PARTNER PORTALU
  • BGK

Płonące odpady na Litwie trują, w Polsce już nie. Jak to możliwe?

  • Piotr Toborek    8 listopada 2019 - 06:00
Płonące odpady na Litwie trują, w Polsce już nie. Jak to możliwe?
Ostatnie tygodnie to w Polsce powrót plagi pożarów odpadów (fot. youtube)

Do pożarów różnego rodzaju składowisk czy magazynów odpadów zdążyliśmy się już tak przyzwyczaić, że traktujemy je jak coś normalnego. Na Litwie pożar składowiska odpadów spowodował przyjazd prezydenta kraju i wyłączenie obszaru wokół pogorzeliska z użytkowania rolniczego. Czemu tak się różnimy?




  • Ostatnie tygodnie to w Polsce powrót plagi pożarów odpadów.
  • Mimo zmiany przepisów i zaostrzenia kar płoną te nielegalne, ale i zarejestrowane składowiska.
  • Trudno mówić o samozapłonach gdy pożary dotyczą składowisk opon.

Kilkanaście dni temu na Litwie doszło do gigantycznego pożaru składowiska opon. Litwini, na wydarzenie, które u nas niestety przechodzi coraz częściej bez większego echa, zareagowali skrajnie inaczej.

Między innymi zażądali dymisji minister spraw wewnętrznych. Pod petycją, w której się jej domagano, zebrano kilkadziesiąt tysięcy podpisów.

Warto dodać, że w trakcie pożaru zarządzono ewakuację lokalnego szpitala, a mieszkańców ostrzeżono, by nie wychodzili z domów, zasłonili studnie i nie korzystali z wody do gotowania.

Akcja gaszenia pożaru trwała tydzień i zdominowała doniesienia tamtejszych mediów.

Sztab kryzysowy z udziałem premiera, a także burmistrza miasta Olita (sąsiaduje ze składowiskiem)  zwołał prezydent kraju. Sam prezydent Gitanas Nausėda odwiedził miejsce pożaru, gdzie stwierdził, że konieczne jest wprowadzenie zmian, które zapobiegną podobnym wydarzeniom w przyszłości.

Profilaktycznie – bo badanie nie potwierdziło skażeń - zdecydowano o zakazie sprzedaży mleka, jogurtów, kefirów i śmietany wyprodukowanych z mleka skupionego w czasie pożaru od okolicznych rolników.

Jak informują media, w promieniu 10 kilometrów od miejsca pożaru pobrano próbki wody i ziemi, by sprawdzić, czy nie uległy skażeniu.

Piotr Rymarowicz z Towarzystwa na Rzecz Ziemi spytany o porównanie podejścia do problemu w Polsce i na Litwie mówi: - Widać zasadniczą, a przecież gdyby porównać pożar na Litwie z tym, który w tym roku miał miejsce w Żorach, to u nas powierzchnia objęta pożarem była około pięciu razy większa. Zresztą nie licząc tych opon był to gigantyczny pożar, a dość szybko przeszliśmy nad tym do porządku dziennego i sprawa została zamieciona pod dywan.

Jak dodaje nasz rozmówca, na pewno nie można mówić, że działania polityków na Litwie miały charakter PR-owy:

- Litwini zakazali przecież produkcji rolniczej na tym terenie przez kilka miesięcy, a to już nie jest PR, to są konkretne działania, które pewnej grupie przynoszą straty i na pewno nie wszystkim się muszą podobać i opłacać – podkreśla.

Ewa Lutomska z Krakowskiego alarmu Smogowego mówi: - Rzeczywiście trudno w ogóle porównywać rekcje na tego typu wydarzenia u nas z tym, co miało miejsce na Litwie. Nigdy w Polsce nie mieliśmy do czynienia z tego typu postawami. U nas, kiedy dochodziło do pożaru odpadów, to zanim cokolwiek zostało zbadane, słyszeliśmy, że "nie wpływa to na zdrowie mieszkańców" i "nie ma zagrożenia". To jest zastanawiające, dlaczego tak się dzieje, bo sytuacje są podobne, a reakcja skrajnie różna.

Piotr Rymarowicz zwraca uwagę, że polskie organizacje pozarządowe od jakiegoś czasu podkreślają bezradność wojewódzkich inspektoratów ochrony środowiska.

– Inspektoraty nie sprawdzają się ani w sprawach pożarów, ani w przypadku nielegalnych składowisk odpadów, ani przy ocenie szkodliwości różnego rodzaju inwestycji. O ich bezradności i braku do nich zaufania świadczy fakt protestów przeciwko wielu inwestycjom, które wojewódzkie inspektoraty uznają za nieszkodzące środowisku i ludziom.

Jak twierdzi, mieszkańcy nie mają do tej instytucji zaufania.

- Bo nie raz przekonali się, że biogazowania, która zdaniem WIOŚ jest bez zarzutu, emituje taki odór, że nie da się obok żyć, że podobnie jest z oczyszczalnią ścieków mającą być ekologiczną. To jest gigantyczny problem, który będzie narastał, bo przecież w normalnie funkcjonującym systemie opinia takiej organizacji jak WIOŚ powinna dawać gwarancje i hamować protesty, a u nas jest już prawie odwrotnie.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (9)

  • Ale przekop oprotestujemy, 2019-11-10 08:58:03

    Do Paweł Głuszyński, TNZ: jak to możliwe, że gdy polski minister środowiska ogłaszał, że nie widzi powodu aby selektywnie gromadzić domowe odpady - nie można dostrzec protestu tych co twierdzą, że zawsze protestowali... portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/nie-widze-powodu-zeby-nakladac-obowi...azek-segregowania-smieci,56300.html  rozwiń
  • Paweł Głuszyński, TNZ, 2019-11-09 11:41:15

    Do Tpo: Panie Anonimie - choć przychodzą mi na myśl dwie różne głowy opowiadające te same historie - wyjaśniamy, że nie niestety mamy aż takiej mocy sprawczej. Przyczyną pożarów jest złe prawo wymyślane przez kolejne rządy, przeciwko, któremu protestowaliśmy, domagając się innych rozwiązań: zaczynaj...ąc od przez lata nie wprowadzania obowiązku segregacji odpadów u źródła, utrzymywania systemu rozszerzonej nieodpowiedzialności producenta, wydania miliardów na zakłady przerobu odpadów w odpady, wprowadzenia niewykonalnego zakazu składowania "frakcji palnej", na niedoinwestowaniu infrastruktury do recyklingu kończąc. Anonimie, czy kilkaset funkcjonujących "ekologicznych" spalarni w Europie, w wielu krajach z dominującą pozycją, rozwiązało problem odpadów i przybliżyło nas do gospodarki, w której zasoby nie są zamieniane w pyły i popiół?  rozwiń
  • ..., 2019-11-08 19:43:18

    Do Alex Gilbert: co to k... ma być?!

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.