WIADOMOŚCI

Turów i Jänschwalde – lustrzane odbicie? Wójt Kowalczuk nie chce już siedzieć cicho

Autor: Michał Wroński Dodano: 21-10-2021 13:00
Lubuskie gminy Gubin i Brody sąsiadują z niemiecką kopalnią węgla brunatnego Jänschwalde (fot. pixabay/lausitz360)

Transgraniczny problem z odkrywkami węgla brunatnego przetrwał zmiany ustrojowe, ale teraz może nabrać politycznego kolorytu. Czy chodzi o rewanż za Turów? O milionowych inwestycjach w infrastrukturę wodną i analogiach między ziemią lubuską a Turowem rozmawiamy z Ryszardem Kowalczukiem, wójtem lubuskiej gminy Brody.

  • - Chcemy, aby ktoś w końcu zobaczył problem i uznał, że eksploatacja węgla brunatnego metodą odkrywkową czyni realne szkody i straty dla środowiska niezależnie od tego, gdzie się ona odbywa - mówi wójt gminy Brody.
  • Na inwestycje w nowe studnie, stacje uzdatniania i sieci wodociągowe gmina Brody wydała już ok. 3-3,5 mln zł, a to jeszcze nie koniec. Woda w gminie ma złe parametry i trzeba stosować nowe technologie jej uzdatniania.
  • Samorządowcy liczą, że ekspertyzy potwierdzą bezpośredni związek między działalnością kopalni a zaburzonymi stosunkami wodnymi. Wtedy zamierzają wystąpić do czeskiego koncernu z propozycją polubownego załatwienia sprawy. Jeżeli to nie przyniesie efektu, będą dochodzić swoich racji w sądzie.

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU SAMORZĄDOWEGO

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

X