PARTNER PORTALU
  • BGK

Transport publiczny w polskich miastach. Raport Obserwatorium Polityki Miejskiej Instytutu Rozwoju Miast i Regionów

  • Michał Wroński    17 kwietnia 2019 - 09:41
Transport publiczny w polskich miastach. Raport Obserwatorium Polityki Miejskiej Instytutu Rozwoju Miast i Regionów
Miastem o największej intensywności wykorzystania linii miejskich jest Warszawa. (fot. ZTM Warszawa)

Choć większość dużych i średnich miast w Polsce posiada systemy transportu publicznego, to przeważnie nie rozwiązują one lokalnych problemów komunikacyjnych. W części miast komunikacja spełnia funkcje socjalne. Najbardziej intensywnie wykorzystuje miejskie linie komunikacyjne Warszawa, Białystok, Bydgoszcz, najsłabiej Gorzów Wielkopolski i Rzeszów. Takie wnioski płyną z lektury najnowszego raportu Obserwatorium Polityki Miejskiej Instytutu Rozwoju Miast i Regionów.




  • Zmniejszająca się gęstość zaludnienia w obszarach centralnych i rosnące rozproszenie ludności na peryferiach czynią dotychczasowy system coraz mniej efektywny.
  • W dużych aglomeracjach transport jest elementem pozwalającym na odciążenie układu drogowego, zwłaszcza na trasach o największym natężeniu przemieszczeń wewnątrzmiejskich. Przy czym nawet w tym gronie różnice są duże.
  • Już w 15 miastach Polski funkcjonuje całkowicie bezpłatna komunikacja publiczna. Najczęstszym jednak rozwiązaniem jest przyznanie uprawnień do korzystania z bezpłatnych przejazdów wybranych grupom społecznych.

Najnowszy raport Obserwatorium Polityki Miejskiej IRMiR stawia sobie za cel diagnozę jakości funkcjonowania miejskich systemów transportowych (sam monitoring ma być cyklicznie powtarzany co 3 lata) oraz identyfikację zachowań transportowych ludności, ale również opracowanie rekomendacji na podstawie przeprowadzonych badań.

Jak podkreślają autorzy raportu w ostatnich dekadach zwiększyły się zarówno odległości pomiędzy miejscem zamieszkania, pracy i zaspokajania innych podstawowych potrzeb, jak też zakres podejmowanych przez mieszkańców aktywności. To wszystko – jak stwierdzają - generuje dodatkowe potrzeby związane z przemieszczaniem się w przestrzeni zurbanizowanej. Czy są one jednak zaspokajane?

Czytaj: Wydatki polskich miast na lokalny transport zbiorowy w roku 2019. W czołówce Warszawa, Metropolia i Kraków

Raport nie pozostawia złudzeń: nowa organizacja transportu publicznego jest wyzwaniem. Dzieje się tak dlatego, że zmniejszająca się gęstość zaludnienia w obszarach centralnych i rosnące rozproszenie ludności na peryferiach czynią dotychczasowy system coraz mniej efektywny. Poziom dostępności transportu się zmniejsza. Skutkiem zaś chaotycznej i skokowej suburbanizacji obszary nowej zabudowy lokalizowane są często w miejscach bez dostępu do transportu publicznego.

- W efekcie nowi mieszkańcy takich obszarów skazani są na korzystanie z samochodu. W ciągu pierwszego ćwierćwiecza po upadku żelaznej kurtyny bezwzględna liczba zarejestrowanych pojazdów zwiększyła się w Polsce niemal czterokrotnie. W wielu polskich miastach liczba samochodów jest już większa niż w podobnych wielkościowo ośrodkach w Europie Zachodniej. Popełnionych błędów w tym zakresie w zasadzie nie można już cofnąć ani łatwo naprawić – czytamy w opracowaniu.

Problemy komunikacyjne bez rozwiązania

Analizując działanie miejskiego transportu publicznego autorzy raportu stwierdzają, że choć większość dużych i średnich miast w Polsce posiada systemy transportu publicznego, to jednak na ogół nie rozwiązują one lokalnych problemów komunikacyjnych.

- Tylko w jednej trzeciej miast o charakterze lokalnym funkcjonuje transport publiczny. W części ośrodków komunikacja zbiorowa na terenie miasta ma przede wszystkim funkcje socjalne, a oferta ukierunkowana jest na osoby starsze oraz młodzież i dzieci (dojazdy do szkół) – piszą.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (2)

  • Jan, 2019-04-18 15:54:22

    Do w.potega@neostrada.pl: Pełna zgoda. Miasta są dla ludzi, a nie samochodów.
  • w.potega@neostrada.pl, 2019-04-17 17:38:13

    W Warszawie 60% mieszkańców korzysta z transportu zbiorowego, a autobusy stoją w korkach. W autobusie jest 50 - 100 osób, a w samochodzie osobowym zwykle jedna osoba. Czyli samochody osobowe zajmują 80 - 90% powierzchni miejskich dróg. Trzeba im zostawić 50% miejskich dróg, resztę malując jako bus-p...asy i problem zacznie rozwiązywać się. Trzeba samochodom osobowym utrudniać jeżdżenie w mieście, albo udusimy się w korkach i w smogu.  rozwiń

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.