PARTNER PORTALU
  • BGK

Podkarpackie. Spalanie odpadów za drogie dla gmin

  • pt    19 marca 2018 - 11:40
Podkarpackie. Spalanie odpadów za drogie dla gmin
Wizualizacja spalarni odpadów w Rzeszowie (fot. PGE GiEK)

Władze Rzeszowa i okolicznych gmin protestują przeciwko stawkom, jakie zaproponowała Polska Grupa Energetyczna za tonę spalanych odpadów w budowanym w Rzeszowie zakładzie. Samorządowcy zorientowali się, że spalanie jest znacznie droższe niż składowanie.




  • Kolejna spalarnia jest blisko rozpoczęcia działalności. Zakład budowany jest w Rzeszowie.
  • Samorządy, które mają dostarczać do niej odpady zorientowały się, że będzie to znacznie droższe nie stosowane dotychczas składowanie.
  • Trwają negocjacje między inwestorem, którym jest PGE, oraz władzami Rzeszowa i okolicznych gmin.

    Władze Rzeszowa i okolicznych gmin protestują przeciwko stawce, jaką za odbiór śmieci do powstającej właśnie spalarni proponuje im Polska Grupa Energetyczna.

- To niedopuszczalne, nie zgodzimy się na to, aby koszt utylizacji w tym zakładzie był wyższy od wywozu odpadów na wysypisko - mówi Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa Tadeusz dla portalu

Instalacja Termicznego Przetwarzania z Odzyskiem Energii powstaje przy Elektrociepłowni Rzeszów. Zakład ma produkować ciepło i energię elektryczną ze spalania odpadów dla miejskiej sieci ciepłowniczej i systemu elektroenergetycznego.

Czytaj też: Polskie spalarnie odpadów w pigułce

Samorządowcom nie spodobały się stawki, jakie PGE proponuje za odbiór odpadów.

- W tym roku zaraz po uruchomieniu instalacji ma to być 372 zł za tonę, a w 2019 roku proponują 300 zł. Tymczasem wysypisko w Kozodrzy przyjmuje taką ilość odpadów za 225 zł. To by oznaczało, że w mieście musiałyby wzrosnąć stawki za odbiór nieczystości - mówił Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa dla nowiny24.pl.

Samorządowcy z gmin zorientowali się także, że będą skazani na przekazywanie odpadów do spalarni bez względu na przyszłą cenę za odbiór śmieci.

- To sejmik województwa podjął w ubiegłym roku uchwałę, której konsekwencją będzie konieczność oddawania części odpadów do zakładu termicznej utylizacji w Rzeszowie. Będą je musieli tu przywozić wszyscy operatorzy z miasta i okolicy. I za to zapłacą nasi mieszkańcy. Jeśli ktoś chce się bawić w ekologię, to trzeba się zastanowić, jak to zrobić z głową - skomentował Adam Dziedzic, wójt gminy Świlcza dla portalu nowiny24.pl.

Na portalach społecznościowych można jednak znaleźć komentarze, których autorzy zauważają, że zaskoczenie, z jakim samorządowcy przyjęli stawki zaproponowane przez PGE jest co najmniej dziwne, bo nie odbiegają one od tych, jakie istnieją w tego typu zakładach.  

PGE w odpowiedzi zapewniło, że cena za tonę odebranych odpadów o końca 2019 r. nie przekroczy 300 zł netto. Firma chce prowadzić z samorządami dalsze rozmowy w tej sprawie.

Ceny będą rosły

Jak tłumaczy Andrzej Gawłowski z Instytutu Gospodarki o Obiegu Zamkniętym, oprócz kosztów inwestycyjnych na cenę przyjęcia odpadów do spalarni składają się jeszcze koszty eksploatacyjne, koszty utrzymania instalacji w ruchu, koszty utylizacji odpadów, amortyzacja, a na końcu także godziwy zysk inwestora, pozwalający na skumulowanie środków finansowych na kolejne inwestycje.

- Należy więc spodziewać się, że cena przyjęcia odpadów do spalarni bardzo szybko zacznie szybować na poziomy zdecydowanie powyżej 500 złotych za tonę - wylicza Gawłowski i przypomina, że trzeba do tego doliczyć także koszty operatora, którego zadaniem jest zebranie odpadów od mieszkańców. Zakłada więc, że już niebawem będziemy rozmawiali o łącznych kosztach odbioru i zagospodarowania odpadów na poziomie 700 czy 800 złotych za tonę.

Potwierdza to choćby niedawny przetarg w Warszawie, gdzie oferenci zaproponowali kwoty w tych właśnie granicach.

- Zwracam uwagę, że przekłada się to na średnie stawki opłaty za gospodarowanie odpadami rzędu trzydziestu kilku złotych od osoby miesięcznie. Ponad dwukrotnie więcej niż obecnie. Z pewnością gdy to się stanie faktem, polecą gromy na głowy rządzących, na wszystkich poziomach, choć jak zwykle na pierwszej linii społecznego niezadowolenia są włodarze gmin. Może więc właśnie dlatego spalarniane pomysły zyskują takie poparcie, czego wyrazem jest także dofinansowywanie kilku projektów? - zastanawia się członek Instytutu Gospodarki o Obiegu Zamkniętym.

 

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (9)

  • Tadeusz Babicz, 2018-03-29 07:45:48

    Do Śmieciarz. Koszty ponoszone na utylizację przez producentów opakowań to też są koszty. Ostatecznie i tak zapłaci mieszkaniec. Można jeszcze inaczej poukrywać koszty zagospodarowywania odpadów. W tym wszystkim nie chodzi o to ile kto zarabia na mieszaniu w śmieciach, tylko żeby one nie szkodziły ś...rodowisku. Oczywiście, że cena jest istotna i dlatego w sytuacji gdzie opłata środowiskowa (czy pan/pani wie co to takiego?) ma wzrosnąć o prawie 100% najistotniejszym elementem mogącym zachować aktualne stawki "podatku śmieciowego" , albo doprowadzić do ich obniżenia, jest minimalizacja ilości odpadów przekazywanych do utylizacji w tradycyjny sposób czyli przez składowanie lub spalanie. Nie da się? W odróżnieniu do (pana/pani) tylko krytycyzmu, ci tzw. kioskarze proponują rozwiązanie, które jest jedynym ze znanych mi sposobem na rozwiązaniu problemu śmieciowego w obowiązujących warunkach prawnych. Brak wiedzy albo wyobraźni nie może być podstawą konstruktywnej krytyki. Te tak przez (pana/panią) nazwane "kioski" nie są systemem. Jest to idealny element systemy zagospodarowywania odpadów komunalnych, który wymaga uszczelnienia, zwolnienia z jakiejś "zbiorowej odpowiedzialności mieszkańców" i dopełnienia wszelkich własnościowych praw śmietników, oraz co najważniejsze spowodowanie tego, że tych śmieci będzie znacznie mniej, a i estetyczniej. Jakby pan lub pani chcieli dowiedzieć się jak to możliwe to proponuję przeanalizować dotychczasowe przypadki, gdzie te "kioski" funkcjonują.  rozwiń
  • Szogun, 2018-03-25 13:15:03

    Do Śmieciarz : administrator powinien przychylnym okiem spojrzeć na japońskie "zero waste" - dobrewiadomosci.net.pl/9727-japonskie-miasto-kamikatsu-do-2020-roku-moze-stac-sie-pierwsza-miejscowoscia-ktora-nie-produkuje-odpadow/
  • Śmieciarz , 2018-03-22 21:11:22

    W Dreznie może być taniej bo tam większość kosztów ponoszą producenci opakowań, a co do cen spalania to np w Poznaniu ustalono cenę 270 zł na 25 lat. Swoją drogą nie mogę już patrzeć na tą nachalną reklamę kioskarzy z EKO AB, może administrator powinien to zakończyć



Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.