PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Pociągi do Lubina będą zatrzymywać się w podlubińskich wsiach. Protest mieszkańców poskutkował

  • Michał Wroński    10 czerwca 2019 - 10:11
Pociągi do Lubina będą zatrzymywać się w podlubińskich wsiach. Protest mieszkańców poskutkował
Mieszkańcy podlubińskich wsi zablokowali prowadzące do miasta tory. Nie pomogła interwencja policji (fot. mat. UG Lubin)

Miało być wielkie święto, a była wielka awantura. Tak można podsumować powrót kolei do Lubina. Przedstawiciele urzędu marszałkowskiego robią dobrą minę do całej sytuacji. W dyplomację nie bawi natomiast prezydent Lubina Robert Raczyński, który mówi o „wybatożeniu sprawców” zamieszania.




  • Mieszkańcy podlubińskich wsi nie mogli doprosić się, by reaktywowane po latach połączenia kolejowe z Legnicy do Lubina obsługiwały także stacje w ich miejscowościach. Zablokowali więc inauguracyjny przejazd pociągu.
  • Metoda okazała się skuteczna. Mając w perspektywie wizerunkową katastrofę, przedstawiciel zarządu województwa obiecał, że złoży do PKP PLK wniosek o uwzględnienie Raszówki w kolejowym rozkładzie jazdy.
  • Zdenerwowania nie ukrywał tymczasem prezydent Lubina Robert Raczyński. Protest sprawił bowiem, że feta mająca towarzyszyć inauguracji połączenia nie odbyła się tak hucznie, jak to wcześniej zakładano.

9 czerwca 2019 roku, po blisko 10 latach przerwy, pociągi wróciły do Lubina. Towarzysząca temu feta została jednak „przykryta” przez protest mieszkańców okolicznych wsi, którzy zablokowali inauguracyjny przejazd pociągu. W ten sposób domagali się, by składy Kolei Dolnośląskich zatrzymywały się także na stacjach w ich miejscowościach.

O konflikcie towarzyszącym powrotowi kolei do Lubina pisaliśmy już kilka dni temu. Zgodnie z rozkładem pociągi z Legnicy miały jechać do Lubina bez jakichkolwiek postojów po drodze. Dla mieszkańców wsi położonych na terenie gminy wiejskiej Lubin oznaczało to, że nadal pozostawać będą oni bez dostępu do kolei. Nie pomogły ani interwencje wójta w urzędzie marszałkowskim, ani jego groźby o możliwości powiadomienia „odpowiednich organów o możliwości nierzetelnego i niegospodarnego wydatkowania środków Unii Europejskiej”, gdyż na linii do Lubina za unijne pieniądze wyremontowano kilka przystanków.

W tej sytuacji mieszkańcy podlubińskich wsi zdecydowali się na radykalną akcję. W sobotę wieczorem zablokowali tory w miejscowości Raszówka. Nie pomogła interwencja policji. Protestujący nie odpuścili. Skutkiem ich akcji inauguracyjny pociąg, który miał dotrzeć Lubina, nie pojawił się na miejscu. Na miejsce przybyli natomiast przedstawiciele władz Kolei Dolnośląskich oraz Tymoteusz Myrda, członek zarządu województwa dolnośląskiego. Zadeklarował on, że w poniedziałek (10 czerwca) zostanie wysłany do PKP PLK wniosek o wpisanie Raszówki (to właśnie mieszkańcy tej wsi protestowali w sobotni wieczór) do rozkładu jazdy.

- Dziękuję wszystkim mieszkańcom Raszówki za spotkanie i dyskusje. Życzę Wam wielu miłych podróży naszymi dolnośląskimi kolejami. (Szczególnie pozdrawiam anonimowego Pana z tłumu, który obiecał mi jazdę taczką). Pamiętam o zobowiązaniu się grupy mieszkańców do zaproszenia na ciasto po uruchomieniu przystanku w Raszówce – napisał na swoim facebookowym profilu Myrda, próbując tym żartobliwym tonem rozładować całą sytuację, choć fakty są takie, że w obliczu wizerunkowej katastrofy władzy województwa zostały zmuszone do uwzględnienia postulatów, które wcześniej te same władze od miesięcy ignorowały.

Na żarty nie miał natomiast ochoty prezydent Lubina Robert Raczyński. Władze tego miasta szykowały na sobotni wieczór uroczystą fetę, która miała towarzyszyć przyjazdowi inauguracyjnego pociągu. Feta w rzeczy samej się odbyła, na dworcu w Lubinie wystąpiła m.in. 180-osobowa orkiestra dęta pod batutą Mariusza Dziubka, ale wobec braku pociągu jest przebieg był niepełny. Prezydent miasta nie krył irytacji. Jak donosi portal e-legnickie.pl Raczyński miał zakomunikować zgromadzonym lubinianom, że „ukradziono im pociąg”.

Czytaj: Rzeszów, Krosno, Bełchatów i Lubin chcą poszerzyć granice. Gra idzie o pieniądze i pozycję

- My znajdziemy tego który ukradł go, solidnie wybatożymy i obciążymy go kosztami tego koncertu – dodał cytowany przez portal Raczyński.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (1)

  • r39, 2019-06-10 14:31:36

    Tylko JEDEN niezadowolony? No cóż, jak różnorodność to różnorodność. Tylko dlaczego ten odmieniec jest szefem?

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.