedługo będzie w takim samym stanie - wynika z audytu przeprowadzonego przez firmę TakeTask.
  • "Gazeta Wyborcza" pisze we wtorek (17 lipca) o sztandarowym programie rządu PO-PSL i premiera Donalda Tuska - orlikach
  • - W latach 2008-12 wybudowano 2604 nowoczesne kompleksy boisk piłkarskich w 1664 gminach. Wydano na to z budżetu państwa blisko 970 mln zł - czytamy.
  • Obecnie aż 33 proc. nie nadaje się do użytku, a kolejne 6 proc. niedługo będzie w takim samym stanie.

Jak przypomina gazeta, chodziło o to, aby wyciągnąć dzieci młodzież z domów, zabrać je sprzed ekranów i monitorów, zainteresować sportem. I to się udało - podkreśla "GW". Jak dodaje, za rządów PO na "orliki" wchodzono nawet 35 mln razy rocznie (dane za 2015 r.). W ubiegłym roku było 17 mln odwiedzin - średnio 6821 na jedno boisko (spadek jest związany m.in. z niżem demograficznym).

Teraz część "orlików" potrzebuje pilnego remontu - pisze "GW". Aż 33 proc. nie nadaje się do użytku, a kolejne 6 proc. niedługo będzie w takim samym stanie. Jak podaje gazeta, to wyniki audytu przeprowadzonego przez firmę TakeTask, która zajmuje się badaniem rynku metodą na tajemniczego klienta i Akademię Piłkarską "EsKadra" z Warszawy. Badacze odwiedzili 100 takich obiektów na terenie całej Polski. Sprawdzali długość trawy syntetycznej, ilość granulatu, z którego zbudowana jest nawierzchnia, oraz liczbę ubytków na boisku.

Okazało się, że trawa często jest przetarta, łączenia między rolkami są rozklejone, wykładzina murawy wystaje. - W wielu przypadkach widoczne były spore ubytki przed bramkami lub wyraźne dziury. A to może powodować kontuzje podczas biegu, np. skręcenia kostek czy w najgorszym wypadku kontuzje kolana - mówi "GW" Konrad Adamczyk, szef zespołu oceniającego stan "orlików", koordynator warszawskiej EsKadry.

Jak pisze gazeta, kontrolowaniem "orlików" nie jest zainteresowane Ministerstwo Sportu i Turystyki, mimo że na ten projekt z budżetu wydano miliard złotych. - Odpowiedzialność za nadzór nad stanem technicznym tych obiektów spoczywa na samorządach, które je budowały, a teraz nimi zarządzają - ucina cytowany przez "GW" resort. Przypomina też, że przy otrzymywaniu dotacji samorządy zobowiązały się do tego, że będą utrzymywać obiekty we właściwym stanie technicznym.

Gazeta podkreśla, że remont "orlika" słono kosztuje. Nowa trawa z granulatem EPDM z recyklingu to około ćwierć miliona złotych netto. Samorządy mogą występować do resortu o dofinansowanie remontu (dotacja sięga 50 proc.). W tym roku zrobiły to jednak tylko dwie gminy. 

KOMENTARZE1

  • można wymieniać 2018-07-17 08:28:52
    to widać ze korzystają dzieci z tych orlików skoro nadają się do poprawy Brawo dzieciaki :)

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!