PARTNER PORTALU
  • BGK

Śpiewak znów atakuje Górnikowską-Ćwiąkalską. Apelacja w sądzie

  • Tomasz Jakubowski    29 października 2019 - 14:00
Śpiewak znów atakuje Górnikowską-Ćwiąkalską. Apelacja w sądzie
Jan Śpiewak, lider stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa (fot. Wikimedia CC BY 40)

Czy w Polsce można trafić do więzienia za zepsucie ministrowi i jego córce wczasów w Bułgarii? - pyta Jan Śpiewak, aktywista i lider stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa, który przedstawił własną wersję sprawy reprywatyzacji jednej z kamienic przy stołecznej ul. Joteyki. - To sprawa jak z Kafki - ocenia aktywista.




  • 28 października w Sądzie Okręgowym w Warszawie ruszył proces apelacyjny Jana Śpiewaka w sprawie wytoczonej przez mecenas Bogumiłę Górnikowską-Ćwiąkalską, córkę byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego.
  • Chodzi o tweet miejskiego aktywisty z 2017 roku, w którym ujawniał kulisy prywatyzacji jednej z warszawskich kamienic. W I instancji Śpiewak został skazany. 
  • Lider Wolnego Miasta Warszawa kilka razy powtórzył zarzuty wobec prawniczki na kolejnych konferencjach prasowych. Ta z kolei podtrzymuje, że są niesprawiedliwe.

„Boom. Córka ministra Ćwiąkalskiego przejęła w 2010 roku metodą na 118-letniego kuratora kamienice na Ochocie” - brzmiał wpis, za który Bogumiła Górnikowska-Ćwiąkalska domaga się grzywny w wysokości 10 tys. zł i trzech miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu dla Jana Śpiewaka.

Chodzi o kamienicę przy ul. Joteyki 13 na warszawskiej Ochocie, którą przekazano w prywatne ręce w 2011 roku. W połowie stycznia 2019 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia orzekł, że Śpiewak jest winny zniesławienia mecenas Bogumiły Górnikowskiej-Ćwiąkalskiej i zasądził, że ma zapłacić 5 tysięcy złotych grzywny i 10 tysięcy nawiązki na jej rzecz. Uzasadnienie wyroku było niejawne.

Śpiewak zaapelował po tym wyroku do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara. Spytał, czy RPO zareaguje na „atak sądów na wolność słowa”. Ocenił też, że rzecznik do tej pory jedynie „umywał ręce”. Wskazywał też na to, iż utajnienie przez sąd uzasadnienia styczniowego wyroku narusza jego konstytucyjne prawo do jawnego procesu.

Ustalanie tożsamości kuranta

29 października ujawnił swoją wersję tej sprawy. „Bogumiła Górnikowska-Ćwiąkalska została w 2008 roku kuratorem osobny nieznanej z miejsca pobytu. Stało się tak na wniosek adwokata Porwisza, który reprezentował rzekomych spadkobierców połowy kamienicy na Ochocie. Do reprywatyzacji budynku potrzebował jednak reprezentantów drugiej połowy nieruchomości. W tym celu złożył wniosek do sądu w Radomiu o ustanowienie kurateli dla Aleksandra Piekarskiego, a na jego kuratora wyznaczył córkę ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego” - pisze Śpiewak

Podkreśla, że Górnikowska-Ćwiąkalska nie znała adresu ani daty urodzin swojego kuranta. „Zgodnie z obowiązującym prawem nie znała więc jego tożsamości. Imię i nazwisko to za mało - osób o takim imieniu i nazwisku w Warszawie przed wojną była ponad setka. Naruszyła więc prawo zostając kuratorem osoby, której tożsamości nie znała” - pisze Śpiewak.

Dodaje, że w jego ocenie „sąd w Radomiu też złamał obowiązujące przepisy. Nałożył na Ćwiąkalską jednak bardzo jasny i wąski zakres pełnomocnictw. Miała reprezentować swojego kuranta jedynie w procesach administracyjnych tj. procesach reprywatyzacyjnych. Jak udowodniliśmy w I instancji mecenas nie zrobiła przez prawie trzy lata dosłownie nic, żeby ustalić jego tożsamość. Tym samym naruszyła prawo. Pomimo tego w maju 2010 roku w imieniu swojego kuranta przejęła pół kamienicy na Ochocie na co nie miała zgody sądu” - wyjaśnia aktywista.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (1)

  • leda, 2019-10-30 15:25:45

    Nie mieliśmy danych, żeby sprawdzić i zidentyfikować wszystkie osoby - powiedziała w "Rz". To oczywiście nie miało znaczenia, aby podjąć się prowadzenia takiej sprawy:-) Jakaś nowa etyka?

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.