PARTNER PORTALU
  • BGK

Prawo zamowień: Kto wygrał walkę o in-house? Zadowolonych nie widać

  • Piotr Toborek    27 czerwca 2016 - 07:23
Prawo zamowień: Kto wygrał walkę o in-house? Zadowolonych nie widać
Samorządy zapowiadają walkę o pełny in-house w gospodarce odpadami (fot.mat.prasowe)

• Przyjęcie przez Sejm w Prawie zamówień publicznych poprawki wyłączającej tereny niezamieszkałe spod zamówień in-house w gospodarce odpadami spowodowało wielkie niezadowolenie samorządów.
• Dariusz Matlak, prezes Polskiej Izby Gospodarki Odpadami, podkreśla jednak, że ten spór ma znaczenie wtórne.
• Zdecydowanie ważniejsze znaczenie będzie miała wywołana właśnie debata publiczna o kształt i organizację szeroko rozumianego rynku usług publicznych w Polsce – mówi prezes PIGO.




Wszystkie organizacje samorządowe protestują przeciwko zmianom wprowadzonym w Senacie i zaakceptowanym przez posłów. Samorządy zapowiadają walkę o pełny in-house w gospodarce odpadami. Prezydent Inowrocławia, Ryszard Brejza mówił nam:

– Ta poprawka dotycząca terenów niezagospodarowanych jest fatalna. Wydawało mi się, że ci politycy, którzy w tej chwili decydują, rozumieją ten problem. Szczególnie, że PiS, będąc w opozycji, nas popierał.

Jak dodawał, prace nad tą ustawą trwały bardzo długo, a poprawkę wprowadzono w ostatniej chwili, nie dając czasu na dyskusję.

– Sejm tej kadencji procedował nad nią przez wiele miesięcy, poruszano wszelkie możliwe problemy, ale ja nie zauważyłem, żeby choć raz ktoś, gdzieś wspomniał o takiej zmianie. Nie, w ostatniej chwili pojawiła się poprawka, co wyklucza możliwość jakiejkolwiek dyskusji, przedstawienia argumentów.

Problem monopoli

Nieco inaczej na tę sprawę patrzy Tomasz Styś, ekspert Instytutu Sobieskiego:

– Problem tworzenia się potencjalnych monopoli na lokalnych rynkach odbioru odpadów – tym razem samorządowych – był podnoszony publicznie przez branżę zarówno przez rozpoczęciem, jak i w toku procesu legislacyjnego.

Zdaniem Tomasza Stysia, nie musi to być wcale wydumany problem. – Wygląda na to, że poprawka senacka była próbą wyjścia naprzeciw tym obawom – dodaje.

Dariusz Matlak, prezes Polskiej Izby Gospodarki Odpadami, mówi z kolei:

– Nie zgadzam się z supozycją Pana Prezydenta Brejzy, jakoby wniosek ten został zgłoszony z zaskoczenia dopiero w Senacie. Był on zgłaszany przez przedsiębiorców znacznie wcześniej i dyskutowany w czasie prac w sejmowej podkomisji nadzwyczajnej, rozpatrującej projekt nowelizacji Prawa zamówień publicznych.

Prezes PIGO przypomina także, że obowiązujące przepisy ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach zakładają, że tzw. nieruchomości niezamieszkane, co do zasady, są obecnie obsługiwane na zasadach wolnorynkowych przez konkurujące ze sobą firmy prywatne i gminne.

Gmina może, przyjmując specjalną uchwałę, zobowiązać właścicieli tych nieruchomości do płacenia tzw. podatku śmieciowego na rzecz gminy i korzystania wyłącznie z usług firmy wybranej przez gminę w postępowaniu przetargowym.

– Takie rozwiązanie zostało przyjęte zarówno przez samorządy jak i niemal jednogłośnie przez Sejm w nowelizacji ustawy czystościowej z 2011 r. (tzw. rewolucja śmieciowa), a obecna nowelizacja przepisów nic w tym zakresie nie zmienia – podkreśla prezes Matlak.

Jak mówi prezes, w trakcie prac legislacyjnych PIGO zgłaszała propozycje doprecyzowania tych przepisów w sposób zapobiegający nadużywaniu przez gminy zleceń in-house i przywracaniu monopolu spółek gminnych na tych rynkach, na których konkurują z nimi spółki prywatne.

– Niestety, od samego początku samorządy lobbowały rozwiązania korzystne wyłącznie dla własnych spółek, ignorując zupełnie postulaty przedsiębiorców. Mogę jednak zapewnić, że PIGO nie zgłaszało wniosków w zakresie, budzącego tyle kontrowersji, wyłączenia z in-house nieruchomości niezamieszkanych – mówi Dariusz Matlak i dodaje:

– Przyznam więc, że jestem nieco zaskoczony takim oburzeniem i frontalną krytyką ze strony samorządowców rozwiązań, które zostały przecież jednogłośnie przyjęte przez Senat, a w Sejmie za odrzuceniem poprawki senackiej wyłączającej nieruchomości niezamieszkane z zamówień in-house głosowało zaledwie 18 posłów, reprezentujących w większości PSL.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (8)

  • Whistleblower, 2016-07-07 15:29:08

    Najpierw będzie dumping cenowy, potem bankructwa spółek komunalnych, przejęcie ich majątku za grosze, a na końcu podwyżki opłat za śmieci których beneficjentem będą zagraniczne firmy wywożące zyski tworzone z comiesięcznych opłat polskich rodzin za śmieci… Tylko pożyteczni dla śmieciowych baronów i...dioci typu w.potega@neostrada.pl jeszcze tego nie rozumieją dlaczego w innych krajach UE od zawsze jest „naturalny gminny monopol” który zapobiega temu aby środki z comiesięcznych opłat rodzin trafiały do innych krajów aby wspierać ich rynki pracy i rynki finansowe… Taki był zapisany scenariusz w ustawie śmieciowej z 2011 roku przekształcania zakładów municypalnych w kamieni kupę – a 22 czerwca br. senacką wrzutką o „posesjach niezamieszkałych” (aby zneutralizować efekt „in house” w tych gminach które jakimś cudem ocaliły swoje firmy śmieciowe) - swą siłę ponownie zademonstrowały „brudne pieniądze” a tłumaczenie, że ta wrzutka to troska o „małe polskie firmy śmieciowe” to po prostu rżnięcie głupa pożytecznych idiotów albo tych co chcą kontynuacji przekształcenia pozostałych zakładów municypalnych non profit w kamieni kupę ...  rozwiń
  • z komunalki, 2016-07-07 12:02:12

    Do w.potega@neostrada.pl: konkurencja tak, ale na uczciwych zasadach. Niech prywatni przestrzegają polskie prawo, zatrudniają ludzi na umowy o pracę, płacą podatki, ZUS itp, niech CAŁE wynagrodzenie przechodzi przez listy płac i jest ozusowane i opodatkowane.Niech prywatne firmy z daleka wnoszą tyle... samo opłat czy podatków na rzecz gminy czy miasta i ich mieszkańców, ile wnoszą firmy lokalne itp. To jest uczciwa konkurencja , bo inaczej to jest zwykłe pie.....nie!.  rozwiń
  • Karuzela karuzela, 2016-07-06 21:15:14

    Walkę o in house wygrali aferzyści spod znaku "lub czasopisma" którzy udowodnili, że jak to określił swego czasu prezes Kaczyński - korupcja jest arcyplagą naszego życia publicznego... Taka jest siła brudnych pieniędzy...



Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.