PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Ruszył proces w sprawie nielegalnych doładowań Warszawskiej Karty Miejskiej

  • PAP/JS    21 stycznia 2019 - 17:40
Ruszył proces w sprawie nielegalnych doładowań Warszawskiej Karty Miejskiej
Według szacunków ZTM, w latach 2012-2015 aż 10 tys. osób w Warszawie posługiwało się nielegalnymi kartami miejskimi. (fot. Dariusz Leszczynski / Shutterstock.com)

Przed Sądem Rejonowym Warszawa-Wola rozpoczął się proces trzech mężczyzn oskarżonych o nielegalne doładowywanie kart miejskich. Zarząd Transportu Miejskiego miał przez nich stracić 120 tysięcy złotych.




Według prokuratury 36-letni Marek M. nielegalnie zakodował bilety na kwotę ponad 60 tys. zł, 32-letni Dominik K. na 32 tys. zł, a 56-letni Jarosław C. na 25 tys. zł.

Posłużyli się do tego laptopem lub telefonem z czytnikami NFC i specjalistycznym oprogramowaniem. Wskazówki, jak to zrobić, mieli znaleźć w internecie. Pasażerów komunikacji miejskiej zachęcali niskimi cenami - o 30, 40 proc. niższymi niż wyznaczył ZTM.

W poniedziałek (21 stycznia) oskarżeni składali wyjaśnienia przed sądem.

Dominik K. tłumaczył, że większość kart do nielegalnego doładowywania dostawał od znajomych. O jego działalności klienci mieli się dowiadywać "pocztą pantoflową". K. przyznał się do winy. Zobowiązał się też do naprawy szkody. Oświadczył, że od kiedy został złapany, nie popełnił żadnego przestępstwa. "Żałuję swojego czynu. Chciałbym się dobrowolnie poddać karze" - powiedział.

W trakcie przeszukania znaleziono u niego ponad 32 g marihuany. Na pytanie, skąd miał taką ilość narkotyku, stwierdził, że "ciężko ją zdobyć. W trakcie uprawiania tego procederu dysponowałem większymi sumami pieniędzy i jak była okazja, kupowałem więcej". Zapewnił jednak, że już nie zażywa narkotyku i poddał się terapii.

Częściowo przyznał się do winy Marek M. Zakwestionował rozmiar szkody. Według tego oskarżonego wynosi ona nie 60 tys. zł, lecz 5 tys. zł. M. powiedział, że podczas składania zeznań na komendzie policji czuł się naciskany i chciał "szybko zakończyć sprawę". Stwierdził, że nie miał świadomości, iż proceder jest nielegalny. "Przyznaję się do wszystkiego za wyjątkiem ilości załadowanych kart. Dopiero jak przeczytałem w mediach o tym procederze, dowiedziałem się, że jest to nielegalne i przestałem się tym zajmować" - mówił przed sądem Marek M.

Oskarżeniom prokuratury zaprzecza najstarszy z mężczyzn - Jarosław Cz., właściciel firmy zajmującej się systemami elektronicznymi, które wiążą się z zapisywaniem danych na kartach. "Zostałem pomówiony przez znajomego. Stanowczo nie przyznaję się do winy" - stwierdził w sądzie Cz.

Kolejny termin rozprawy wyznaczono na kwiecień. Wówczas mają zostać przesłuchani świadkowie.

Według szacunków ZTM, w latach 2012-2015 aż 10 tys. osób w Warszawie posługiwało się nielegalnymi kartami miejskimi. Straty z tego tytułu spółka oszacowała na 3,5 mln zł. W sprawie nieautoryzowanych doładowań Warszawskich Kart Miejskich w prokuraturach toczy się wiele postępowań zarówno w stosunku do osób nielegalnie doładowujących karty, jak również ich klientów.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.