Partner portalu

Komunikacja nie wszędzie może być bezpłatna. Ale na pewno może być tańsza

- Nie w każdym mieście można wprowadzić bezpłatną komunikację publiczną - uważa Marek Materek, prezydent Starachowic, czyli miasta, gdzie od kwietnia 2022 r. można korzystać z takiej właśnie darmowej oferty. Szalejąca w Polsce inflacja, w tym m.in. wzrost cen energii i paliw, bezpośrednio odbija się na kosztach komunikacji. Miasta stoją przed dylematem, czy podwyższać ceny biletów, czy dopłacać do systemów jeszcze więcej pieniędzy z podatków. Materek podpowiada, jak wykorzystać inflację do... zatrzymania drożyzny w komunikacji.
  • - Państwo powinno wykorzystać większe wpływy do budżetu, wynikające m.in. z inflacji, i dopłacać do systemów komunikacji miejskich tak samo, jak dopłaca się do tzw. funduszu autobusowego - uważa Marek Materek, prezydent Starachowic.
  • Jego zdaniem efekty będą dwa: samorządy nie będą musiały dopłacać do komunikacji z podatków mieszkańców, a także podnosić cen biletów.
  • Bezpłatna komunikacja w każdym polskim mieście jest zdaniem prezydenta Starachowic niemożliwa. Niektóre samorządy musiałyby do niej dopłacać nawet kilkaset milionów złotych rocznie.
strefa premium

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU SAMORZĄDOWEGO

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!