PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Polska kolej – odchudzona i nadal z piętnem zaborów

  • Paweł Szygulski    11 listopada 2018 - 06:00

Odradzające się sto lat temu państwo polskie odziedziczyło fragmenty sieci kolejowych trzech zaborców. Dziś system jest dużo bardziej zintegrowany, ale polską kolej mocno odchudzono. Możliwe jednak, że stoimy u progu renesansu tej dziedziny transportu.




  • II Rzeczpospolita wykonała spory wysiłek, by scalić odziedziczoną po zaborcach sieć kolejową.
  • Nie brakuje przykładów, że integracja sieci kolejowej w Polsce to zadanie wciąż niedokończone.
  • W polskim kolejowym tunelu widać jednak światełko, które może zwiastować budowę zupełnie nowych stalowych szlaków.


Do dziś ślady zaborów widać na mapach kolejowych Polski. W przypadku tych pochodzących już z XXI wieku trzeba się już jednak dobrze przyglądać, bo gęstość sieci między poszczególnymi dzielnicami nie różni się już tak wyraźnie, jak 100 lat temu.

- Przez sto lat wyrównaliśmy gęstość sieci kolejowej, ale nie przez jej rozbudowę na wschodzie, tylko likwidację linii na zachodzie Polski - ocenia Jakub Majewski, prezes fundacji Pro Kolej, były prezes Kolei Mazowieckich i były wiceprezes Urzędu Transportu Kolejowego.

Wielkość sieci kolejowej w granicach Polski

 

Rok Długość eksploatowanych linii kolejowych
1920 13 763 km
1950 26 312 km
1975 23 773 km
1988 24 309 km
2018 18 513 km


- Cały czas nie udało się wykonać wszystkich potrzebnych szwów, by Polska sieć kolejowa była spójna - dodaje.

Pechowy Wrocław

Przez ostatnie 100 lat nasz kraj musiał się zresztą mierzyć z zadaniem integracji różnych sieci kolejowych aż dwukrotnie. Drugi taki przypadek miał miejsce po II wojnie światowej, kiedy do Polski przyłączono tzw. Ziemie Odzyskane. Jednym z ich najważniejszych miast jest Wrocław, który nigdy nie doczekał się linii prostej szlaku kolejowego o wysokim standardzie biegnącego do stolicy Polski.

Czytaj także: Polska kolej wkroczy w XXI wiek... dopiero za 7 lat

- Wrocław jest przykładem dużego miasta, które nie ma i nigdy nie miało dobrego połączenia z Warszawą. Między tymi miastami od zawsze trzeba jeździć dookoła - zauważa Jakub Majewski.

Bo też najszybsze pociągi (Pendolino) jeżdżą dziś między Warszawą a Wrocławiem w czasie niemal 4 godzin, korzystając przy tym m.in. z jednotorowego szlaku między Lublińcem a Opolem.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.