Partnerzy portalu

Rowery to nie wszystko. Alternatywny transport czeka rewolucja

  • ABC
  • 26 października 2020 - 12:39 | Aktualizacja: 26 października 2020 - 13:50
Gościem Rafała Kergera w podcaście 20. piętro jest Tomasz Wojtkiewicz, wieloletni prezes Nextbike Polska, twórca sukcesu spółki, która zarządza 20 tysiącami rowerów miejskich w Polsce. Nasz rozmówca latem, po dwóch latach przerwy, wrócił do zarządzania Nextbike'iem. Zadanie, jakie przed nim stoi, jest poważne. Po pierwsze restrukturyzacja. Po drugie zmagania ze skutkami pandemii, które mocno zaburzyły działalność sieci bezobsługowych wypożyczalni rowerów w Polsce. Po trzecie poszerzenie oferty alternatywnego transportu i negocjacje nowych kontraktów, a wśród nich tak skomplikowanych i do tego medialnych, jak w Trójmieście i Warszawie.

Tomasz Wojtkiewicz miał przerwę w prezesowaniu Nextbike'owi. Odszedł po wygranym przetargu na obsługę pomorskiego systemu Mevo. To początek kłopotów Nextbike Polska. Dlaczego nasz gość zdecydował się na powrót, co wówczas zawiodło?

Decyzją Krajowej Izby Odwoławczej Nextbike wrócił do gry o Mevo. Czy uda się odbudować zaufanie zleceniodawców? Na początku pandemii w Polsce zabrakło rowerów, czego przyczyną jest nie tylko większe zainteresowanie jednośladami. Polska jest czwartym producentem rowerów w Europie, ale montaż rowerów w naszym kraju opiera się na dostawach komponentów zza granicy. Tymczasem łańcuchy dostaw zostały zerwane. Czy nie ma obawy, że trwająca pandemia może utrudnić realizację zobowiązań takich firm, jak Nexbike, choćby z przyczyn sprzętowych?

Obecnie Nextbike jest w procesie restrukturyzacji. Zgodnie z procedurą, plan restrukturyzacji należy przedłożyć bankom i sądowi, następnie odbywają się negocjacje. Co będzie w tym planie?

Spółka kierowana przez Tomasza Wojtkiewicza ma spore szanse na dalszą obsługę Veturilo w Warszawie. Kraków natomiast ma ambicje, by stworzyć – o ile będą na to środki w miejskiej kasie – flotę elektrycznych rowerów w liczbie nawet 3 tys. Wprawdzie to melodia przyszłości, ale chyba na takie melodie operatorzy systemów rowerowych czekają.

Czy rowery na minuty nadal mają sens? Czy – skoro chcemy walczyć o ochronę powietrza i przestrzeń miejską – nie lepiej zdecydować się np. na abonamenty?

Samorządy dopłacają do wypożyczeń rowerów naprawdę duże pieniądze. Leszno, Gliwice, Łódź – te miasta zrezygnowały z rowerów miejskich w 2020 r. Powód – oszczędności. Jak obniżyć koszty umów, by podobnych decyzji o rezygnacji nie było więcej? Niektórzy twierdzą, że przyczyną niepowodzeń systemów są źle skonstruowane zamówienia przetargowe.

Między innymi na te pytania Tomasz Wojtkiewicz odpowiada Rafałowi Kergerowi w niemal 50-minutowej rozmowie.

- Widzimy, że dotychczasowy model zarządzania rowerami musi przejść gruntowną zmianę. O tym rozmawiamy z samorządami i do tych zmian ich namawiamy. Potencjał polskiego rynku jest bezdyskusyjny. Szacujemy, że do 2025 roku powinno jeździć około 45-50 tys. rowerów - mówi m.in. Wojtkiewicz. 

Jak podkreśla, misją Nextbike'a jest zagospodarowanie potrzeb ludzi w poruszaniu się po mieście w granicach 5 kilometrów. Jednocześnie zapowiada dość istotne zmiany w biznesie, którym kieruje.

- Nie postrzegamy się tylko i wyłącznie jako firma rowerowa. Mamy przetestowane inne urządzenia mobilnościowe, które już w przyszłym roku chcielibyśmy testować na ulicach miast. Chcemy tak rozszerzać nasze portfolio, by móc proponować samorządom nie tylko rowery, ale pakiety różnych pojazdów, którymi będą poruszać się użytkownicy aplikacji - dodaje.

Jak podkreśla, zdarza się, że samorządy dziś odkładają decyzje o wprowadzeniu alternatywnych sposobów komunikacji dla mieszkańców (tak było m.in. w Oświęcimiu, gdzie unieważniono wygrany przez Nextbike przetarg). Decyzje tłumaczą zabezpieczaniem środków finansowych na pandemię.

- Generalnie nie mamy jednak sygnałów, żeby miasta chciały masowo rezygnować z systemów lub zniechęcały się do takich rozwiązań. Wręcz przeciwnie. My również zapewniamy, że usługa funkcjonuje i jest potrzebna mieszkańcom bardziej niż kiedykolwiek - dodaje. 

Zobacz: Rower miejski ofiarą koronawirusa. Wypożyczalnie w zawieszeniu

Podczas rozmowy nie mogło zabraknąć tematu Veturilo - Warszawskiego Roweru Publicznego. Przetarg na obsługę ośmioletniego kontraktu ogłoszono w marcu 2020 roku. Zarządzający Veturilo od 2012 roku Nextbike zrezygnował jednak z udziału w przetargu. Tomasz Wojtkiewicz wyjaśnia, że Nextbike nie wziął udziału w postępowaniu przetargowym z powodu wielu niewiadomych i ryzyk.

- Napisaliśmy pismo do władz Warszawy, tłumacząc sytuację. Czuliśmy się niekomfortowo nie startując w przetargu, nie dlatego, że nie chcieliśmy. Naszym zdaniem nie był to dobry czas na przeprowadzanie tak skomplikowanych technologicznie zamówień - wyjaśnia. - Zrobimy jednak wszystko, żeby warszawiacy dalej mieli dostęp do roweru publicznego.

Podcast "20. piętro" to pomysł Rafała Kergera oraz Piotra Wiśniewskiego. W nagraniach rozmawiają oni ze znanymi w Polsce menedżerami. Rafał Kerger to dziennikarz ekonomiczny i redaktor naczelny serwisów WNP.PL, PulsHR.pl oraz PortalSamorzadowy.pl. Piotr Wiśniewski przez lata zarządzał firmą Maflow. Jest też partnerem zarządzającym DB77 Consulting oraz założycielem pierwszej w Polsce agencji pracy robotów dbr77.com.

KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!