PARTNER PORTALU
  • BGK

Prezydent Rzeszowa zawiadamia UOKiK ws. cen śmieci

  • PAP    17 grudnia 2019 - 17:39
Prezydent Rzeszowa zawiadamia UOKiK ws. cen śmieci
Tadeusz Ferenc (fot.mat.pras)

Prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc skierował do prezesa UOKiK zawiadomienie o podejrzeniu nadużycia pozycji dominującej przez PGE Energia Ciepła „w postaci stosowania ceny nadmiernie wygórowanej” odbioru odpadów. Z tymi zarzutami nie zgadza się spółka, która podkreśla, że przetarg był otwarty.




  • Ferenc w liście do UOKiK wyjaśnił, że problem dotyczy narzuconych przez Elektrociepłownię w Rzeszowie (należy do PGE EC) stawek za utylizację odpadów.
  • Dotychczasowa stawka za spalenie tony odpadów wynosiła 302 zł, podczas gdy - jak pisze prezydent Rzeszowa - "działania będące następstwem wykorzystywania pozycji dominującej przez PGE Energia Ciepła wymusiły na gminie miasto Rzeszów złożenie oferty w wysokości 721 zł za tonę odbioru odpadów".

"Już na etapie wstępnych negocjacji gmina pozbawiona została możliwości uzyskania informacji odnośnie wielkości wolumenu odpadów wraz z oferowaną przez inne podmioty kwotą. Powyższe skutkowało koniecznością zaoferowania ceny nadmiernie wygórowanej. (…) Wyjawienie na etapie negocjacji przez spółkę najwyższej oferty z równoczesnym pominięciem wielkości związanego z nią wolumenu stanowiło swoistą formę narzucenia gminie miastu Rzeszów stawki za tonę odpadów" - uważa prezydent Rzeszowa.

Czytaj też: Podkarpackie. Spalanie odpadów za drogie dla gmin

Zdaniem Ferenca, narzucanie takich warunków umów to w praktyce "wymuszanie ich przyjęcia na kontrahentach, które oznacza z jednej strony, że ich treść jest arbitralnie ustalana przez przedsiębiorcę dominującego, a z drugiej wyłączenie swobody drugiej strony umowy w zakresie kształtowania jej warunków".

W ocenie prezydenta stolicy Podkarpacia, kreowanie takiej polityki cenowej nie ma nic wspólnego z budową zdrowego rynku i właściwej konkurencji, jak również rażąco godzi w zasadę bliskości. Ferenc wyjaśnił, że chodzi o ustawę z 2012 r., która mówi, że śmieci w pierwszej kolejności poddaje się przetwarzaniu w miejscu ich powstania.

"Konkludując, zachowanie ze strony spółki poza ww. normami prawa naruszało obyczaje kupieckie, zaś kwota, jaką była zmuszona zaproponować gmina, to cena sprzeczna z dobrymi obyczajami kupieckimi rozumianymi jako normy postępowania polecające nienadużywanie w stosunku do słabszego uczestnika obrotu posiadanej przewagi kontraktowej. Dobry obyczaj nakazuje oparcie ceny na przejrzystych kryteriach jej kalkulacji, czego w tej sprawie nie spełniono" - napisał Ferenc.

Z zarzutami prezydenta Rzeszowa nie zgadza się PGE EC. Rzeczniczka spółki Agnieszka Dietrich w przesłanym PAP oświadczeniu podkreśliła, że określone stawki na dostawę odpadów do Instalacji Termicznego Przekształcania z Odzyskiem Energii (ITPOE) zostały określone przez oferentów w ramach otwartego i transparentnego postępowania konkursowego, do którego każdy mógł przystąpić.

Dietrich przypomniała, że decyzja o ogłoszeniu postępowania jest wynikiem wejścia w życie na początku września br. noweli ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Znosi ona tzw. regionalizację instalacji do przetwarzania niesegregowanych (zmieszanych) odpadów komunalnych. Celem nowelizacji ustawy jest zwiększenie konkurencyjności na rynku odpadów i zapewnienie gminom możliwości ich przekazywania do instalacji położonych na obszarze całego kraju. Rzeczniczka dodała, że celem tej ustawy było również uelastycznienie rynku odpadów oraz zniesienie monopolizacji.

"Jeśli chodzi o tzw. zasadę bliskości to analizy prawne, którymi dysponujemy i opinie ekspertów, jasno wskazują, że zasada bliskości swoim zakresem podmiotowym obejmuje podmioty odpowiedzialne za odbiór odpadów od mieszkańców i za ich zagospodarowanie, czyli w tym przypadku spółkę odbierającą odpady z terenu miasta Rzeszowa, natomiast nie dotyczy ona spalarni, czyli spółki zajmującej się przetwarzaniem odpadów" - podkreśliła Dietrich.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (4)

  • Zdzisław Smolak , 2019-12-18 09:34:19

    Wiele lat temu ostrzegałem, że bez implementacji do polskiej gospodarki odpadami komunalnymi unijnych zasad systemowych wykonywania ustawowego zadania własnego gmin poprzez własne przedsiębiorstwa użyteczności publicznej (służby komunalne) – na długo pozostaniemy „krajem specjalnej troski Unii Euro...pejskiej”… Niemal wszystkie tezy wyartykułowane piętnaście lat tem, kilka miesięcy po przystąpieniu Polski do Wspólnoty – niestety nadal pozostają aktualne - zb.eco.pl/publication/alarm-czy-zmierzamy-do-kompromitacji-p1125l1 Teraz nie ma co załamywać rąk – pliki.portalsamorzadowy.pl/i/15/05/34/150534_r0_940.jpg - tylko trzeba usiąść do interdysyplinarnego okrągłego stołu rządowo-samorządowego aby ustalić harmonogram i zakres działań dla implementacji unijnych reguł wykonywania gospodarki odpadami komunalnymi dla ratowania Polski przed śmieciową kompromitacją… A UOKiK niech zorganizuje seminarium o tytule „Opłakane skutki dla Polski z tytułu braku implementacji unijnych zasad systemowych gospodarki municypalnej” - tysol.pl/a23115--video-Adamowicz-sprzedal-Niemcom-gdanska-energetyke-teraz-mieszkancy-Lipska-zyja-na-koszt-gdanszczan  rozwiń
  • UOKiK tego też nie rozumi, 2019-12-18 08:44:21

    Trzeba to uświadamiać nieustannie… Dlaczego mimo galopujących comiesięcznych opłat za śmieci – Polsce nadal zagrażają kary za brak osiągnięcia unijnych wymogów? Otóż w krajach Unii Europejskiej comiesięczne opłaty za śmieci zasilają lokalne administracje samorządowe które budują i utrzymują publiczn...e systemy gospodarki odpadami komunalnymi. Jest to tak zwany system naturalnego monopolu gminnego określany jako "in house". Osiągnięcia tego systemu, w którym tylko 10 procent odpadów trafia na składowanie - są podstawą unijnych wymogów dla całej Wspólnoty Europejskiej. U nas aferałowie uparli się aby comiesięczne opłaty polskich rodzin omijały samorządy i zasilały fundusz zysków firm kręcących lody na śmieciach. Dlatego mimo tego, że płacimy za odpady już więcej niż bogaci Niemcy - niewygodne.info.pl/artykul9/04673-Za-smieci-placimy-czesto-wiecej-niz-Niemcy.htm – to nadal wizytówką polskiej gospodarki odpadami są dzikie wysypiska lub płonące odpady na hałdach i w halach…Rozzuchwalone bezczynnością administracji publicznej rodzimi przedsiębiorcy czerpiący zyski z comiesięcznych opłat oraz międzynarodowe korporacje postanowiły więc przyspieszyć realizację swych planów i pociągnąć Polaków za kieszeń… samorzad.pb.pl/2841449,8131,czarna-wizja-smieciowa  rozwiń
  • Zdzisław Smolak , 2019-12-18 08:33:29

    Ekspert ze Szwecji a więc ze wzorcowego kraju wyznaczającego standardy dla całej Unii stwierdza: „fundamentalne znaczenie w sukcesie gospodarki municypalnej ma fakt - że w Szwecji, Danii, Niemczech, Austrii, Holandii i w pozostałych krajach „starej Unii” w których system zadań publicznych realizowa...ny jest przez spółki komunalne, w ramach in-house jest zdecydowanie tańszy. DLATEGO, ŻE Z SAMEJ DEFINICJI SPÓŁKI GMINNE POWINNY BYĆ NON PROFIT, BEZZYSKOWE. W związku z tym, to samo z siebie powinno prowadzić do sytuacji, gdzie na takim rozwiązaniu mieszkaniec gminy tylko zyskuje”… Czy w bogatych krajach starej UE gminy ogłaszają przetargi na śmieci, czy np. po niemieckich gminach jeżdżą polskie, francuskie czy z innych krajów śmieciarki? Czy w ogóle jeżdżą śmieciarki firm prywatnych czyhających na comiesięczne opłaty rodzin za śmieci? NIE! Bo w tych bogatych krajach te ustawowe zadanie samorządów gminy wykonują bez przetargów poprzez własne firmy municypalne, bez narzutów na realizację misji, którą dla firm spoza sfery użyteczności publicznej jest przede wszystkim pomnażanie swoich zysków… U nas nieliczne jeszcze gminy zrozumiały, że w celu ochrony interesów swoich mieszkańców należy przyjąć unijny standard wykonywania zadań komunalnych we wszystkich etapach gospodarki odpadami komunalnymi - portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/jaworzno-wraca-do-samodzielnego-wywozu-odpadow-miasto-kupuje-smieciarki,135446.html ...  rozwiń

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.