Partner portalu

Pierwsi chwalili autobusy na wodór. Dlaczego nie wystąpili o pieniądze?

Samorządy coraz chętniej spoglądają w kierunku komunikacji miejskiej napędzanej wodorem. Do rządowego programu "Zielony Transport Publiczny" wnioski o dofinansowanie zakupu pojazdów z takim napędem złożyły jednak tylko trzy miasta. Co ciekawe: nie ma w tym gronie np. Gdańska i Gdyni, które jako jedne z pierwszych w kraju testowały wodorowce i biorą udział w projekcie dotyczącym wdrażania wodoru w transporcie.
  • Wodoru mamy w Polsce pod dostatkiem. Sęk w tym, że do napędzania pojazdów trzeba czystego wodoru oraz wybudowania stacji ładowania, a to kosztowne sprawy.
  • Gdańsk i Gdynia nie rezygnują ze swoich planów, ale do zainwestowania w wodorowy tabor chcą się najwyraźniej lepiej przygotować, oraz zyskać wcześniej dostęp do stacji tankowania, które wybudować ma Grupa Lotos.
  • Z wyliczeń MZA w Warszawie wynika, że eksploatacja autobusu na wodór przy pokonaniu 800 tys. km - łącznie z infrastrukturą, serwisem i kosztami utrzymania oraz paliwa - kosztuje ponad 11 mln zł. W przypadku autobusu elektrycznego to 5,5 mln zł.
strefa premium

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU SAMORZĄDOWEGO

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!