Partner portalu

Miasta powinny mieć udział w tworzeniu ekosystemu dla dronów

Na poziomie Komisji Europejskiej trwają prace nad przepisami regulującymi ruch dronów w przestrzeni powietrznej. Są też grupy, które lobbują mocno za tym, aby miasta miały duży udział w tym ekosystemie. Spora część usług, do których będą wykorzystywane drony, odbywać się będzie w przestrzeni miejskiej - mówi Jacek Woźnikowski, dyrektor Departamentu Społeczno-Gospodarczego i Współpracy Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Miasta używają dronów inspekcyjnych do walki z niską emisją. Ale możliwości wykorzystania bezzałogowych statków powietrznych jest o wiele więcej.
  • Bezzałogowce już teraz kontrolują kominy, by wykryć spalanie nienormatywnych paliw i odpadów. A co w przyszłości?
  • Myślę, że przede wszystkim przesyłki. Na pewno będzie to szybsze, bardziej ekologiczne niż transport samochodowy - odpowiada Jacek Woźnikowski z Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.
  • Zanim drony staną się codziennością unosząc się stadnie nad głowami, muszą powstać odpowiednie procedury i narzędzia zapewniające bezpieczeństwo. Miasta powinny współtworzyć dronową infrastrukturę i otoczenie prawne.

Samorządy już od jakiegoś czasu starają się wykorzystać drony. Pierwszym krokiem dla kilku miast było użycie bezzałogowych statków powietrznych do walki z niską emisją. Drony są w stanie pobrać dym z komina i sprawdzić, czy nie są w tym miejscu spalane substancje niedozwolone.

Ale to tylko przykład. Bezzałogowe statki powietrzne można wykorzystywać do zbierania różnych danych, co może się przełożyć na lepsze zarządzanie miastem.

- Przeprowadziliśmy kilkadziesiąt wywiadów z urzędnikami, którzy zajmują się ochroną środowiska. Udało się zidentyfikować kilka nowych usług, które z wykorzystaniem dronów pozwolą urzędnikom realizować swoje zadania. Chodzi przede wszystkim o zbieranie danych: robienie map czy wykonywanie dobrych zdjęć. To z kolei może pozwolić na wykonanie katalogów z danymi, które pozwolą szybciej podejmować decyzje. To na dziś. A przyszłość? Myślę, że przede wszystkim przesyłki. Dzięki dronom możliwe będzie wyniesienie ich trochę wyżej i "odciążenie" ziemi. Na pewno będzie to szybsze, bardziej ekologiczne i z korzyścią dla mieszkańców - mówi Jacek Woźnikowski z Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

Miasta w centrum ekosystemu dronów

Samorządowiec zwraca także uwagę, że sam dron to "tylko" urządzenie latające - nośnik dla modułu, który zbiera dane. Przyznaje, że choć same urządzenia są relatywnie tanie, wciąż jest do wykonania dużo pracy, aby mogły bezpiecznie latać w przestrzeni publicznej.

Czytaj także: Tak drony podniosą jakość życia w miastach

- Pracujemy już nad całą infrastrukturą, która sterować będzie ruchem dronów, by był bezpieczny.  Potrzebne są dobre oprogramowanie, dobre procedury oraz dobre prawo, które zapewni bezpieczeństwo. Czeka nas jeszcze wiele lat pracy, żeby infrastrukturę dla dronów można było porównać z infrastrukturą dla samochodów - uważa Jacek Woźnikowski.

Jak przypomina, cała Europa pracuje nad tym, aby stworzyć odpowiednie regulacje i przepisy, które zapewnią bezpieczne poruszanie się dronów w przestrzeni powietrznej.

- Prace nad tym trwają na poziomie Komisji Europejskiej. Pojawiły się różne grupy lobbujące za tym, aby miasta miały dużą rolę w ekosystemie dronów. Trzeba przypomnieć, że większość usług świadczonych dronami odbywać się będzie na terenie miejskim. Zatem rola miasta, jako gospodarza tej przestrzeni, musi być zauważona. Samorządy muszą mieć w tym zakresie przyznane kompetencje - zaznacza przedstawiciel GZM.

Dron na pomoc wykluczonym transportowo

W kwietniu 2020 r. po raz pierwszy w Polsce i na świecie wykorzystano drona do przewiezienia próbki medycznej. Pokazało to m.in., że dzięki statkom powietrznym można zaoszczędzić czas i pieniądze, a potencjalnie także ratować zdrowie i życie. I choć test ten odbył się w Warszawie, nad terenem o silnej zabudowie, bezzałogowe statki powietrzne mogą okazać się przydatne także na terenach z mniejszą gęstością budynków, do których dojazd jest długotrwały, uciążliwy czy kosztowny.

Czytaj także: Drony nad miastami nie tylko do walki ze smogiem

- Jeżeli chodzi o tereny podmiejskie, to drony na pewno mogą sprawić, że koszt doprowadzenia tam jakiejś usługi będzie niższy. Lepiej wysłać takie małe urządzenie niż samochód czy busa. Na świecie odbywają się demonstracje, w których dronów używa się do transportu leków. Szczególnie do osób starszych, które mieszkają daleko od centrum i są delikatnie wykluczone transportowo. Drony dają możliwość dostarczania takim osobom potrzebnych środków w sposób szybszy i tańszy - mówi Jacek Woźnikowski.

KOMENTARZE4

  • Drony srony 2021-10-12 09:08:49
    Dziwne . Dlaczego dronów zamienia na drinków? Teraz nie spożywam.
  • Drony srony 2021-10-12 09:06:05
    Wybraźmy sobie rój takich pierdzący drinków roznoszących paczki listy wezwania itd przyciez galas będzie nie do zniesienia. Na takim blokowisku w każdej minucie do kogoś przyleci dron . Coś czuję że będzie dużo katastrof lotniczych z udziałem drinków.
  • drugi kot 2021-10-11 21:14:57
    Do nie chcę cyfrowej komuny: Ba, ale nie jednemu taki dron może dobrze posłużyć, kiedy okaże się, że jednak o jedną butelkę zakupiono za mało. Taki dron w mig sprawę załatwi, tylko trzeba mu otworzyć okno, bo szkoda połówki by się stłukła.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!