PARTNER PORTALU
  • BGK

PKS Częstochowa w likwidacji. To jednak nie koniec jednego z ostatnich państwowych przedsiębiorstw samochodowych?

  • Piotr Wiewióra    21 listopada 2019 - 12:00
PKS Częstochowa w likwidacji. To jednak nie koniec jednego z ostatnich państwowych przedsiębiorstw samochodowych?
Dworzec PKS w Częstochowie został sprzedany PKP za 12,6 mln zł (fot. wikimedia.org/Andrzej Otrębski/CC BY-SA 4.0))

Likwidator spółki zapewnia, że chodzi o uzdrowienie kiepskiej sytuacji finansowej przedsiębiorstwa, a pierwszy krok w postaci sprzedaży częstochowskiego dworca został już wykonany. Autobusy państwowego przewoźnika mają kursować dalej, ale na zwiększenie liczby kursów i linii raczej nie ma co liczyć. Mogłoby być inaczej, gdyby samorządy z regionu zdecydowały się dofinansować przewoźnika, śmielej wystąpiły o pieniądze rządowe lub kilka lat temu przejęły PKS Częstochowa. Na taką współpracę zgodziły się np. wielkopolskie powiaty, żeby utrzymać przy życiu PKS Poznań.




  • To jest restrukturyzacja w likwidacji. Nie widzę powodu, żeby firma nie miała dalej działać, tym bardziej że dzięki sprzedaży dworca uchwyciliśmy płynność finansową - mówi prezes-likwidator PKS Częstochowa Ludwik Kubasiak, który podkreśla, że spółka zamierza zmienić siedzibę i negocjuje współpracę z MPK w Częstochowie.
  • Kilka lat temu komunalizację spółki poważnie rozważały lokalne samorządy, ale zrezygnowały z tego pomysłu, ponieważ obawiały się, że będą musiały zbyt dużo dokładać do funkcjonowania PKS-u, który stałby się wewnętrznym zakładem podlegającym związkowi komunalnemu. 
  • Dzięki porozumieniu samorządów udało się w tym roku uratować PKS Poznań, który od 2010 roku należał do stolicy Wielkopolski. Niestety działalności zaprzestały kolejne spółki, m.in. przejęte od Skarbu Państwa przez Grupę Mobilis i Arriva Bus Transport Polska.

W ostatnich latach PKS-y padają jak muchy, bez względu na to, czy mowa o spółkach dalej należących do państwa czy też do innych podmiotów. Częstochowski też już od dawna był w kiepskiej sytuacji finansowej. Kiedy mieszkańcy narzekali, że kursów jest za mało i że nie wszędzie autobusy dojeżdżają, kolejni prezesi tłumaczyli, że puszczają je tam, gdzie jest to opłacalne, bo przedsiębiorstwo skupia się na zysku. Ale jednocześnie, jak podkreślali, ze względów społecznych i z uwagi na dobrą współpracę z samorządami utrzymywana była przynajmniej część nierentownych linii.

Pięć lat temu wydawało się, że PKS Częstochowa – jeden z ostatnich państwowych przewoźników autobusowych i zarazem jeden z największych jeszcze istniejących, bo działający na terenie miasta na prawach powiatu i kilku powiatów ziemskich – powoli wychodzi na prostą. Nie na długo.
W drugiej połowie obecnej dekady zaczęły się rotacje na stanowisku prezesa, problemy z kierowcami oraz próby przekonywania włodarzy gmin i powiatów, aby dopłacały do kursów na swoim terenie. Liczba kursów została zredukowana, a nierzadko zdarzało się, że i na istniejących autobusy nie przyjeżdżały na czas lub w ogóle.

Sprawdź PKS: Zlikwidowane autobusy znów będą kursować po małych miejscowościach

Na dofinansowywanie linii ostatecznie zgodziły się tylko niektóre samorządy, kierowców jak brakowało, tak brakuje nadal, natomiast licząc od 2015 roku PKS-em kierował do niedawna już czwarty prezes. Do niedawna, ponieważ ostatnio stał się likwidatorem.

- Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej Częstochowa w Częstochowie Spółka Akcyjna, zgodnie z Uchwałą nr 1 Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia, z dnia 18 października 2019 r., znajduje się w trakcie procesu likwidacji. W czasie likwidacji spółka działa pod dotychczasową nazwą z dodatkiem "w likwidacji". Informujemy również, że Spółka w trakcie prowadzenia procesu likwidacji realizuje wszystkie zadania przewozowe zgodnie z umowami - poinformował prezes-likwidator Ludwik Kubasiak w komunikacie na stronie internetowej PKS Częstochowa.

„Zrewidować sposób zarządzania nieruchomościami”





REKLAMA




×
KOMENTARZE (7)

  • normalność., 2019-11-23 22:22:39

    dworce autobusowe, oraz całe centra przesiadkowe, powinny być własnością samorządów i przez nie administrowane, a wszyscy przewożnicy, w tym także PKS, powinni płacić za korzystanie z nich.
  • czyje koszty ?, 2019-11-23 09:35:53

    Koszty utrzymania dworców autobusowych, z reguły ponoszą państwowe lub samorządowe PKS-y. Prywaciarze raczej jeżdżą z pod słupków przystankowych rozmieszczonych bezpośrednio przy budynkach dworcowych, więc mają niższe koszty, klienci busiarzy bez przeszkód korzystają z infrastruktury dworcowej . Us...tawa powinna zakazywać ustawiania odjazdowych słupków przystankowych dla komunikacji pozamiejskiej w odległości mniejszej od 1,5 - 2 km od budynku dworca autobusowego.  rozwiń
  • kocham PiS ?, 2019-11-22 16:33:17

    Do gery: ja nie zauważyłem tych nowych busów, natomiast jak domyślam się dostosowanie busiarzy do rynku polega na tym, że kursują tylko na najbardziej opłacalnych trasach i w najlepszych porach , a pozamiejski drogowy transport zbiorowy praktycznie nie istnieje, bez własnego samochodu w naszym kraju... nie daje się normalnie żyć. W pełni rozumiem, że busiarze nie ponoszą tu żadnej winy, bo po prostu korzystają z stworzonej przez PO+PSL i podtrzymywanej przez PiS sytuacji prawnej - to oczywiste, że tak powinny działać firmy, gdyż nie są instytucjami charytatywnymi, one są wyłącznie po to aby wypracować jak największy zysk. - co oczywiście nie zmienia faktu, że wskutek takiego stanu mamy wiele milionów Polaków wykluczonych transportowo, z naszej Ojczyzny chyba uczyniono największe złomowisko mocno zużytych aut z całego bogatszego świata, oddychamy smogiem samochodowym, a szroty już nie mieszczą się na autostradach , więc zaczęto je poszerzać.  rozwiń

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.