PARTNER PORTALU

Umowy o przejęciu PKS-ów przez samorząd

    PAP    28 czerwca 2011 - 13:53
Umowy o przejęciu PKS-ów przez samorząd

4 lipca podpisane zostaną w Warszawie umowy między ministrem Skarbu Państwa i władzami województwa podlaskiego o nieodpłatnym przejęciu przez samorząd pięciu spółek PKS.




Na wtorkowym posiedzeniu zarządu województwa podlaskiego dwóch jego członków, pod nieobecność marszałka, zostało upoważnionych do podpisania tych umów z ministrem.

Na ich podstawie samorząd przejmie od Skarbu Państwa spółki PKS w Białymstoku, Łomży, Suwałkach, Siemiatyczach i Zambrowie.

W kwietniu sejmik Podlasia pozytywnie zaopiniował wnioski zarządu regionu o nieodpłatne przejęcie od Skarbu Państwa spółek PKS w Białymstoku, Suwałkach, Łomży, Siemiatyczach i Zambrowie.

Wcześniej jednak przez dwa lata samorząd nie mógł podjąć decyzji w tej sprawie.

W maju wicemarszałek województwa Mieczysław Baszko informował, że umowa jest „dobra, korzystna dla samorządu i PKS”, ale szczegółów nie podał. Mówił też, że obecnie nie ma koncepcji, by te spółki łączyć, mają być samodzielnymi podmiotami gospodarczymi.

Pięć podlaskich PKS-ów zatrudnia ponad 1,4 tys. osób, spółki przewożą rocznie około 100 tys. pasażerów. Ich kondycja finansowa jest zróżnicowana, ale nienajlepsza.

Przejęcie spółek PKS w Podlaskiem ma pozwolić na sprawne zarządzanie i lepsze wykorzystanie ich taboru pod względem przewozów regionalnych, bo samorząd ma też w swojej gestii (i finansowaniu) regionalne przewozy kolejowe.

O komunalizację swoich spółek zabiegały m.in. działające w PKS związki zawodowe.

Gdyby samorząd nie przejął PKS-ów, zostałyby one przez resort Skarbu Państwa sprywatyzowane. Po przejęciu przez samorząd, ich usługi będą rozliczane z budżetu wojewódzkiego samorządu.

Kilka lat temu ówczesny wojewoda podlaski próbował sprywatyzować PKS-y w Łomży i Siemiatyczach, ale pod wpływem wyrażonej w referendach opinii większości pracowników PKS, przerwał proces prywatyzacji.

Kontynuował prywatyzację zakładów w Zambrowie i Bielsku Podlaskim, sprzedając ostatecznie prywatnej spółce PKS w Bielsku Podlaskim.

 

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!



Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu

Podaj poprawny adres e-mail
W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych.
Informujemy, że dane przekazane w związku z zamówieniem newslettera będą przetwarzane zgodnie z Polityką Prywatności PTWP Online Sp. z o.o.

Usługa zostanie uruchomiania po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.

W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.
Musisz zaznaczyć wymaganą zgodę


×
KOMENTARZE (2)

  • szef PKS SUWAŁKI, 2011-07-02 16:10:38

    Inspektor Pracy skierował do Sądu Rejonowego w Suwałkach wniosek o ukaranie prezesa PKS – Stanisława Biłdy. Sprawa dotyczy niedawnego zwolnienia związkowca Bogusława Bryndy. Ponadto Państwowa Inspekcja Pracy sporządziła wniosek o ukaranie prezesa za bezprawne wydatkowanie środków pieniężny...ch z funduszu socjalnego. - W tej chwili nie będę tego komentował – powiedział w rozmowie telefonicznej prezes. Przypomnimy, że Stanisław Biłda był już wcześniej ukarany za bezprawne zwolnienia pracowników i niezgodne z prawem wydatkowanie pieniędzy z funduszu socjalnego. Wówczas zobowiązał się przed sądem, że będzie przestrzegał zasad wydawania środków z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych.  rozwiń
  • zarząd PKS SUWAŁKI, 2011-07-02 15:54:02

    Pracownicy suwalskiego PKS nie wierzą już, że w firmie wreszcie się coś zmieni. Po ostatnich wydarzenia, których bohaterem był Bogusław Brynda, wiedzą jedno – będzie kolejna wojna z prezesem. PKS, które do tej pory należało do Skarbu Państwa, teraz zmienia właściciela. Będzie nim samorz...ąd wojewódzki. – Dla nas ta zmiana przyniesie niewiele. Układ towarzysko-polityczny będzie kwitł nadal – mówi członek Rady Nadzorczej PKS, Jan Miksztyn. O jaki układ dokładnie chodzi? – Prezes czuje się bezkarny, bo wie, że ma za sobą polityków. Było to widać na niedawnym posiedzeniu Rady Nadzorczej spółki. Dwóch członków opowiedziało się za odwołaniem obecnego zarządu, a trzech przedstawicieli Skarbu Państwa za jego pozostawieniem. Na nic nasze argumenty, że ten zarząd pracuje źle i działa na szkodę spółki – uważa Miksztyn. Jako dowód podaje liczby. Z wyliczeń wynika, że w ubiegłym roku PKS przyniósł stratę ponad 600 tys. zł. – Ta kwota byłaby większa, ale została pomniejszona o rezerwy na nagrody jubileuszowe. Gdyby nie ten zabieg, deficyt wynosiłby 1 mln 400 tys. zł.- mówi. Prezes Stanisław Biłda nie zaprzecza. – To przesunięcie środków to taka księgowość zarządcza – twierdzi. PKS tonie? Zdaniem Jana Miksztyna i Jana Prosińskiego, również członka Rady Nadzorczej, nieprawidłowości w PKS-ie jest więcej. Wystarczy wspomnieć o „przejedzonym” kapitale rezerwowym, który wynosił 2 mln zł. To z niego pokrywane są bieżące straty spółki. – Już pojawiła się propozycja, żeby sprzedać dwie placówki PKS w Olecku i Augustowie. Nasz zarząd wychodzi z założenia, że póki coś mamy, to możemy to wyprzedawać. Nikt nie myśli o tym, co będzie, jeśli w końcu nie będzie czego sprzedać, a spółka zostanie ogołocona z majątku – podkreśla Prosiński. Na te zarzuty prezes odpowiada ze spokojem. – Owszem mamy plany przekształcenia tych dwóch placówek, ale niekoniecznie będzie to sprzedaż. Po prostu musimy pozbyć się części majątku, które nie pracują na siebie – usłyszeliśmy od Biłdy. Pracownicy firmy zwracają też uwagę na zawieszenie wypłacania świadczeń socjalnych – pożyczek mieszkaniowych i zapomóg. Biłda przekonuje jednak, że są one wypłacane. – W tym roku zostały zawieszone, ale regulujemy teraz wypłaty z ubiegłego roku – twierdzi. Bez reakcji Prezes na pytanie o powód fatalnej sytuacji finansowej spółki za każdym razem powtarza jak mantrę, że wpływ na sytuację ma spadek liczby pasażerów i rosnące ceny paliwa. Takie tłumaczenie dziwi Miksztyna i Prosińskiego. – Przez 20 lat istnienia PKS nie miał takich problemów. Byliśmy jedną z najlepszych spółek na 170 takich przedsiębiorstw w Polsce – mówią. Jarosław Żaborowski, związkowiec z suwalskiego PKS uważa, że obecnemu zarządowi najlepiej wychodzi zwalnianie ludzi. – Zwolnienia dotknęły 80 osób i wynikają z restrukturyzacji firmy – twierdzi Biłda. Żaborowski zaznacza jednak, że wynik finansowy PKS po wprowadzeniu przez prezesa planu antykryzysowego był gorszy niż przed uruchomieniem tych działań. – W jednej dziedzinie tych poczynań restrukturyzacyjnych pan prezes wykonał nawet więcej niż 100 proc. normy – zwolnił więcej ludzi niż zamierzał – ironizuje związkowiec. Jan Miksztyn dodaje: – Świetnie mu też poszło redukowanie kursów. Niektórzy dzięki temu mają dziś niemałe problemy z dotarciem do domu. Przypomnijmy, że kursy zredukowano o 700 tys. km. Nepotyzm kwitnie Pracownicy PKS od dawna próbują pokazać patologiczne sytuacje, do których dochodzi w firmie. Przykładem może być wzięcie w leasing 10 autobusów marki Mercedes. Jak się okazuje – bez przetargu.- Mieliśmy na to zgodę właściciela, czyli Skarbu Państwa. Zależało nam na konkretnych autach, które nie będą się psuły. Dlatego wybraliśmy Mercedesy bez przetargu – informuje Stanisław Biłda. W PKS, zdaniem związkowców, kwitnie też nepotyzm. – Zarząd od początku promuje swoją rodzinę i zapewnia jej pracę w spółce – mówi Jarosław Żaborowski. Okazuje się, że przedsiębiorstwo „Panama”, od którego spółka kupuje karty opłaty drogowej, czyli tzw. winiety, należy do żony i szwagierki Biłdy. Prezes nawet się z tym nie kryje. – To prawda. Nie widzę w tym nic złego. Ceny ustalane są z urzędu, a poza tym ta firma nie wymaga od nas przedpłat, tak jak poprzednia – wyjaśnia. Członkowie Rady Nadzorczej i związkowcy przypominają też, że kierownik szkoły jazdy, działającej przy PKS to także rodzina prezesa. Mało tego, „Pekaesik” zamiast przynosić zyski, generuje straty. Zapytaliśmy prezesa o wynik finansowy szkoły. – Ciężko to określić, ale mogę powiedzieć, że w tamtym roku był to wynik na minusie – odpowiada. Po co więc utrzymywać coś, co nie jest podstawową działalnością spółki i nie pracuje na siebie? – Trzeba zapewnić pracę szwagrowi. Koszty nie są ważne – komentują z ironią pracownicy. Stanisław Biłda twierdzi, że szkołę zamknie, jeśli w tym roku również na siebie nie zarobi. Atmosfera gęsta od podejrzeń - W tej firmie panuje mobbing i ciągłe zastraszanie pracowników. Kiedy na posiedzeniu Rady Nadzorczej mówimy o problemach, zarząd nie dąży do ich rozwiązania, ale docieka skąd ta informacja, kto to powiedział – twierdzi Prosiński. Jarosław Żaborowski dodaje, że wszystkie sporne kwestie zazwyczaj musi rozpatrywać sąd, bo z zarządem inaczej nie da się rozmawiać. – Stanisław Biłda przegrał z nami wszystkie sprawy w sądzie. PKS reprezentowało w tych sporach kilka kancelarii prawnych. Proszę policzyć jakie to są koszty – wylicza związkowiec. Zarządowi PKS nie brakuje wyobraźni. Wystarczy wspomnieć o historii jednego z kierowców, którego na trasie próbowali zatrzymać wynajęci przez prezesa detektywi podający się za kontrolerów-rewizorów. Mężczyzna został zwolniony za to, że prawidłowo wykonywał swoje obowiązki. Sąd przywrócił go do pracy. Stresujące sytuacje są w tej firmie na porządku dziennym. Jan Prosiński, członek Rady Nadzorczej w pewnym momencie musiał posiłkować się rocznym bezpłatnym urlopem. Nie mógł znieść poczynań Stanisława Biłdy. Mówi o tym otwarcie. Wszystko wskazuje na to, że to nie koniec – szykuje się nowy konflikt. Tym razem o Bogusława Bryndę, również związkowca. Przypomnijmy, że na początku czerwca firma kontrolująca znalazła w prowadzonym przez niego autobusie kanister z paliwem. Brynda został dyscyplinarnie zwolniony z pracy. Mężczyzna twierdzi jednak, że to prowokacja, a baniak mu podrzucono. Złożył w tej sprawie zawiadomienie w prokuraturze. Prezes nie chciał tego komentować. – Trzeba postawić sprawę jasno – z tym zarządem w firmie nic się nie zmienić. Mieliśmy nadzieję na zmiany, ale niestety nasz głos na Radzie Nadzorczej został pominięty – mówi Jan Miksztyn. – Co nie znaczy, że składamy broń. Będziemy o PKS walczyć. Nie możemy obojętnie przechodzić obok niszczenie firmy, z którą jesteśmy związani od lat – zaznacza Jan Prosiński.  rozwiń


Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!